design

Zitolo: Słoneczna twórczość

W kolejnym odcinku programu Zitolo od Rzeczy w Telewizji Słodki Live, porozmawiamy o magii z Ameryki Południowej, a także o elegancji i sztuce Majów i Azteków. Naszymi gośćmi będą Szymon Rowiński z firmy Artesanias, Anna Holka-Jakuszczonek z firmy Raggio oraz Alicja Getka z firmy Alicja Getka LAB.

Artesanias.pl oferuje torebki i portfele z Kolumbii, będące połączeniem wysokiej klasy rzemiosła kaletniczego z aplikacjami z materiału Mola. Mola to rodzaj patchworku wytwarzanego ręcznie przez Indianki z plemienia Kuna, żyjącego na pograniczu Kolumbii i Panamy. Wzory, które przedstawia Mola są inspirowane dawną sztuką zdobienia ciała. Każda z torebek od Artesanias.pl jest całkowicie unikalna.

 

Wojciech Gomulski: Artesanias to marka, która oferuje produkty prosto rodem z Kolumbii. Czarodziejskie torebki i wzory. W programie Zitolo jest ze mną Szymon Rowiński, który jest jednym z założycieli marki.

Przede wszystkim chciałbym spytać o te niezwykłe wzory na torebkach. Skąd pochodzą te wszystkie prace i na jakiej zasadzie działa Wasza firma?

Szymon Rowiński: Nasza firma to w zasadzie sklep internetowy. Pomysł wyszedł z tego, że jak wiele osób w korporacjach zacząłem z kolegą szukać pomysłu na to, co by tu jeszcze robić ciekawego.

Zaczęliśmy po prostu sprowadzać z Kolumbii torebki. Z Kolumbii dlatego, że żona kolegi jest Kolumbijką i dlatego, że tam nadal robi się jeszcze ciekawe rzeczy.

W.G: To jest pogranicze Kolumbii i Panamy?

S.R: Tak, tam mieszkają Indianie Kuna, w regionie, który jest do tej pory w pewnym sensie autonomią, zamieszkałym i kontrolowanym przez tych Indian tak naprawdę. I stąd wzięła się Mola, która w ich języku oznacza po prostu ubranie.

Ja nawet mam ze sobą takie ubranko indiańskie, oryginalne, całkowicie pochodzące stamtąd zresztą jak każda aplikacja na naszych torebkach. Nasz dostawca po prostu kupuje Mole od Indian i oprawia je w te torebki.

Indianki dziergają je ręcznie, naszywają warstwami różne kolory jeden na drugi. Jest to niezwykle mozolna robota. To jest ściek robiony ręcznie w taki sposób, aby nie było go widać na wierzchu.

W.G: Wszystkie wzory mają znaczenie?

S.R: One pochodzą z dawnej tradycji malowania ciała. Indianie kiedyś malowali się, a później zaczęli się w takie wzory ubierać.

Wzory mają znaczenie mistyczne, np. takie labirynty służą do tego, aby łapać w nie złe duchy, aby zagubiły się i nie opętały człowieka.

W.G: Więc funkcja ochronna. Na tych bogatych pracach widać wiele znaczeń i wiele tradycji. Cały wywiad z Szymonem można przeczytać na portalu Zitolo.com. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Raggio to twórca paneli dekoracyjnych ze stali szlachetnej i metalowych dekoracji ściennych malowanych proszkowo lub typu CORTEN. Raggio jest również marką lamp ozdobnych z grawerowanego akrylu i szkła,ale Raggio to przede wszystkim możliwość pokazania swoich fascynacji,zainteresowań i zaznaczenie swojej indywidualności. Produkty kierowane do odbiorcy świadomego swojej wrażliwości na piękno i klasykę.

 

Wojciech Gomulski:Kolorowe i bogate wyposażenie mieszkań, ale także klubów i wszystkich innych miejsc.

Jest ze mną Anna Holka-Jakuszczonek. Chciałbym zapytać o tę bogatą ofertę. Jest wiele elementów wyposażenia wnętrz, ale są także i lampy. Nad czym teraz pracujecie?

Anna Holka-Jakuszczonek: Elementy świecące to była pierwsza oferta naszej firmy. W tym momencie głównym produktem naszej firmy są dekory ścienne. Obecnie pracujemy nad troszkę mniejszymi dekoracjami i są to elementy, które są tworzone na zasadzie rękodzieła.

Więc nie jest to taka masowa produkcja, ale metal jest patynowany, postarzany ręcznie, tak samo, jak drewno, na którym jest osadzony.

W.G: Super. Niektóre z Pani prac świecą więc mam takie klubowe skojarzenia. Czy jakieś kluby zwracają się z zapytaniem?

A.H.J: Powiem szczerze, że wśród klientów jeszcze klubów jako tako nie mieliśmy. Byli to indywidualni odbiorcy i firmy, które zajmowały się aranżacją wnętrz hotelowych.

Ale z tego wynika, że jest dla nas jeszcze coś do zrobienia.

W.G: A skąd czerpie Pani inspirację? Bo widziałem trochę Ameryki Południowej, Azteków, Indii, więc trochę multi-kulti, jeśli chodzi o twórczość.

A.H.J: No tak. Jest wiele inspiracji kulturą Azteków i Majów, a wynika to z mojej tęsknoty za czymś mistycznym i nieuchwytnym.

Bo w dzisiejszych czasach wszystko załatwiamy w locie i nie ma tego czasu, aby się trochę nad czymś zastanowić, albo poczuć coś bajkowego. I mam wrażenie, że sztuka dalekiego wschodu, Ameryki Południowej dostarcza nam tych elementów.

W.G: A jakie są twórcze plany na 2018 rok?

A.H.J: W tym roku chcemy rozwinąć warsztat postarzania metalu, będziemy też próbować barwić go pewnym sposobem.

Nie chcę jeszcze o tym mówić, bo to są dopiero próby i jeszcze w tym roku pojawią się nowe projekty, właśnie z wykorzystaniem tej metody.

W.G: Świetnie. Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Wysokiej jakości produkty stworzone przez Alicję Getkę charakteryzują się wysublimowaną prostotą, funkcjonalnością oraz wysokiej jakości materiałami. Torebki, portfele i organizery z Alicja Getka LAB to doskonały dodatek do stylizacji każdej ceniącej elegancję kobiety. Najwyższej jakości rękodzieło.

 

Wojciech Gomulski: Alicja Getka to projektanta, która kształciła się i w Warszawie i w Mediolanie. Co widać w kunszcie wykonania każdej z prac.

Stawiasz na jakość i staranność w swojej marce. Twoje prace powstają ręcznie?

Alicja Getka: Tak w całości ręcznie. To jest bardzo ważna cecha wszystkich moich projektów i realizacji. Bez indywidualnego podejścia do każdego produktu nie byłoby tego efektu.

W.G: W każdą pracę wkładasz serce.

A.G: Tak, to jest ważna cecha.

W.G: Wybrałaś edukację i w Mediolanie i w Warszawie. Czym się różni podejście do piękna i designu w obu tych miejscach?

A.G: Może Cię troszkę zaskoczę, ale nie ma dużych różnic między środowiskiem projektowym w Polsce, a we Włoszech, czy w Belgii, Hiszpanii.

W tym momencie już wszystko jest wymieszane, natomiast — wiadomo, Włochy mają tę całą kulturę projektową, kultywowaną już od wieków. Także to jest u nich bardzo fajne i warto wejść tak od środka do tego.

Natomiast co u nas jest fajne, to ten eklektyzm i ta nasza kreatywność. Przez to, że u nas przez wiele lat nie było wielu rzeczy, trzeba było się bardziej wysilić.

Więc zdecydowanie to, co lubię, jeśli chodzi o Polskę to ta kreatywność i wpływy z różnych regionów.

U nas to wszystko się miesza i to fajnie widać w projektowaniu i naprawdę to środowisko projektantów w Polsce jest bardzo ciekawe i zróżnicowane. To jest nasza mocna strona.

W.G: Tak jesteśmy znani właśnie z tego, że jesteśmy kreatywni.

A.G: Tak i tworzymy rzeczy funkcjonalne i praktyczne. Co we Włoszech czasem bywa problemem. Coś jest piękne, ale nie do końca praktyczne. W Polsce ta funkcjonalność też jest ważna i ja to właśnie lubię!

W.G: Myślę, że to w pewnym sensie też historia warunkuje. Sam proces projektowania jak wygląda u Ciebie? Precyzyjnie tworzysz według projektu, czy dajesz sobie trochę przestrzeni na improwizację?

A.G: Raczej improwizacja jednak. Projekt kiełkuje w głowie, a później ja od razu przechodzę do etapu prototypowania, już w materiale i już w trójwymiarze. Raczej mniej szkiców, tylko od razu prototypy z materiału.

Wtedy zawsze zachodzą jeszcze zmiany, coś tam sprawdzam, testuję itd. Więc bardziej jest to takie naturalne, swobodne i zawsze coś się zmienia.

W.G: No efekt jak widać, jest niesamowity. Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.

Zapraszamy na strony:

ZITOLO.COM

zitolo.com/sk/Artesanias

zitolo.com/sk/RAGGIO

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś