FIRMA GRANDECANE.PL

Katarzyna Łaska (aktorka): Mój piesek jest moim szczęściem!

Gościem  kolejnego odcinka Strefy Zoologicznej jest Katarzyna Łaska – wokalistka i aktorka dubbingowa, znana z wielu wspaniałych ról m.in. w Krainie Lodu. W programie opowie nam o tym, jak wygląda praca w studiu dubbingowym, oraz o tym, jak trafiła do niej Kulka – uroczy maltańczyk.

Michał Sawa: Katarzyna Łaska, wokalistka i aktorka dubbingowa jest dzisiaj moim gościem. Dzień dobry Kasiu!

Katarzyna Łaska: Dzień dobry Michale!

M.S: Witamy bardzo serdecznie w Strefie Zoologicznej także Kulkę!

K.Ł: Tak, Kulka jest z nami, mój maltańczyk malutki.

M.S: Kulka to Twój pies i wie, że o niej teraz mówmy!

K.Ł: Oczywiście! Kuleczka, mówimy o tobie teraz!

M.S: W jakim wieku jest Kulka?

K.Ł: Kulka ma trzy i pół roczku i jest przyzwyczajona do przebywania w studiach. No może nie takich telewizyjnych, ale bywa ze mną na nagraniach dubbingowych głównie.

M.S: Naprawdę pozwalają wpuszczać psa do studia dubbingowego?

K.Ł: Oczywiście, że tak! Nauczyłam ją od maleńkiego. Chodziła ze mną na nagrania i po prostu na początku tak jak miałam jakieś króciutkie nagranie, to ją brałam i tam mówiłam jej, że musi być cichutko i jakoś się nauczyła. A teraz proszę bardzo, jak się prezentuje!

M.S: Ale w studiu dubbingowym nie widać przecież psa.

K.Ł: No nie widać, ale można by było usłyszeć, jeśliby się odzywała, ale ona cichutko leży koło mnie.

M.S: Czyli ona sobie cichutko siedzi w studio i nie przeszkadza nikomu w pracy?

K.Ł: Nikomu.

M.S: To się nie zachowuje trochę jak pies.

K.Ł: Po prostu jest grzecznym i ułożonym pieskiem, a nie jakimś rozwydrzonym.

M.S: Długo trwa nagranie dubbingowe?

K.Ł: Różnie. Wszystko zależy od ilości wersów, które mam danego dnia do nagrania. Na przykład, jeżeli nagrywam sto wersów, to trwa około godziny, a jeżeli nagrywam piętnaście tak jak dziś to około pięciu minut.

M.S: Czyli pies się nie męczy?

K.Ł: Nie męczy się w ogóle. Odpoczywa i jest przede wszystkim ze mną, nie siedzi cały dzień sama w domu.

M.S: Pomaga w nagraniu?

K.Ł: Kiedyś były próby nagrania jej głosu, no ale na szczęście odgłosy tła zawsze są w tak zwanym tonie, więc nie trzeba nagrywać zwierząt czy takich różnych pobocznych rzeczy.

M.S: Kulka pojawiła się w Twoim życiu trzy i pół roku temu. To jest jej pierwsze zdjęcie.

K.Ł: To jest takie moje tak ja jej zrobiłam selfiaczka — mojej dłoni i jej.

M.S: Ile tu miała?

K.Ł: Tu miała siedem tygodni, ważyła czterysta dwadzieścia gramów.

M.S: A ile teraz waży?

K.Ł: Teraz waży niestety dwa osiemset. Ważyła normalnie przez dłuższą część swojego dorosłego życia około dwa dwieście kilograma, ale po sterylizacji troszeczkę jej przybyło ciałka.

M.S: Każdy maltańczyk waży mniej więcej tak do trzech kilogramów.

K.Ł: Właśnie maltańczyki chyba z tego, co wiem, ważą od trzech kilo, a ona jest po prostu jakaś taka malutka. Nie celowałam, żeby była malutka, po prostu taka się przydarzyła.

M.S: A dlaczego akurat maltańczyk?

K.Ł: Maltańczyk, ponieważ szukałam psa, który będzie moim towarzyszem właśnie w podróżach. Jak często koncertuję gdzieś w Polsce, to chciałam ją za móc ze sobą zabierać, chciałam, żeby to był piesek, którego mogę zabrać do torebki i z nim wszędzie pójść, bo nie chciałam sobie pozwolić na to, żeby na przykład męczyć psa, żeby siedział cały dzień.

M.S: No tak, ale są też inne rasy.

K.Ł: Są owszem, ale tak sobie upatrzyłam właśnie maltańczyka teriera, czy yorka albo szpica. Szpic ma sierść, więc odpadł, bo się bałam, że będzie wszędzie bałagan a z tych dwóch ras bałam się o teriera, że nie poradzę sobie po prostu, jako mojego pierwszego psa, że nie ułożę tego psa.

M.S: A co na wybór tej rasy Twój mąż?

K.Ł: Jeszcze wtedy nie miałam męża. Męża poznałam pół roku po tym, jak sprowadziłam w moje życie pieska.

M.S: Czyli czar Kulki zadziałał na faceta!

K.Ł: Tak oczywiście, Kuleczka zaczarowała! Ona wszystkich zaczarowuje słodzinka moja kochana.

M.S: Tutaj była sesja zdjęciowa Twojego męża.

K.Ł: Tak on miał taki moment w życiu, że robił jej ciągle zdjęcia.

M.S: A w jakim wieku tutaj jest Kulka?

K.Ł: Tutaj ma chyba niecały rok, tak jakiś niecałe osiem miesięcy.

M.S: A czy Kulka wszędzie z Tobą chodzi?

K.Ł: Tak, no teraz już trochę mniej. Troszkę już teraz mniej, bo mam teraz synka dwuletniego i troszeczkę mniej czasu. Znaczy, jak mogę, to oczywiście ją zabieram ze sobą.

M.S: Domyślam się, że ta rasa i ten pies super akceptuje dzieci?

K.Ł: Tak, chociaż ma troszkę foszka.

M.S: Polecasz dla osób z dziećmi?

K.Ł: Oczywiście, polecam jak najbardziej tylko, że ona przez to, że była pierwsza i była jedyna, to po prostu teraz troszeczkę cierpi nad tym, że troszeczkę mniej jej uwagi poświęcam.

M.S: Ta rasa jest aktywna? Widzę na zdjęciach, że lubi biegać.

K.Ł: Ona lubi hasać bardzo. Ja jej robię dziennie taki jeden większy spacer. Jak jest zima to tylko jeden.

M.S: Masz dla niej ubranko?

K.Ł: Mam oczywiście! Tak ona ma ubranko.

M.S: To jakie kolory w tym roku były najmodniejsze?

K.Ł: Nie wiem, ale do niej pasuje mi czerwień. Jakieś takie żywe kolory ona jest takim żywym promyczkiem.

M.S: Od swojej Pani troszeczkę ma tę czerwień.

K.Ł: Może takie jakieś żywe kolory. Jakiś taki chabrowy, jakiś czerwony, ma czerwone ubranko. Zasadniczo chodzi o to, że te psy nie mają sierści, mają podszerstek i trzeba je ubierać, bo one odczuwają zimno zupełnie jak my, więc takiego gołego pieska puszczać, to trochę trzeba nie mieć serduszka i myślę, że mogłaby przez to zachorować.

M.S: Skąd o tym wszystkim wiesz?

K.Ł: Wyczytałam.

M.S:Jesteś aktorką wokalistką i jeszcze do tego interesujesz się psami!?

K.Ł: Interesuje się o tyle, że interesowałam się tą rasą. Przygotowałam się po prostu do tego, bo chciałam mieć psa, więc musiałam się przygotować. Poczytałam, dowiedziałam się od lekarza różnych rzeczy…

M.S: Zaimponowałaś mi!

K.Ł: Naprawdę?

M.S: Tak. Czasami są ludzie, co mają psa, wiedzą tylko, że pies szczeka, sika i trzeba go wyprowadzać. Natomiast innej podstawowej wiedzy wielu osobom brakuje.

Wystarczy wejść na Facebooka poczytać w tych grupach wszystkich tematycznych, jakie głupoty tam się pojawiają…

K.Ł: Ja się przygotowałam do tego, też starałam się ją wychowywać jak psa, a nie jak zabawkę, bo ludzie często takie małe psy traktują jak zabawki.

M.S: No właśnie

K.Ł: I te psy robią, co chcą i tak naprawdę cała odpowiedzialność całego domu spoczywa na malutkich barkach i ten pies się denerwuje i szczeka na ludzi, na wszystko dookoła. Ona ma trochę problem z cywilizacją z innymi dużymi zwłaszcza psami, bo boi się ich.

M.S: Ale to zrozumiałe.

K.Ł: Jak ją wzięłam, to był początek listopada i było bardzo zimno, ona jak wychodziła, była maleńka, więc wychodziła tylko na chwilę i już jej było zimno, dlatego szybko uciekałam z nią od razu do domu.

Ona sama chciała iść już do domu, w związku z tym nie zsocjalizowała się z innymi psami i po prostu w pewnym momencie jak już była dorosła, to było za późno, żeby jej pokazać, że są inne psy, ona po prostu nie wiedziała, co to jest.

M.S: Jesteś aktorką dubbingową, głównie tym się zajmujesz czy jeszcze czymś?

K.Ł: To jest taka moja jakby codzienna praca, że praktycznie codziennie albo kilka razy w tygodniu chodzę na nagrania dubbingowe

M.S: Wiesz co, wpisałem sobie twoje imię i nazwisko w Google i w Wikipedii jest osiem stron samych tytułów, począwszy od takich, jak Bob Budowniczy, Pamiętnik Barbie, śpiewałaś też Mam tę moc w Krainie Lodu.

K.Ł: Tak się zdarzyło. Trzeba zaznaczyć, że ja jestem głosem śpiewanym, może niewiele osób się tym interesuje

M.S: Ty nie mówisz dialogów?

K.L: Ja nie mówię dialogów, ale jest w jednej scenie, mówię, bo jest taka scena, kiedy Elsa i Anna się spotykają w tym lodowym pałacu i tam jest taka piosenka o tym, jak Anna mówi, że ona wszystko zasypała śniegiem i ona nie wierzy w to i właśnie tam ja mówię swoim głosem.

Znaczy Elsa mówi moim głosem, bo jakoś w piosence pewnie pasowało, czy nie wiem… albo może się ktoś pomylił, chociaż nie sądzę, po prostu został użyty mój głos tam.

M.S: Ale też śpiewasz dla dorosłych?

K.Ł: Tak, ja w ogóle wywodzę ze sceny musicalowej w teatrze Roma. Przez osiem sezonów grałam tam role. Zaczęłam właściwie od bardzo dużej, bo głównej roli w musicalu Miss Saigon, a teraz też gram w teatrze muzycznym w łodzi gram Fantine w Les Misérables.

M.S: Tak się zastanawiam, których fanów masz więcej tych małych do dziesięciu lat czy powyżej dziesięciu lat?

K.Ł: Myślę, że tych malutkich, ale nawet to nie jest tylko do dziesięciu lat, bo pracuję w dubbingu dwadzieścia lat, więc ci, którzy już są troszkę więksi myślę, że też mogą kojarzyć mój głos.

M.S: Ale dzieci poznają Cię po głosie, czy jak to jest?

K.Ł: Szczerze mówiąc, to nie wiem.

M.S: A jak Cię widzą to, jak to jest?

K.Ł: To znaczy myślę, że rodzice mówią im o tym, ale chyba nie zdarzyło mi się, żeby ktoś mnie rozpoznał, jak coś do niego powiedziałam.

M.S: A jak dzisiaj reagują właśnie na tę Twoją rolę Elsy?

K.Ł: Entuzjastycznie. Skaczą i w ogóle. Nie mogą powiedzieć, tak wszystko szybko mówią i są w ogóle takie szczęśliwe i tak dalej.

M.S: Ale nie mówią: o nie Elsa wygląda inaczej?

K.Ł: Nie absolutnie. Myślę, że to jest dla nich trochę zaskoczenie, zwłaszcza dla tych mniejszych, ale ja zawsze takim malutkim dzieciom tłumaczę, że to jest bajka, która ktoś narysował w związku z tym, ta postać nie ma swojego głosu, więc ktoś żywy taki tak jak ja albo Ty musi dać jej swój głos, żeby ona powiedziała coś lub zaśpiewała.

To tak jak instrument — narysujesz to on nie gra, tylko żywy instrument musi podłożyć ten głos dźwięk.

M.S: Jak wygląda nagranie dubbingowe?

K.L: Takie nagranie wygląda tak, że przychodzę do studia, widzę na ekranie jakąś postać, reżyser mi mówi: grasz tę myszkę albo tego motylka.

M.S: Czyli dowiadujesz się w studio?

K.Ł: Przeważnie tak.

M.S: Nie wiesz, wychodząc z domu, jaką rolę dzisiaj grasz?

K.L: No czasami wiem, jeśli to jest jakaś kontynuacja, ale w większości nie wiem, więc przychodzę i dowiaduje się. Nie zastanawiam się nad tym, ale wiem, że będę nagrywać.

M.S: Nie trzeba się przygotować jakoś specjalnie do głosów, do roli męskich?

K.Ł: Jeżeli ktoś mówi na przykład: grasz tego pieska i mówią przedział wiekowy, na przykład piesek to jest taki tam szczeniaczek, jest to chłopczyk, to OK mam tekst, słyszę, co jest w oryginalnym nagraniu i po prostu mówię, jak uważam, że pies powinien. Reżyser to akceptuje bądź nie.

M.S: To teraz powiedz mi jakim głosem powiedziałaby Kulka?

K.Ł: Kulka… ojej, jaki Ty mogłabyś mieć głosik… Cześć jestem kuleczka i jestem pieskiem i jestem w programie Strefa Zoologiczna!

M.S: Bardzo ładnie naprawdę by tak Kulka powiedziała!

K.Ł: A nie wiem. Tak sobie wyobrażam, chociaż jak tak biega, to jest taka radosna i jest taka bardzo szczenięca w zabawach.

M.S: A jak by powiedziała Kulka: daj mi jeść?

K.Ł: Ona jest wtedy bardziej takim pieskiem, który chodzi za mną, tupta, tupta, tupta i ja już wtedy wiem, że coś nie tak albo chce wyjść, albo chce jeść, ale przeważnie chce jeść.

M.S: Widzę bardzo ciekawe zdjęcie.

K.Ł: Tak to jest zdjęcie zrobione przez mojego małżonka. Te skrzydła pochodzą z jakiegoś przedstawienia w teatrze F6 w Łodzi mojego kolegi i właśnie on udostępnił mi te skrzydła do tego pięknego zdjęcia.

M.S: A na rączkach jest Kulka?

K.Ł: Moja Kuleńka tak, szczęście moje. Ona jest w ogóle tak cudowna, słuchajcie, ona mi po prostu spadła z nieba, strasznie ją kocham, jest cudowna, polecam pieski!

M.S: Będziemy musieli kończyć nasz program. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Zapraszamy na stronę GrandeCane.pl

Michał Sawa – magister ekonomii, przedsiębiorca zrzeszony w Powiatowym Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorczości w Wołominie. Instruktor praktycznej nauki zawodu sprzedawcy, a także uznany hodowca psów i wieloletni członek Związku Kynologicznego.

Jego pasją są media społecznościowe i telewizja. W 2013 był pomysłodawcą i współorganizatorem akcji AKCJA TAKA TONA KARMY DLA ZWIERZAKA, której finałem było przekazanie tony karmy do schroniska w Katowicach.

Właściciel firmy GrandeCane zajmującej się dystrybucją  najwyższej jakości produktów przeznaczonych dla psów i kotów. Od 2016 roku prowadzi program Strefa Zoologiczna w telewizji Słodki Live.

foto: Oskar Kujawa

 

 

 

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś