Automatyzacja

Krzysztof Czech i Bolesław Łucjanek ( HorsITway – Akademia IT): Umiejętności cyfrowe to odpowiednie selekcjonowanie informacji

Jednym z obszarów SMART OFFICE są umiejętności. Członkowie organizacji muszą posiadać lub wyrobić w sobie tzw. umiejętności cyfrowe. O tym, czym są i jak je nabyć rozmawiają – Robert Gontkiewicz i jego goście Krzysztof Czech i Bolesław Łucjanek (założyciele firmy HorsITway – Akademii IT).

Robert Gontkiewicz: Ze mną w studiu są już moi goście -Krzysztof Czech i Bolesław Łucjanek, założyciele firmy HorsITway — Akademii IT.

Panowie, Akademia IT, to dokładnie ten obszar, o którym rozmawialiśmy. Co prawda jesteście świeżą organizacją na rynku, bo działacie 9 miesięcy, jednak digitalizacja to obszar, który bardzo szybko się rozwija, a umiejętności cyfrowe to jeden z filarów cyfrowego działania.

Skąd w ogóle wziął się pomysł, aby tym się zajmować?

Bolesław Łucjanek: Zdecydowaliśmy się na branżę IT ze względu na potrzebę rynku pracy, którą wspólnie dostrzegliśmy. Branża IT przeżywa absolutną hossę. Co więcej, brakuje specjalistów. Więc pokazujemy młodemu pokoleniu, co oferuje rynek IT, a jest to m.in. duży komfort pracy, wysokie zarobki i stabilność zatrudnienia.

R.G: Czym są według Was umiejętności cyfrowe?

Krzysztof Czech: W pierwszej kolejności z pewnością jest to umiejętność selekcji informacji i wyszukiwanie interesujących nas rzeczy. Skończyły się czasy, gdy całą potrzebną wiedzę, musieliśmy znać na pamięć i musiała ona być w naszych głowach.

R.G: To prawda, sam pamiętam takie czasy, gdy u mnie w domu stała dwudziestotomowa encyklopedia i było to całe źródło wiedzy.

K.C: Tak, a w tym momencie to zupełnie się zmieniło. Dziś liczy się, czy potrafimy zadać odpowiednie pytanie. Jeżeli mamy prawidłowy sposób myślenia, to już jest bardzo prosto.

R.G: Jednak musimy pamiętać, że nie wszystkie informacje są prawdziwe…

K.C: Jesteśmy zalewani właśnie przez fake newsy, więc ważne, aby umieć je odsiewać, ponieważ to kreuje cały światopogląd. Musimy umieć poruszać się w nadmiarze informacji.

R.G: Przez to, że w pracy, czy w domu jesteśmy cały czas w świecie cyfrowym, to kreujemy swój wizerunek prawda?

K.C: Tak, jeżeli mówimy o wizerunku, czy prywatnym, czy firmowym, bardzo ważne jest to, aby umieć je wzajemnie oddzielić. Przykładowo, jeżeli mam swój służbowy profil na Facebooku, ważne, aby zamieszczać tam zupełnie inne treści niż na moim profilu prywatnym. Ważne jest także, aby to się ze sobą nie mieszało, bo może mieć to wpływ nawet na naszą karierę zawodową.

R.G: Jak uczyć umiejętności cyfrowych?

B.Ł: Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Jako że sami pracujemy w branży IT, staramy się pokazywać przykłady z naszej codziennej pracy. Kładziemy nacisk na samodzielność i rozwiązywanie pojawiających się problemów. Kluczem tutaj jest nie tyle konkretne rozwiązanie, ile wyrobienie sobie prawidłowego sposobu myślenia.

R.G: Zdarzyły Wam się jakieś wpadki związane z nauczaniem?

K.C: Raz zdarzył nam się kurs, w którym przeceniliśmy możliwości kursantów, a nasze ambicje były po prostu zbyt duże.

R.G: Brzmi groźnie, więcej szczegółów poproszę!

K.C: Jeżeli chodzi o umiejętności cyfrowe, trzeba je dostosować do osób, które mają je przyswoić. No, a my chcieliśmy za dużo i za szybko, a w taki sposób nie można uczyć, bo ktoś może się niepotrzebnie zniechęcić. Trzeba tę wiedzę stopniować, wprowadzać etapami, nie w sposób gwałtowny. Tę wiedzę trzeba dozować. Nam się zdarzyło, że troszeczkę tej wiedzy było za dużo.

R.G: Zauważyłem, że jeżeli chodzi o nowopowstałe organizacje, lub nawet start-upy takie, to one mają tę smartowość zaszytą w DNA swojego istnienia. Powiedzcie, jak to wygląda u Was? Jak funkcjonuje taka firma?

B.Ł: W pierwszym momencie, skupiliśmy się na naszym produkcie, czyli na zakresie szkoleń, które chcieliśmy realizować. Drugą ważną rzeczą było określenie dokładnych potrzeb naszej grupy docelowej.

Kolejnym istotnym punktem było również cyberbezpieczeństwo, gdyż mimo że krótko działamy na rynku, to mieliśmy próbę ataków hakerskich na naszą stronę.

Co za tym idzie, następnym zadaniem było zabezpieczenie danych naszych klientów, aby wszystko funkcjonowało możliwie najbezpieczniej jak się da. Co więcej, staramy się zautomatyzować wszelkie procesy, jakie wdrażamy od początku istnienia działalności.

R.G: To jest dokładnie ten obszar, o którym chciałem porozmawiać. Bo z jednej strony jest to start-up, ale też trzeba myśleć logicznie, czyli brać pod uwagę produkty, klientów, funkcjonowanie, czy właśnie cyberbezpieczeństwo.

Jak wygląda proces zarządzania i ta automatyzacja w takiej firmie jak Wasza?

K.C: Jako że ja sam jestem programistą, to już na samym starcie założyłem, że będziemy dodawali nowe produkty oraz, że w łatwy sposób, bez żadnych modyfikacji i zmiany struktury całej organizacji musimy pracować. Więc mamy system zamówień. Jeżeli chodzi o każdy dział naszej firmy, to wszędzie wykorzystujemy nowe systemy IT, czy nowe technologie.

R.G: To, co jest dla mnie fascynujące w takich nowych firmach, to że podchodzą z entuzjazmem, np. do rozwiązań chmurowych i wykorzystują te aplikacje, które pozwalają na działanie w różnych miejscach.

K.C: Z chmury też jak najbardziej korzystamy, np. przechowujemy w niej dokumenty, których często używamy dlatego, że mamy kilka urządzeń, laptopów, terminali dostępów, z których w każdym momencie musimy mieć możliwość skorzystania.

R.G: No tak, szkolenia odbywają się w różnych miejscach, trzeba się przygotowywać, więc wszystko musi być zapewnione. Zresztą pracujecie w różnych miejscach i porach dnia, więc trzeba być mobilnym.

K.C: To, co jest najważniejsze, to mieć dostęp do Internetu!

R.G: To jest świetne stwierdzenie!

K.C: Jeżeli mamy dostęp do Internetu to mamy nad wszystkim pełną kontrolę.

R.G: Niezależnie, gdzie jesteśmy.

K.C: Jesteście świeżym przedsiębiorstwem na rynku, ale cały czas dostosowujecie swoją ofertę do tego, co się dzieje, co jest niesamowite, bo firma jeszcze nie zdążyła okrzepnąć, a już musi dopracowywać swoje oferty. Jak sobie z tym radzicie?

K.C: Jeżeli chodzi o dodawanie nowych produktów, sami do końca nie wiemy, czy ten produkt będzie miał wzięcie, czy też nie. Więc samo dodanie produktu, to u nas raptem kilka kliknięć.

Jeżeli mamy już zdjęcie i opis, to w naszym systemie zamówień dany produkt się pojawia i jeżeli klient go klika, to po stronie naszego back office’u od razu pojawia się informacja, na jaki kurs zapisał się dany użytkownik.

R.G: Jak według Was — młodej organizacji — powinno się podchodzić do smartowości? Co jest ważne?

B.Ł: Otwartość na nowe rozwiązania, automatyzowanie wszystkich zadań od początku, czerpanie z doświadczeń innych.

K.C: Ja dodam jeszcze od siebie monitorowanie parametrów kluczowych dla przedsiębiorstwa oraz cały czas usprawniać dobre praktyki, aby firma działała coraz lepiej.

R.G: Ja dodam od siebie, że warto uczyć się umiejętności cyfrowych oraz jako przedsiębiorcy — podglądać start-upy, bo rzeczywiście często one korzystają z tego, co najlepsze.

Gośćmi Roberta Gontkiewicza byli Krzysztof Czech i Bolesław Łucjanek.

Zapraszamy na stronę SMARTOFFICE.OPTIMATIS.PL

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś