BIZNES

Dorota Brechelke (DBC): Staram się zawsze wyprzedzać konkurencję

Czy wykorzystanie nowoczesnych sprzętów pomaga w prowadzeniu biznesu? Jak zawsze być o krok przed konkurencją? O tym w programie Przedsiębiorcy opowie Dorota Brechelke, właścicielka firmy sprzątającej DBC.

Tomasz Słodki: Jesteś businesswoman, która nie boi się nowych technologii. Za każdym razem, gdy przyjdziesz do mojego studia, okazuje się, że coś nowego prezentujesz. Zacznijmy może od zdjęć. Pierwsze co widzimy to dziwne urządzenia do mycia okien.

Dorota Brechelke: Tak, akurat jest to urządzenie, którym możemy myć okna do wysokości 3,30 m wewnątrz pomieszczeń.

T.S: Są to urządzenia, które Ty wykorzystujesz na co dzień w swojej pracy. Co one dają potencjalnemu klientowi?

D.B: Z pewnością ułatwiają pracę. Akurat w tym wypadku myjemy szyby o 30% szybciej i zużyjemy około 40% mniej chemii. Do tego srebrnego pojemnika wlewamy płyn i osoba, która go używa wydziela sobie taką jego ilość, jaką potrzebuje.

T.S: A to jest urządzenie elektryczne?

D.B: Nie.

T.S: Czyli po prostu naciskamy i gdzieś tam wylatuje ten płyn?

D.B: Dokładnie.

T.S: A jak to się w ogóle stało, że zaczęły Cię interesować różne dziwne sprzęty, które mogą ułatwić pracę? Bo powiem Ci, że w swoim życiu korzystałem z wielu serwisów sprzątających i rzadko kto przychodził z takimi urządzeniami.

D.B: Ja zaczynałam pracę sama. Sama sprzątałam i zatrudniając pierwszych pracowników, stwierdziłam, że im też trzeba ułatwić pracę. Poza tym lubię takie rozwiązania.

T.S: A jak wygląda ich szukanie? Siadasz wieczorem przed komputerem i zaczynasz odkrywać kolejne niesamowite sprzęty, czy po prostu, jeśli prowadzi się firmę tyle lat, to ma się orientację tego, co pojawia się na rynku?

Pilnuję, aby zawsze być do przodu przed innymi firmami.

D.B: Znam też takie firmy, które, gdy mają coś nowego, to już wiedzą, że na pewno będę tego ciekawa i będę chciała to wypróbować.

T.S: Widzimy na zdjęciu kolejne urządzenie. Co to takiego?

D.B: Jest to szorowarka. Akurat ta ma już siedem lat.

T.S: A co możemy nią uzyskać?

D.B: Szorowarka waży 40 kilogramów. Na dole wymieniamy albo szczotki, albo pady szorujące, więc doczyszczamy tam, gdzie jest ciężko.

Klientów, którzy chcą, aby wyszorować im powierzchnię szczotką, zawsze namawiam do szorowarki. Jednak jak na tej szczocie jest obciążenie 40 kilogramów, więc mamy pewność, że porządnie doczyści.

T.S: Czyli jest to urządzenie, które pomaga w doczyszczeniu takich naprawdę bardzo brudnych powierzchni. A gdzie zdarzają się takie powierzchnie?

D.B: Przykładowo w magazynach. Akurat tutaj na zdjęciu mamy pizzerie, gdzie podłoga jest bardzo tłusta. Latem sprzątaliśmy baseny i SPA. Tych zastosowań jest sporo.

T.S: Taka szorowarka może wyczyścić najbardziej brudne fragmenty nawierzchni?

D.B: Tak, wymieniamy pady, które są w różnych kolorach od ciemnych do jasnych. A białym padem możemy polerować.

T.S: Czyli możemy nie tylko czyścić, ale także polerować?

D.B: Tak, są też pady z melaniny, dzięki, którym nie używamy chemii. Ogólnie staramy się używać jak najmniej środków chemicznych.

T.S: Dlaczego warto czyścić bez użycia chemii?

D.B: Przede wszystkim jest to ekologiczne. Ponadto dużo firm przechodzi na unijny Ecolabel i my też musimy się tego trzymać, aby z móc podpisać z nimi umowy.

Współpracujemy też ze wspólnotami mieszkaniowymi, w których sprzątamy klatki schodowe, teren zielony, a także zajmujemy się odśnieżaniem.

T.S: A do tego też masz jakieś specjalne urządzenia?

D.B: Jak na razie jeszcze wynajmuje pana, który przyjeżdża ze spychaczem i to robi.

T.S: A jeśli korzystasz z szorowarki, to zdarza się, że najpierw doczyszczasz podłogę, a później ją jeszcze polerujesz?

D.B: Tak. Często nakładam warstwę polimerową albo akrylową, którą trzeba ładnie wypolerować, aby się świeciła.

T.S: A jakie powierzchnie można wyczyścić taką czyszczarką?

D.B: Sporo. Płytki, drewno, beton. Więc w zasadzie wszystko.

T.S: A te pady, które wkładasz do środka, różnią się od siebie?

D.B: Tak, w zależności od nawierzchni są pady, albo szczotki. Pady są w różnych kolorach od czarnego poprzez granatowy, czerwony, zielony, aż do białego.

Czarny jest najmocniejszy, a inne są delikatniejsze. W zależności od koloru.

T.S: Czy taka businesswoman jak Ty, prowadząc firmę sprzątającą, ma jakieś stresy?

D.B: Tak, często się zdarzają. Albo czegoś nie potrafię i uczę się tego sama i na szybko czegoś szukam, albo zdarzają się klienci, którzy nie zapłacą. Więc jest różnie.

T.S: Ale na ogół widzę, że Twoja firma dobrze prosperuje, zatrudniasz ludzi, masz bardzo nowoczesny sprzęt.

D.B: Tak.

Jak zawsze powtarzam, że założyłam firmę sprzątającą, nie lubiąc sprzątać. Jednak przekułam to w sukces i dziś lubię to robić.

T.S: Jak w ogóle doszło do założenia tej firmy?

D.B: Byłam na etacie, miałam problemy z kręgosłupem i miałam operację. Po niej ciężko było z pracą, więc zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy. Dostałam propozycję, żebym sobie coś znalazła i dostanę na to dotacje.

W pierwszym momencie pomyślałam o sklepie, ale później ostudziłam swój zapał i stwierdziłam, że to zły wybór. Więc wpadłam na pomysł firmy sprzątającej.

Stwierdziłam, że skoro ja nie lubię sprzątać, to pewnie jest więcej takich osób.

Zaczynałam od sprzątania mieszkań. Teraz są firmy, biura i wspólnoty.

T.S: Gdzie możemy Cię znaleźć?

D.B: Na dbcsprzatamy.pl i na naszym fanpagu.

T.S: Trzymamy kciuki za rozwój i dziękuję za rozmowę.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś