BIZNES

Barbara i Grzegorz Sławińscy (Bizness4you): Nasza gra pozwala szybciej odnaleźć się w biznesie!

Gry szkoleniowe to najnowocześniejsze formy doskonalenia kompetencji pracowników, poznawania ich predyspozycji oraz naprawy relacji między nimi a pracodawcą. Jedną z takich gier jest Bizness4you, o której w programie Przedsiębiorcy opowiedzą jej twórcy Barbara i Grzegorz Sławińscy.

Tomasz Słodki: Czym zajmuje się Wasza firma?

Barbara Sławińska: Na co dzień prowadzimy szkołę, zajmujemy się warsztatami i szkoleniami. Uczymy zarówno młodzież, dzieci, jak i dorosłych. Oczywiście poszerzamy swoją działalność nieustannie.

T.S: Dlaczego ważne jest, aby przekształcać swoje pasje w biznes?

Grzegorz Sławiński: Bo wtedy dużo łatwiej jest prowadzić biznes.

T.S: Jak się robi coś, co się lubi?

G.S: Oczywiście, niż mielibyśmy robić coś z przymusu.

T.S: Każda firma ma za zadanie pomóc innym, jak w Waszym przypadku wygląda to pomaganie?

B.S: Na co dzień lokalnie działamy i pomagamy w naszym okręgu. Natomiast za chwilę będzie na topie gra w biznesie, biznes w grze.

Z tym wychodzimy i z tym chcemy pomagać, osobom, które chcą być związane z biznesem i przedsiębiorczością, uczą się jej i chcą wykorzystać wszystkie narzędzia, które są dostępne. A myślę, że gra jest tym narzędziem bardzo złożonym i do wykorzystania przez wiele osób.

T.S: Jak w ogóle doszło do tego, że stworzyliście taką grę?

B.S: Jak to w życiu, wszystko powstało naturalnie i z praktyki. Szkoła to edukacja, ale również biznes. Szkoła nauczyła nas tego biznesu, spowodowała, że musieliśmy się piąć coraz wyżej, szkolić itd.

Ponieważ naszą misją jest pomaganie i szkolenie, to stwierdziliśmy, że poszukamy narzędzia, które skracałoby drogę do tego, aby być w tym biznesie, potrenować się wcześniej i się w nim odnaleźć. Powiem szczerze, że to nie każdy odnajdzie się w roli osoby prowadzącej biznes, ale bardzo dobrze, jeśli na początku się w tym sprawdzi i powie, że chce być też pracownikiem.

To daje pewien szacunek, który widać, gdy prowadzimy rozgrywki, czy szkolenia. Wewnątrz firmy widać takie już większe poważanie pracowników do pracodawcy.

T.S: A jak wyglądało przygotowywanie gry, którą stworzyliście? Siadaliście wieczorami i myśleliście nad tym, co powinno się w niej znaleźć?

G.S: Tak, jak powiedziałeś, wieczorami siadaliśmy po pracy i szczególnie żona tworzyła i wymyślała to.

B.S: Powiem tak, ja jeszcze z wykształcenia jestem grafikiem, więc informatyka i grafika nie były dla mnie wyzwaniem. W związku z tym powstała masa szablonów i takich pierwszych prototypów, z których powstawały plansze i właśnie wieczorem siadaliśmy grać.

Natomiast ja miałam ten czas jeszcze przed południem. Więc to trochę trwało, zanim rzeczywiście przetestowaliśmy wszystko na rodzinie, znajomych, zobaczyliśmy, jak to wszystko działa, czy to po prostu jest uniwersalne. Bo jeżeli ma powstać gra, w którą ma grać wiele osób, to też musi być ona dla każdego.

T.S: Na czym w ogóle polega ta gra?

B.S: W opakowaniu mamy trzy plansze, które oznaczają trzy przedsiębiorstwa. Przy takiej planszy może usiąść jedna lub 4 osoby, wtedy jest zarząd.

W grze mamy dni tygodnia, gotówkę, wiadomości, czyli zdarzenia, które dotyczą prowadzenia biznesu, kompetencje, które musimy podnosić, pionki, czyli pracowników i znaczniki w postaci materiału, ponieważ w grze mamy firmę usługową, a także produkcyjną i musi być zachowany taki uniwersalizm. Mamy też zagadki z Kodeksu Spółek Handlowych, a więc przy okazji edukujemy się. Mamy też wersję dla dzieci od 6 lat.

T.S: Więc jest kilka grup wiekowych odbiorców tej gry?

B.S: Tak, to jest druga wersja tej gry i myślę, że kiedy rodzice zobaczą, na czym polega ta gra. Zarówno dzieci, jak i dorośli poradzą sobie z nią. Tak samo można samemu zagrać z młodszym dzieckiem.

T.S: Komu polecamy taką grę?

B.S: Ja myślę, że edukacyjnie przede wszystkim młodzieży w szkołach i na uczelniach. Mamy to doradztwo zawodowe, gdzie niekiedy nauczyciele borykają się z problemami, prowadząc taki przedmiot. A tak wystarczy, że wdraża tę grę i dzieci fajnie wykorzystają ją sobie, a nauczyciel też zobaczy to, co jest cenne. Szkoliłam już grupę nauczycieli i wiem, że wdrażają tę grę w całej szkole.

Także jest to gra dla młodzieży, dla studentów, dla osób, które zaczynają swoją przygodę z biznesem. Spotkaliśmy takie osoby, które chcą coś zdziałać na rynku, natomiast jeszcze nie mają pewności, co mogą zrobić.

T.S: A czy każdy może sobie kupić taką grę, czy musi się znaleźć na Waszych szkoleniach, czy spotkaniach?

G.S: Nie, grę kupić może każdy i może grać w nią w domu. To jest frajda dla całej rodziny. Także nie jest powiedziane, że to tylko gra dla szkoleniowców.

T.S: A co daje nam taka gra?

B.S: Każdy wyciąga z niej swoje refleksje i wnioski. Celów gry jest wiele. Jeżeli zwykły Kowalski zagra, to również odbędą się pewne procesy, które on odczuje na sobie, bo zyskać można wiedzę, obycie praktyczne, bo jest decyzja, więc jest i rezultat. A później wyciągamy z tego wnioski.

Jeżeli je przemyślimy, skonsultujemy, grając w grupie, możemy podzielić się swoimi spostrzeżeniami z kimś bardziej doświadczonym w biznesie, także to wszystko się zawiera w tej grze. Uważam, że rodziny, dzieci, ludzie związani z przedsiębiorstwami i nie tylko, znajdą tu coś dla siebie.

T.S: Odsyłamy więc na stronę bizness4you.pl tam znajdziemy informacje o grze?

B.S: Jak najbardziej, tam możemy sobie poczytać opinie firm i osób, które już grały w tę grę, możemy zajrzeć do środka, bo jest wiele zdjęć, na Facebooku również jest dużo materiałów na jej temat m.in. filmiki.

T.S: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Gośćmi Tomasza Słodkiego byli Barbara i Grzegorz Sławińscy.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś