BIZNES

Barbara Sławińska (Bizness4you): Nie wyobrażam sobie biznesu bez pasji!

W kolejnym odcinku programu Przedsiębiorcy będziemy rozmawiać o edukacji tworzonej z pasji. Jak kształcić się bez wysiłku i z wyraźną przyjemnością? Opowie o tym osoba z ogromnym doświadczeniem, a także zaangażowaniem w nauczanie — Barbara Sławińska, prowadząca szkołę Leader School, a także twórczyni gry szkoleniowej Bizess4you.

Tomasz Słodki: Prowadzisz prywatną szkołę Leader School w Łęcznej, nieustannie rozwijasz swoje pasje i zainteresowania, a także kształcisz się po to, aby pomagać innym. Co jeszcze robisz?

Barbara Sławińska: To, że się rozwijam to jeden z elementów, które dzieją się na co dzień w moim życiu. Sama się kształcę, ale chciałabym też uczyć większe środowisko.

To, co teraz jest moją pasją i kolejnym dzieckiem jest gra dotycząca przedsiębiorczości. Chciałabym przekazywać ją innym, być w terenie i za jej pomocą edukować jak najszersze grono osób.

T.S: Twoja historia życiowa doprowadziła Cię do tego, co robisz, opowiedz jak doszłaś do tego, co teraz robisz?

B.S: Na początku były studia i chęć pracy w edukacji. Oczywiście była to szkoła państwowa, bo z tym głównie wiążemy tematy edukacyjne no i przeżyłam lekki szok, bo okazało się, że ten system jednak nie jest dla mnie.

Więc wspólnie z mężem postanowiliśmy otworzyć własną szkołę także z uwagi na to, że mamy dzieci. Z czasem okazało się, że prowadzenie szkoły to nie tylko edukacja, ale również biznes.

T.S: Co wyróżnia Cię na rynku, co jest takiego niesamowitego w tym, co robisz?

B.S: Według feedbacku, który dostaje od osób, które mnie spotykają, jest to na pewno moje zaangażowanie, pasja, chęć pomagania i nieustanne zgłębianie wiedzy.

Chciałabym być coraz lepsza w tym, co robię, czyli edukować siebie i innych oraz pokazywać jak można to zrobić w łatwy i szybki sposób.

Dlatego też moim konikiem jest także trening pamięci i szybkiego czytania. To dało mi to moje ja, w którym mogę się po prostu wykazać. Kreatywność i logiczne myślenie są ze mną spójne i chciałabym tego samego uczyć wszystkich, bo dobrze wiem, jak to upraszcza w dużym stopniu nasze codzienne życie.

T.S: Do kogo kierujesz swoją ofertę?

B.S: Jeżeli chodzi o szkołę, to kieruje to do osób, które chcą się edukować i trenować techniki pamięciowe. Natomiast teraz chciałabym, aby ta gra, którą widzimy na telebimie, była dedykowana trenerom, przedsiębiorcom i menedżerom. Spotkałam się z bardzo dobrym odzewem i komentarzami od trenerów, którzy szkolą grupy i wykorzystują tę grę jako narzędzie, które działa na wielu płaszczyznach.

Gra jest zamknięta, więc może w nią grać zwykły Kowalski i też sobie poradzi. Procesy edukacyjne, które mają zaistnieć i tak się pojawią, Natomiast kieruję tę grę głównie do osób, które są w pewien sposób wykwalifikowane i wiedzą, jakie wnioski można wyciągnąć na jej podstawie.

Chciałabym, aby z tej gry korzystali trenerzy na swoich warsztatach i szkoleniach, jak z praktycznego narzędzia, bo wiem, że najbardziej zostaje nam w głowie właśnie praktyka.

T.S: Czyli jest to taka zabawa edukacyjna z odrobiną rywalizacji?

B.S: Każde z tych elementów znajduje się tam po trochu. Natomiast jeżeli mówimy o grze planszowej, to jest trochę tak, że każdy z nas kojarzy to jako zabawę, ponieważ pamiętamy tę formę z dzieciństwa.

Natomiast w jej trakcie okazuje się, że jej fabuła jest dość poważna i każdy poważnie podchodzi do tego, co się dzieje w rozgrywce. Przez to, że jest to nadal forma zabawy, ujawnia się ta nasza naturalność i to jacy naprawdę jesteśmy.

Jest to jeden z wielu elementów, na które zwracam uwagę, szkoląc praktycznie, bo z uwagi na to, że w tej grze naprawdę występuje ta złożoność to osoby, które chcą w pełni wykorzystać te możliwości, biorą udział w moich szkoleniach.

T.S: Doświadczenie ma znaczenie w tym, co robisz?

B.S: Oczywiście, że tak. Wykorzystuje to doświadczenie w działaniu. Zawsze edukacja była moją pasją, więc jak najbardziej mam to doświadczenie praktyczne. Otworzyłam szkołę, więc mam doświadczenie od strony metodycznej, pedagogicznej, także od strony biznesowej poczyniliśmy wszystkie kroki, jakie należało zrobić, łącznie z warsztatami, mentoringiem, procesami, które zaszły — to wszystko spowodowało, że nabyliśmy tej praktyki.

W momencie, kiedy robię rozgrywkę w grze, nie ma dla mnie znaczenia, czy są to obce osoby, czy znajome — zawsze będę w stanie opowiedzieć o nich tak samo dużo.

T.S: Każdy zawód wymaga podnoszenia kwalifikacji, jak Ty to robisz?

B.S: Myślę, że każdy dzień, w którym spotykam się z ludźmi, każda sytuacja i każde spotkanie mnie czegoś uczy, ponieważ ja pracuję z ludźmi i dla ludzi. Więc to wszystko jest spójne dla mnie — chęć niesienia pomocy czy dzielenia się wiedzą z innymi ludźmi, na tyle, na ile tego potrzebują.

T.S: Skąd czerpiesz energię do działania?

B.S: No właśnie od ludzi. Ze spotkań z ludźmi, od ich uśmiechów — właśnie to daje mi tę energię.

T.S: Nie wyobrażasz sobie biznesu bez…?

B.S: Bez pasji! Uważam, że jest to nieodzowny element, aby wszystko było spójne.

T.S: Chętnie nawiążesz współpracę z…?

B.S: Trenerami, szkoleniowcami, menedżerami bądź osobami, które pracują w dziale HR i zajmują się zespołami.

T.S: Gdzie możemy Cię znaleźć?

B.S: Można mnie znaleźć na stronie bizness4you.pl. Tam jest kontakt do mnie zarówno e-mailowy, jak i telefoniczny.

T.S: Dziękuję za rozmowę.

Gościem Tomasza Słodkiego była Barbara Sławińska.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś