BIZNES

Dorota Brechelke (DBC): W pracy obowiązuje nas pełna dyskrecja

Co jeśli wynajmujemy ekipę sprzątającą do naszego biura, w którym przechowujemy ważne dokumenty? Czy możemy mieć uzasadnione obawy, co do dyskrecji pracowników takiej firmy? O tym w programie Przedsiębiorcy opowie Dorota Brechelke, właścicielka firmy sprzątającej DBC.

Tomasz Słodki: Dziś chciałbym porozmawiać o bezpieczeństwie i jakby to powiedzieć… tajemnicy?

No bo jeżeli przychodzi do mnie firma sprzątająca, to przecież ja mam w biurze dokumenty, czy różnego rodzaju papiery i swoje tajemnice rozpisane na kartkach.

A tu wchodzi do mnie zupełnie obca osoba. Jaką mogę mieć gwarancję, że wszystko będzie OK?

Dorota Brechelke: Każdy mój pracownik musi podpisać u mnie w biurze umowę, o tym, że nie zdradza żadnych tajemnic, nie ma prawa zaglądać w prywatne dokumenty żadnemu klientowi i nie ma prawa robić zdjęć.

Obowiązuje nas pełna dyskrecja.

T.S: A przy podpisywaniu umowy z klientem też jest to brane pod uwagę? Bo widziałem na Twojej stronie internetowej, że dajesz gwarancję dyskrecji.

D.B: Tak. Jeżeli klient sobie tego życzy, nie ma z tym żadnego problemu.

T.S: Spójrzmy na zdjęcia, które dla nas przygotowałaś. Czy ja dobrze widzę, że zdjęcie przed to, to samo pomieszczenie na zdjęciu po sprzątaniu?

D.B: Dokładnie tak.

T.S: To ogromna zmiana. Często zdarzają się takie sytuacje, że rzeczywiście narobił się w mieszkaniu duży bałagan i klient już sobie z nim nie radzi i dzwoni do Ciebie?

D.B: Może nie aż tak jak tutaj, ale zdarzają się.

T.S: Powiedz mi, proszę, jak to jest, bo wiem, że założyłaś firmę, bo nie lubiłaś sprzątać.

Więc kiedy wysyłasz jednego ze swych pracowników na miejsce i on wchodzi do takiego mieszkania, które jest wręcz zagruzowane bałaganem, to jak Wy do tego podchodzicie?

Bo sama powiedziałaś, że nie każdy lub sprzątać więc dlatego stworzyłaś ten biznes.

D.B: Staram się, jeżeli chodzi o mieszkania prywatne, gdzie nie wiemy, co nas czeka (bo przy biurowcu to wiadomo, najpierw jest wizja lokalna i jadę wycenić usługę), a na mieszkaniu nigdy nie wiadomo, aby jechały dwie lub trzy osoby, w zależności od wielkości mieszkania.

T.S: A więc od razu wysyłasz większą ekipę?

D.B: Tak, aby było i szybciej i sprawniej. No i żeby się podzielili tym brudem.

T.S: No tak, chyba tak jest lepiej jak w kilka osób się sprząta, bo jest więcej energii do działania. Widzimy też specjalne urządzenia, które wykorzystujesz w pracy.

D.B: Tak, karcher do mycia szyb. To po prostu udogodnienie.

T.S: Kolejne zdjęcie jest bardzo ciekawe, bo mam wrażenie, że jest to jakieś zadaszenie przed wejściem do firmy, tak? Jakiego urządzenia używasz w tym wypadku i jak ono działa?

D.B: To jest właśnie IONIC QUATTRO SYSTEM, do mycia na wysokościach. Tutaj też używamy tej wody osmotycznej.

T.S: A co w przypadku kiedy zgłasza się klient, który ma za dużo śniegu na takiej powierzchni, czy Wy też możecie się tym zająć?

D.B: Tak, bez problemu.

T.S: We wszystkich sprawach do Doroty Brechelke?

D.B: Tak, we wszystkich.

T.S: A powiedz, jak to jest prowadzić własną firmę? Bo jesteś z miejscowości…?

D.B: Jestem dokładnie z Redy koło Gdyni.

T.S: Więc Twój biznes funkcjonuje w Redzie, czy w całym Trójmieście?

D.B: W całym Trójmieście.

T.S: Jak więc prowadzi się biznes, kiedy jest się kobietą, która zarządza firmą kilkuosobową, jak sobie radzisz?

D.B: Bardzo często nie ma mnie w domu i synowie muszą sobie sami radzić. Jednak lubię to, co robię, lubię jeździć, ciągle jestem w ruchu i cały czas spotykać się z klientami.

Niedługo zaczyna się sezon letni, więc w ogóle chyba nie będzie mnie w domu. Wtedy obsługuje półwysep, domki wczasowe, pensjonaty itp.

T.S: A w jakich kwestiach możesz pomóc? Jaki jest zakres Twoich usług?

D.B: Zakres naszych usług to sprzątanie mieszkań, domów, firm, doczyszczanie, sprzątanie po budowach, pensjonaty, domki wczasowe…

Klient dzwoni i mówi, co chce. Jeżeli tej usługi nie mam, to będę ją miała specjalnie dla niego.

T.S: Czyli znajdziesz po prostu kogoś, kto będzie mógł ją wykonać. A w Polskę wyjeżdżasz?

D.B: Już tak myślałam kilka razy, aby założyć ze dwie nowe filie. Klienci wyprowadzili się z naszych terenów, ale chcą z nami współpracować dalej.

T.S: Trzymam kciuki, aby się udało. A jak Twoje marzenie, bo pamiętam, że w naszym pierwszym spotkaniu mówiłaś, że chciałabyś sprzątać po zgonach?

D.B: Jeszcze się uczę i trochę przede mną.

T.S: To bardzo wymagająca praca, prawda?

D.B: Tak, z pewnością.

T.S: Oby wszystkie marzenia się spełniły. Bardzo dziękuję za spotkanie, powiedz jeszcze, gdzie Cię znajdziemy.

D.B:  Na stronie internetowej dbcsprzatamy.pl i na Facebooku: DBC Firma Sprzątająca Dorota Brechelke.

Gościem Tomasza Słodkiego była Dorota Brechelke.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś