kreatywność

Zitolo od Rzeczy – Dobra Sztuka i Oryginalny Design

W kolejnym odcinku Zitolo od Rzeczy mamy przyjemność gościć Anitę Wolszczak-Karasiewicz — założycielkę odnoszącego sukcesy Domu Aukcyjnego Art in House oraz Aleksandrę Pawelską — słynną Olę Monolę współtwórczynię Targów Designu WZORY.

Ciekawe i bogate osobowości zawsze będą obcować ze sztuką — na takim założeniu swój biznes opiera istniejący od kwietnia 2015 roku Dom Aukcyjny Art in House, stanowi on prywatną inicjatywę Anity Wolszczak-Karasiewicz, historyka sztuki i kuratorki wystaw. Obecnie dom aukcyjny współpracuje z artystami. Jest ich ponad 400 i po 4 latach działalności uplasował się na trzeciej pozycji domów aukcyjnych.

Wojciech Gomulski: Zliczyła Pani ile aukcji odbyło się w Art in Hause przez te trzy lata?

Anita Wolszczak-Harasiewicz: To łatwo policzyć, bo każda aukcja jest numerowana. Rzeczywiście od trzech lat jesteśmy na rynku i teraz mamy 23. aukcję takiej normalnej, nowej sztuki, którą zawsze robimy. Aczkolwiek po drodze zdarzały się też inne aukcje, które nie były numerowane, to były aukcje charytatywne, czy nasza wielka aukcja w Brukseli w 2015 roku.

W.G: Właśnie, trochę międzynarodowo Państwo działacie?

A.W-H: Niezupełnie, ale rzeczywiście była wielka aukcja w Brukseli, na której sprzedaliśmy ponad sto obrazów. To był dosyć duży sukces dla nas i dla polskich artystów. Teraz szykujemy się do pierwszej aukcji Klasyków Nowego Pokolenia — tak to nazwaliśmy.

W.G: Rynek kolekcjonerski jest jednak specyficznym rynkiem. Jakie obecnie trendy można zauważyć? Inwestorzy, w jaką stronę patrzą?

A.W-H: Trendy od wielu lat się nie zmieniają. Nadal króluje ta sztuka dawna, jest to też awangarda powojenna, czy sztuka nowoczesna. Rzeczywiście te obrazy sprzedawane na takich aukcjach osiągają najwyższe ceny. Natomiast bardzo modnymi stały się tzw. aukcje młodej sztuki, w ostatnim roku było ich na rynku aż 105. Nigdy w historii nie było ich aż tyle.

W.G: Tak, ostatnio wiele rekordów pada, prawda?

A.W-H: Tak, rok 2017 w ogóle był takim rokiem rekordów na aukcyjnym rynku sztuki w Polsce. Było ich bardzo dużo od najdrożej sprzedanej pracy, po największą ilość sprzedanych prac,największą ilość aukcji, największe obroty aukcyjne. To było aż 214 mln złotych.

W.G: A Art in House jest na trzecim miejscu.

A.W-H: Tak, ale w tym segmencie sztuki, którym się zajmujemy, czyli w sztuce nowej, którą się zajmujemy. Rzeczywiście udało nam się wspiąć na trzecie miejsce w Polsce, po trzech latach pracy. To duży sukces dla nas.

W.G: Właśnie, wspomniała Pani o aukcjach młodej sztuki, mogłaby to Pani rozwinąć?

A.W-H: Wydaje mi się, że to jest bardzo charakterystyczne dla rynku polskiego, bo w niewielu krajach, występuje takie zjawisko jak aukcje sztuki młodej.

W Polsce to się bardzo rozwinęło, ponieważ jest naprawdę bardzo dużo podmiotów, które takie aukcje organizują, w samej Warszawie jest ich co najmniej kilka. Zazwyczaj prace na aukcjach sztuki młodej wystawiane są od 500 złotych. Te prace sprzedają się różnie, czasami są lepsze, czasami gorsze.

Zazwyczaj są to artyści po Akademiach Sztuk Pięknych.

W.G: A zdarzają się samoucy?

A.W-H: Zdarzają się i często osiągają rekordy aukcyjne. Jest np. Wojtek Brewka, do którego chyba należy rekord aukcyjny, na aukcjach młodej sztuki, który osiągnął w 2017 roku. Jego praca była wystawiona za 500 zł, a przebicie było 47-krotne, czyli ta praca osiągnęła chyba 26 tysięcy.

W.G: Dobre czasy dla sztuki w końcu nastały. Chciałbym zapytać o media, bo dominuje malarstwo, rzeźba jest na drugim miejscu, a jakie inne media artystyczne dobrze się sprzedają?

A.W-H: Rzeczywiście dominuje malarstwo. Ludzie najbardziej lubią prace olejne na płótnach, często klienci pytają, czy to olej, czy akryl, aczkolwiek akryl też jest dla nich OK, byleby był na płótnie. Natomiast sprzedaż rzeźby w Polsce rozwija się coraz bardziej.

Wydaje mi się, że Polacy mają coraz większe mieszkania i mają gdzie te rzeźby ustawiać. Rzeczywiście na naszych aukcjach chyba nie zdarzyło się, abyśmy nie sprzedali rzeźby, którą wystawialiśmy. Raczej wszystkie się sprzedają i to w coraz wyższych cenach. Kolejnym mediów, które dobrze się sprzedaje, jest np. papier.

U nas dominują duże prace na papierze, np. Wojciech Pelc bije teraz rekordy popularności, bo jego prace z ceną wywoławczą tysiąca złotych, potrafią dojść do ponad ośmiu tysięcy.

W.G: Dziękuję za rozmowę, cała treść wywiadu znajduje się na stronie telewizji Słodki Live i na ZITOLO.com

Wiele lat temu spotkały się dwie nieco szalone i bardzo kreatywne dziewczyny. Jedna jest projektantką, scenografką i fotografką, a druga miejską aktywistką, która tworzyła miejskie ekologiczne imprezy. Jagoda Valkov i Ola Pawelska od ponad czterech lat tworzą razem WZORY — targi, które stworzyły nową jakość relacji sprzedawca — klient. Jest to wydarzenie z wyjątkowo ciepłym klimatem.

Wojciech Gomulski: Moim gościem jest Aleksandra Pawelska, słynna Ola Monola, współtwórczyni targów WZORY, która stworzyła bardzo fajne rzeczy m.in. Dom z Recyklingu, była odpowiedzialna za Uwolnij Łacha, oraz wiele, wiele innych rzeczy. Jest to moja serdeczna przyjaciółka, którą w końcu udało się zaciągnąć do programu. Hej Ola!

Aleksandra Pawelska: Dziękuję Ci Wojtku za zaproszenie.

W.G: W końcu jesteś, bo z podróży wróciłaś. Jesteście tutaj z Jagodą na zdjęciu, bardzo fajnie wyglądacie. Gdzie odbyły się pierwsze targi WZORY?

A.P: To właśnie moja wspólniczka. Pierwsze wzory wymyśliłyśmy, jadąc pociągiem z Krakowa do Warszawy. Byłyśmy w trakcie negocjacji o projekcie Dom Odzyskany, gdzie zbudowałyśmy dom cały z recyklingu łącznie z meblami. Takie kreatywne pomysły zawsze przychodziły nam do głowy podczas podróży, bo rzeczywiście podróże sprzyjają temu.

No i wracając z tego Krakowa, Jagoda słusznie zauważyła, że w Warszawie w ogóle nie ma imprez dla młodych projektantów, którzy zajmują się wnętrzami. A rzeczywiście taki rynek powstał, sześć lat temu. On był wtedy jeszcze malutki, ale już był widoczny, na tyle, że postanowiłyśmy zrobić taką pierwszą wnętrzarską imprezę w Polsce.

W.G: I wyszło bardzo fajnie!

A.P: Znalazłyśmy super miejsce, to było Centrum Promocji Kultury Praga Południe, z pięknym ogrodem i było to absolutnie szalone z naszej strony. Ja teraz z perspektywy pięciu lat, od kiedy robię duże eventy i imprezy, widzę, jak bardzo szalony był pomysł tej organizacji i ile nie wiedziałyśmy wtedy. Natomiast wszystko się pięknie udało.

W.G: Wszystko się udało, nauczyłyście się pewnie też wielu rzeczy.

A.P: Tak, było 80 wystawców ponad 800 gości, piękna czerwcowa pogoda, wspaniała atmosfera i było super. Po tym sukcesie postanowiłyśmy robić to cyklicznie. No i tak się narodziły WZORY, w tym roku odbyła się 21 edycja.

W.G: Działacie z Jagodą od początku, we dwie?

A.P: Tak, jeszcze przed tym, jak zaczęłyśmy robić WZORY, to robiłyśmy razem różne rzeczy. Jagoda jest projektantką, scenografem, fotografem i jest super zdolna we wszystkich kwestiach planistyczno-wizualnych. To, że WZORY zawsze tak dobrze wyglądają, to jest jej zasługa.

W.G: Doskonały duet i doskonale działacie.

A.P: To nie tylko my dwie, bo mamy doskonały zespół już teraz. Mamy super graficzkę Marysię Lubicz-Łapińską, która wszystko pięknie graficznie obrabia, mamy też zastęp cudownych kierowników, którzy odciążają nas od ciężkiej eventowej pracy już w trakcie wydarzenia.

W.G: Tak, bo jest to duży event.

A.P: Trochę się rozrastamy, ale nadal pracujemy tylko we dwie i robimy razem też wiele innych rzeczy, oprócz WZORÓW.

W.G: WZORY robią też coś dla zwierzaków. Wspierana jest jakaś fundacja?

A.P: Staramy się, aby każda edycja miała jakiś charytatywny oddźwięk. Fajnie jest robić wnętrzarskie imprezy, gdzie ludzie się cieszą, że znajdą sobie coś fajnego do domu, ale dobrze, kiedy niesie to coś dodatkowego. W zeszłym roku zrobiliśmy Kalendarz Pomocowy, my WZORY i fundacja Koty z Grochowa.

Zebraliśmy mnóstwo pieniędzy, sprzedaliśmy mnóstwo kalendarzy, bo dwunastu znamienitych grafików przekazało swoje prace na ten kalendarz, no i on jest naprawdę bardzo fajny. Ostatnio znalazłam na YouTube film jakiejś youtuberki i właśnie wisiał nasz kalendarz u niej na ścianie.

Czyli poszło w świat mnóstwo sztuk, a w tym roku pomagaliśmy fundacji Zwierzochron, z którą współpracuje Krystyna Łuczak-Surówka i ona tworzy też super akcje Design dla Zwierząt, w której designerzy przekazują na aukcje swoje przedmioty i cały dochód idzie właśnie na wsparcie wybranej fundacji.

W.G: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Zapraszamy na platformę ZITOLO.com, gdzie znajduje się coraz więcej prac artystów z całego świata i produktów tworzonych z sercem. Bo celem ZITOLO.com  jest promowanie twórczości, która pochodzi z serca.

ZITOLO.com

artinhouse.pl

wzorytargi.pl

foto: Oskar Kujawa

 

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś