Compas

Mur Berliński — symbol podziału świata

Mur Berliński to najbardziej znany symbol Zimnej Wojny. Przez 28 lat dzielił Europę, kraj i ludzi. System umocnień o długości 156 kilometrów odgradzał strefy wpływów dwóch potężnych państw — Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego. Dziś jego pozostałości są w stolicy Niemiec pamiątką trudnej historii, a także przestrogą dla przyszłych pokoleń.

Propaganda NRD nazywała Mur Berliński antyfaszystowskim wałem ochronnym. Jednak tak naprawdę był to symbol ogromnego podziału, napięć między wschodem a zachodem, a także powód tragedii wielu ludzi. Szacuje się, że podczas prób przedostania się przez mur z rąk strażników mogło zginąć około 200 osób.

Po II wojnie światowej według postanowień konferencji jałtańskiej, Niemcy, a także Berlin podzielone zostały na cztery strefy okupacyjne, administrowane i kontrolowane przez USA, Związek Radziecki, Wielką Brytanię i Francję. Ponieważ coraz bardziej rosły nieporozumienia między krajami demokratycznymi a państwami socjalistycznymi zdecydowano się na odgrodzenie stref wpływów.

Tym bardziej że na zachodnią stronę stolicy uciekało coraz więcej ludzi, co bardzo nie podobało się władzy komunistycznej. Zachód wiedział o planach NRD, ale jak stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych John Kennedy – mur nie jest dobrym rozwiązaniem, ale i tak tysiąc razy lepszym od wojny.

Przez lata coraz bardziej umacniano granicę dwóch ustrojów. Mur podwyższono o metr, wniesiono dodatkowe ogrodzenia, a strażnicy pilnowali przejścia z ponad 300 wieżyczek. W ostatnim roku istnienia muru strzegło go około 11 000 żołnierzy uzbrojonych w miotacze ognia i transportery opancerzone.

Naocznym świadkiem tragedii tysięcy rodzin był tzw. Pałac Łez, który służył dyktaturze Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec jako hala odpraw obywateli opuszczających NRD w kierunku Berlina Zachodniego.

To właśnie w tym miejscu obywatele NRD boleśnie odczuwali, że granica dla nich była zamknięta. Zdarzały się przypadki, że ludzie po dramatycznych pożegnaniach z bliskimi nie wytrzymywali psychicznie. Odnotowano wiele przypadków samobójstw, a nawet zawałów po odpuszczeniu Pałacu Łez.

Pod koniec lat 80-tych było pewne, że władza komunistyczna będzie musiała przynajmniej częściowo złagodzić swój reżim. W Europie zwłaszcza w Polsce i na Węgrzech trwały coraz śmielsze demonstracje, a władze socjalistyczne w całym Układzie Warszawskim zmagały się z narastającym kryzysem ekonomicznym i niezadowoleniem społecznym. W dodatku na czele Związku Radzieckiego stanął przyszły laureat Pokojowej Nagrody Nobla Michaił Gorbaczow, który coraz śmielej dążył do złagodzenia represji.

Jednak władze NRD na czele z Erichem Honeckerem konsekwentnie odrzucały jakąkolwiek możliwość politycznej liberalizacji. W państwie nadal funkcjonował aparat wszechobecnego inwigilowania obywateli — Stasi. O zaciętości Honeckera może świadczyć to, że NRD jako jedyne państwo na świecie w pełni poparło krwawe stłumienie manifestacji studentów w Chinach na placu Tiananmen.

Czarę goryczy przelały sfałszowane przez komunistów wybory w maju 1989 roku, które wskazywały, że aż 98,85 procent Niemców popiera socjalistyczną dyktaturę. To spowodowało zorganizowanie działań opozycyjnych.

Niemcy zaczęli masowo przedostawać się do Polski, Czech i na Węgry, gdzie okupowali ambasady RFN w oczekiwaniu na zapewnienie im wyjazdu do Niemiec Zachodnich. We wrześniu 1989 roku władze Węgier zdecydowały się na otwarcie dla nich granicy z Austrią – wówczas z NRD uciekło ok. 13 000 obywateli. To wydarzenie nazwano później Rewolucją Trabantów.

Narastające protesty i nacisk ze strony Moskwy spowodowały ustąpienie Honeckera z funkcji przewodniczącego partii. Na jego miejsce powołano Egona Krenza, który starał się załagodzić nastroje społeczne.

9 listopada 1989 sekretarz Komitetu Centralnego komunistycznej SED Guenther Schabowsky, na pytanie włoskiego dziennikarza, kiedy zostanie uchwalone postanowienie rządu mówiące o tym, że każdy obywatel NRD będzie mógł swobodnie wyjechać z kraju przez przejścia graniczne, odpowiedział spontanicznie: Z tego, co wiem, to wejdzie…, to jest natychmiast, bez zwłoki. W rzeczywistości mocno się zagalopował, ponieważ nie było go podczas partyjnego zebrania i nie wiedział, jakie są faktyczne ustalenia rządu.

Jednak dla Niemców był to sygnał do działania. Tłum berlińczyków zaczął napierać na mur, a dowódcy poszczególnych punktów granicznych podjęli decyzję, że podnoszą szlabany i nawet nie będą sprawdzać dokumentów. Wtedy po raz pierwszy od prawie 30 lat obywatele NRD zobaczyli Berlin Zachodni.

Zapanowała wielka radość po obu stronach miasta. Podzielone rodziny padały sobie w objęcia, śpiewano hymn, a w knajpach serwowano darmowe piwo. Niedługo po tym wydarzeniu, podczas pierwszej legalnej demonstracji doszło do spontanicznego zniszczenia Muru Berlińskiego.

Upadek muru był początkiem wolności Niemców, a także końcem Żelaznej Kurtyny. Dziś pozostałości symbolu zniewolenia ozdabiają liczne dzieła artystów z całego świata. W ciągu kilku miesięcy powstała East Side Gallery. Jest to wyjątkowa kolekcja stu murali o silnym i wciąż aktualnym przesłaniu mówiącym o potrzebie ochrony demokracji i pokoju na świecie.

Zdjęcia prac wykonanych na Murze Berlińskim można obejrzeć na stronie eastsidegallery-berlin.de.

 

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś