FIRMA GRANDECANE.PL

Paulina Król (Mój pies i kot): Wyróżniamy osoby, których postawa wobec zwierząt jest godna naśladowania

Pomoc zwierzętom to wartość, która powinna być podkreślana na każdym kroku. Dlatego w tym odcinku Strefy Zoologicznej, przedstawimy sylwetki ośmiu nominowanych do nagrody Serce dla zwierząt, którzy odznaczyli się postawą godną naśladowania. Naszym gościem będzie Paulina Król, redaktor naczelna magazynu Mój pies i kot.

Michał Sawa: Moim gościem jest Paulina Król, redaktor naczelna magazynu Mój pies i kot oraz portalu psy.pl. Będziemy dziś rozmawiali o plebiscycie Serce dla zwierząt.

Paulina Król: Tak, to plebiscyt organizowany już od 15 lat. Ideą tego wydarzenia jest nagrodzenie osób, które robią coś dobrego dla zwierząt, a także, aby poprzez nominacje zachęcać innych do pomocy, która wcale nie jest taka trudna i pokazać ludziom różne formy pomocy dla zwierząt.

Dlatego wśród naszych nominowanych są często ludzie znani, którzy są podziwiani przez nas jako piosenkarze, aktorzy, dziennikarze czy biznesmeni i okazuje się, że też mają złote serce dla zwierząt. Takie osoby lubimy też naśladować, więc pokazując różne postawy i formy pomocy zwierzętom, dajemy też innym przykład do naśladowania.

M.S: No właśnie, bo nie tylko znane osoby są nominowane, ale także ludzie młodzi, którzy swoim zachowaniem sprawiły, że zostały zauważone.

P.K: Tak, w zeszłym roku nominowaliśmy dziecko, trzynastoletnią dziewczynkę Zuzię, w tym roku też mamy nominowanego chłopca. Może się wydawać, że ich czyny nie są może tak wielkie i nie są tak długotrwałe, ale musimy pamiętać też to, że pokazujemy, jak ważna jest rodzina i ile empatii dla zwierząt wynosi się z domu.

Więc zarówno Zuzia nominowana w zeszłym roku, jak i Bartek doceniany w tym roku, są to po prostu dzieciaki, które mają wspaniałych rodziców, którzy też dbają o to, aby tak wychowywać dzieci, aby wiedziały, że zwierzęta to też są istoty czujące.

M.S: W tym roku nominowanych było osiem osób. Powiedzmy coś o nich.

P.K: Zawsze jest to osiem osób, pokrótce o nich opowiem, w kolejności alfabetycznej, aby nikogo nie wyróżniać. W tym roku nominowana jest Katarzyna Bujakiewicz, znana aktorka, która jest znana głównie w swoim środowisku, bo mieszka w Poznaniu, że nigdy nie odmawia pomocy.

Szczególnie angażuje się w ratowanie amstaffów, którego sama jest posiadaczką, ale także wszystkich psów w typie bull. Jak jest potrzeba, przewozi zwierzaki z miasta do miasta i nigdy nie jest dla niej problemem coś takiego zrobić. Wzięła udział w wielu sesjach fotograficznych, nagrała swój głos we wspaniałym filmie, który pokazuje prawdziwe oblicze terrierów typu bull, o których się myśli, że to zabójcy i w ogóle straszne psy, a kiedy ktoś pyta Kasię, czy amstaff to morderca, ona odpowiada, że tak, bo może zalizać na śmierć.

Ona przede wszystkim dała przykład, wychowując swoją córkę razem z amstaffem, uczyła dziecko, jak postępować ze zwierzęciem, więc myślę, że Kasia jest naprawdę osobą godną wyróżnienia, brała udział w nasze akcji Zerwijmy Łańcuchy i nawet z tą miesięczną Olą przyszła przypiąć się do budy w Poznaniu i jej córka idzie oczywiście w ślady rodziców i też razem z nimi jeździ do schronisk, zawozi koce, stare dywany, więc już ma to we krwi.

Następną nominowaną osobą jest Monika Bukowska. Wspaniała osoba, która piętnaście lat temu pracowała w Korabiewicach jako wolontariuszka, kiedy tam się bardzo źle działo. Ona tam udostępnia niektóre psy do adopcji mimo, że właścicielka, która była zbieraczką psów, była przeciwna, no i dzięki temu fundacja Viva! mogła zdobyć materiał nagrany przez nią, o tym jak wygląda sytuacja w Korabiewicach i udało się przejąć to miejsce i w tej chwili jest to wzorcowe schronisko.

Monika była też świadkiem, gdy przywieziono z interwencji lisy. Te lisy były często poranione, więc zaopiekowała się nimi wraz z innymi i te lisy przewróciły jej życie do góry nogami. Od tamtej pory założyła Lisi Azyl w schronisku w Korabiewicach i właściwie całe swoje życie podporządkowała opiece nad lisami i nad tym, aby pokazywać ludziom, jak wspaniałe są to zwierzęta i jak one czują.

M.S: Więc nie tylko psy i koty?

P.K: Nie, nie tylko właśnie chciałam to podkreślić.

M.S: Bo magazyn nazywa się Mój pies i kot, nie ma tu nic o dzikich zwierzętach.

P.K: Tak, ale nagroda nazywa się Serce dla zwierząt, więc nie ograniczamy się tylko do psów i kotów. Kiedyś mieliśmy nominowaną fundację, która ratuje króliki, mieliśmy kogoś, kto ratuje jeże, więc bardzo szerokie spektrum możliwości i Monika jest takim przykładem, w tej chwili opiekuje się sześcioma lisami i jest z nimi dzień i noc.

M.S: Przejdźmy do kolejnej osoby. To jest ten wspomniany na samym początku 12-sto latek?

P.K: Tak, to jest ten 12-sto latek, Bartosz Flis, który jest sportowcem i on otrzymał stypendium naukowe i sportowe. Nie było ono bardzo wysokie, bo wynosi 250 złotych, ale postanowił całość przeznaczyć na pomoc zwierzętom.

Chciał to zrobić po cichu i przekazał te pieniądze dla schroniska, ale właściciel stwierdził, że trzeba mu podziękować, więc gdy zrobił to na Facebooku, ruszyła lawina komentarzy. Jest to przykład godny naśladowania nie tylko dziecka, ale także rodziców, którzy po prostu razem z Bartkiem uznali, że to będzie bardzo ładnie, jeżeli on tak zrobi. No i teraz Bartek oczywiście planuje kontynuować dwie pasje-piłkę nożną i niesienie pomocy dla zwierząt.

M.S: Przejdźmy dalej, kolejnym nominowanym jest Michał Luter.

P.K: Pewnie Państwo pamiętają tę historię, to się wydarzyło tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w Łodzi, pewnien motorniczy, tenże Michał Luter, zezłościł wielu pasażerów, ale sam dokonał wspaniałego uczynku, mianowicie wstrzymał ruch uliczny na 84 minuty, kiedy każdy się spieszył, bo pod wagonem tramwaju, który prowadził, ukrył się kot.

Zwierzę było przerażone i nie było możliwości tego kota wydostać, a jednocześnie motorniczy nie mógł ruszyć, bo by go przejechał. Więc mimo protestów części pasażerów wezwał dźwig. Ostatecznie ten dźwig przyjechał, okazało się, że kot był tak przerażony, że musieli go wydostać poprzez otwór w podłodze. Kotek nie był jakoś mocno poturbowany, od razu dostał imię Michał na część swojego wybawcy.

Co ciekawe motorniczy nie bał się, że straci pracę, bo jego pracodawca ma zrozumienie dla ratowania życia także zwierzęcego. Dlatego zarówno Michał Luter, jak i jego pracodawca są godni naśladowania. Zresztą Michał na co dzień pomaga w Ochotniczym Sztabie Rolnictwa i Łączności w Częstochowie, tam uczy charytatywnie dzieci udzielania pierwszej pomocy.

M.S: Czyli czyn godny naśladowania.

P.K: Tak, można powiedzieć, że to jednorazowy, ale spektakularny czyn pokazujący, że można się zachować dobrze w tak ekstremalnej sytuacji. No bo rzeczywiście mógł stracić pracę, mógł narazić się na ostracyzm pasażerów.

M.S: Czyli zdrowy rozsądek i empatia przewyższyły czynniki ekonomiczne?

P.K: Dokładnie tak.

M.S: Kolejnymi nominowanymi jest para.

P.K: Właśnie. To też ciekawe, bo w naszej historii sportowcy nie są często nominowani, natomiast, tutaj mamy Macieja Makuszewskiego, znanego piłkarza Lecha Poznań i reprezentacji Polski, oraz jego żona Oliwia, którzy od trzech lat organizują akcję Świąteczna Paczka dla Psiaczka. Obydwoje są z rodzin, w których zwierzaki były. Natomiast to Oliwia zaraziła męża tą gotowością do pomagania bezdomnym zwierzętom. Oni w ogóle jeżdżąc po Polsce też pomagają, jeśli znajdą jakiegoś bezdomnego zwierzaka, czy potrąconego gdzieś na trasie — zawsze się zatrzymują i zawsze pomagają.

Dla nich inspiracją była Świąteczna Paczka, czyli akcja organizowana dla ludzi i stwierdzili, dlaczego nie zrobić tego dla zwierzaków. W związku z tym coś takiego zorganizowali. W Poznaniu zebrali kilka ton karmy dla schronisk, ale także pieniądze dla fundacji Judyta. Maciej jest idolem wielu młodych chłopców, a Oliwia jest piękną kobietą i obydwoje marzą, aby stworzyć taki ogólnopolski program, aby pomóc wszystkim zwierzakom, które są w schroniskach.

M.S: Przejdźmy dalej, bo czas nas nagli.

P.K: Kasia Moś, która gościła w Twoim programie, jest to bardzo znana już w tej chwili piosenkarka, nasza ambasadorka akcji Zerwijmy Łańcuchy w 2017 roku. To jest osoba, która mówi, że jedną z jej najważniejszych wartości w życiu jest szacunek i miłość do zwierząt. Była wolontariuszką w schronisku. Przygarniała psy i koty. Właściwie nie ma rzeczy dotyczącej krzywdy zwierząt, w której Kasia nie zabrałaby głosu.

Ona przede wszystkim robi coś konkretnego. nawet jej piosenka na Eurowizji Latarka, miała rzucić to światło na krzywdę zwierząt. Wzięła też udział w sesji fotograficznej do Playboya, za którą została przez niektórych mocno skrytykowana, ale postawiła warunek: fotografuje się tylko z psami i to starszymi, które mają małe szanse na adopcje. Okazało się, że psiaki, które wzięły udział z nią w tej sesji, znalazły domy. O tym, co ona robi, można by długo rozmawiać. Jest weganką, sprzeciwia się myśliwym…

Kasia zawsze mówi, że jest tylu malkontentów, którzy mówią, że co mogą pomóc, jak i tak ta krzywda wobec zwierząt rozlewa się po całym świecie. Ale Kasia zawsze mówi, że nawet ten jeden człowiek, który pomoże, to już jest coś i warto pomagać, ponieważ kropla drąży skałę.

M.S: Przejdźmy do kolejnej nominacji. jest to hospicjum Staruszkowo.

P.K: Jest to bardzo wzruszająca nominacja. Hospicjum ma pod opieką 44 stare psy. Oczywiście boryka się z wieloma problemami, ale pomagają miejscowi lekarze weterynarii, wolontariusze i pani Krystyna, założycielka, wspaniale się nimi zajmuje. Są to zwierzęta, które już nie nadają się do adopcji, czekają na śmierć, ale opieka nad nimi jest tam wspaniała. Dla niej najważniejsze jest to, że zwierzęta odchodzą z godnością, otoczone miłością i szacunkiem.

M.S: No i ostatnia nominacja Małgorzata Zdziechowska.

P.K: Tak, to jest polska dr Dolittle, którą kochają wilki, małpy, nosorożce, ona jeździ na misje po całym świecie i opiekuje się dzikimi zwierzętami.

M.S: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Zapraszamy na stronę GrandeCane.pl

Michał Sawa – magister ekonomii, przedsiębiorca zrzeszony w Powiatowym Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie. Instruktor praktycznej nauki zawodu sprzedawcy, a także uznany hodowca psów i wieloletni członek Związku Kynologicznego.

Jego pasją są media społecznościowe i telewizja. W 2013 był pomysłodawcą i współorganizatorem akcji AKCJA TAKA TONA KARMY DLA ZWIERZAKA, której finałem było przekazanie tony karmy do schroniska w Katowicach.

Właściciel firmy GrandeCane zajmującej się dystrybucją  najwyższej jakości produktów przeznaczonych dla psów i kotów. Od 2016 roku prowadzi program Strefa Zoologiczna w telewizji Słodki Live.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś