BIZNES

Katarzyna Wróblewska (doradca podatkowy): Warto jak najszybciej pomyśleć o oszczędzaniu na emeryturę

O tym, że ZUS może nam nie wypłacić naszych emerytur lub że będą to bardzo niskie kwoty, spekuluje się już od dawna. Co zrobić jeżeli chcemy zapewnić sobie spokojną przyszłość i samemu oszczędzać na godną emeryturę? O tym w programie Przedsiębiorcy opowie nam doradca podatkowy Katarzyna Wróblewska.

Tomasz Słodki: Twoją podstawową działalnością jest obsługa księgowo-podatkowa. Skąd więc wziął się temat edukacji emerytalnej?

Katarzyna Wróblewska: Z przerażenia. System emerytalny w Polsce wygląda w ten sposób, że już dzisiaj nie ma wypłat na emerytury dla obecnych emerytów. Ja kilka lat temu dostałam z ZUS-u informację, że dostanę 360 złotych emerytury.

Zaczęłam zastanawiać się, czy ktoś stroi sobie ze mnie okrutne żarty, czy tam może brakuje jakiegoś zera. Dzisiaj wiem już, że nie dostaniemy wyższej emerytury niż 1000 złotych i nie wyobrażam sobie tego, jak za taką kwotę można przeżyć.

Ponieważ państwo nam tych środków nie da, trzeba się zastanowić, w jaki sposób prywatnie zabezpieczyć się na ten czas, kiedy zakończymy aktywność zawodową.

Edukacja emerytalna jako część edukacji finansowej jest rzeczą potrzebną, aby się w to angażować.

T.S: No dobrze, ale przecież co miesiąc płacimy składki do ZUS-u. Skoro pracujemy, płacimy składki i gromadzimy kapitał, to czemu emerytura ma być taka niska?

K.W: Żaden kapitał nam się nie gromadzi.

T.S: To, co dzieje się z moimi pieniędzmi wpłaconymi do ZUS?

K.W: Są wypłacane obecnie potrzebującym, a i tak tego nie wystarcza. To tylko umownie nazywa się systemem kapitałowo-emerytalnym, a tak naprawdę nikt tam nie ma kapitału. W ZUS-ie są tylko zapisy na kontach, z których wynika ile państwo jest Ci winne.

Natomiast nie zobaczysz tam żadnej gotówki, bo jej nie ma. Jesteś jedyną osobą, która może zapewnić sobie godną emeryturę.

Jest takie przysłowie, które mówi: umiesz liczyć, licz na siebie i w przypadku emerytur ono idealnie się sprawdza.

T.S: Zajmujesz się edukacją emerytalną, na czym ona polega?

K.W: Ja uważam, że w Polsce nie ma edukacji finansowej. Edukacja emerytalna jest częścią edukacji finansowej. Większość dzieci nie wie, skąd się biorą pieniądze. Rodzice nie uczą ich planowania budżetu.

Jestem przekonana, że gdyby tata, czy mama zapraszali takiego pięciolatka do rozmowy, to w sklepie nie byłoby scen, kiedy dziecko tupie, chcąc, aby rodzic coś mu kupił. Wychodząc z domu jako osoby dorosłe, nie potrafimy dysponować naszymi pieniędzmi. ‘

Bierzemy złe kredyty (patrz frankowicze) mamy problem z ich spłatą, zaciągamy kolejne i wchodzimy w pułapkę niewypłacalności. Dlaczego? Bo jesteśmy niewyedukowani. To są podstawy, które powinno się wynosić z domu, ale się nie wynosi.

T.S: Czyli edukacja emerytalna ma wykształcić we mnie nawyk oszczędzania i zabezpieczyć moje życie, abym w przyszłości nie musiał martwić się, że tylko 1000 złotych przyszło mi na konto z ZUS-u?

K.W: Celem edukacji emerytalnej jest wprowadzenie pewnego rodzaju nawyków, dotyczących zarządzania pieniędzmi. Warto polubić się z tą myślą, że pieniądze, które teraz zarabiasz, mają zapewnić Ci środki na potrzeby zarówno te bieżące, jak i te przyszłe. Nie te pieniądze, które zarobisz za rok, dwa czy pięć — bo wtedy nie wiadomo, czy będziesz pracował.

T.S: To może warto zacząć taką edukację od dzieci?

K.W: Dokładnie jestem tego zdania, że już na etapie przedszkola powinny być wprowadzane gry i zabawy edukacyjne i później na odpowiednim poziomie należy dzieci uczyć i na ten temat z nimi rozmawiać.

T.S: A jak w innych krajach wygląda emerytura, wysokość składek i to, co później z tej emerytury dostajemy. Jest podobnie jak w Polsce?

K.W: Bardzo podobnie. Opowiem Ci na przykładzie systemu emerytalnego niemieckiego dlatego, że niemieccy emeryci, zawsze wydają nam się bogaci z tego powodu, że państwo płaci im takie wysokie emerytury, a jest to nieprawdą. Opowiem Ci pewną historię.

W 1996 roku pojechałam na swoją pierwszą w życiu wycieczkę zagraniczną na Majorkę. Zaobserwowałam, że wszędzie było pełno niemieckich emerytów. Miałam przyjemność poznać przesympatyczne starsze małżeństwo, on był Niemcem, a ona Polką dzięki, czemu mogliśmy nawiązać kontakt, ponieważ nie znam niemieckiego. Któregoś wieczoru pan zaczął opowiadać o tym, jak podróżują wraz z żoną i gdzie jeszcze wybierają się za trzy miesiące.

Powiedziałam wtedy, że to fantastycznie, bo muszą mieć bardzo wysokie emerytury. Dziadek jak to usłyszał powiedział: jakie emerytury?! Moja emerytura wystarcza mi na czynsz! Ja mam pieniądze, bo przez całe życie oszczędzałem.

To mi dało dużo do myślenia. Niedawno rozmawiałam ze znajomymi, którzy na stałe mieszkają w Niemczech i którzy mówią, że 800 euro, to kwota, która wystarcza na utrzymanie 40-metrowego mieszkania w Hamburgu.

A dokładnie tyle wynosi średnia emerytura na terenie Niemiec. Oni mają pieniądze nie dlatego, że państwo im daje, ale dlatego, że oszczędzali. Co jeszcze ciekawsze dziś w Niemczech obowiązuje model repartycyjny umowy międzypokoleniowej.

To oznacza, że pieniądze, które w tej chwili są wpłacane do odpowiednika niemieckiego ZUS-u, od razu wypłacane są obecnym emerytom. Coś nam to przypomina?

T.S: A kto powinien zadbać o prywatne zabezpieczenie emerytalne?

K.W: Każdy we własnym zakresie i im szybciej, tym lepiej.

T.S: Czyli np. ja przychodzę do Ciebie i proszę o wyedukowanie mnie emerytalnie i co możesz zrobić?

K.W: Mogę Ci doradzić zawarcie prywatnego programu emerytalnego, który da Ci gwarancję, świadczenia…

T.S: I nie będę musiał się martwić, że za 15 lat jak się naodkładam pieniędzy, to nagle firma zniknie z rynku?

K.W: Podpisujesz umowę, na której masz gwarantowaną wypłatę emerytury. To, co ZUS nam dzisiaj wysyła to prawdopodobna kwota, którą dostaniesz albo nie. Ja przewiduję, że raczej nie dostaniesz, bo wszyscy skończymy na 1000 złotych brutto, czego w ogóle sobie nie wyobrażam.

T.S: A ile miesięcznie muszę wpłacać?

K.W: To zależy, jakie są Twoje potrzeby. Możesz zacząć od jakiejkolwiek kwoty chcesz. Im jesteś młodszy, tym mniej Cię to kosztuje.

T.S: W tej sprawie odsyłam do Katarzyny Wróblewskiej doradcy podatkowego 3221. Dziękuję za rozmowę.

Gościem Tomasza Słodkiego była Katarzyna Wróblewska.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś