Fundacja

Anna Kiedrzyńska-Tui i Bartosz Łopiński (Propsy PR): Chcielibyśmy zmienić postrzeganie branży PR

W kolejnym odcinku programu Helpzy, czyli pierwszej w Polsce platformy społeczno-dobroczynnej, w której dawanie jest ważniejsze niż branie, będziemy gościć przedstawicieli niezwykłej agencji PR. Anna Kiedrzyńska-Tui i Bartosz Łopiński z Propsy PR są współwłaścicielami agencji, która stara się pomagać przede wszystkim organizacjom non profit.

Konrad Kwiatkowski: Moimi dzisiejszymi gośćmi są dziś współwłaściciele agencji PR Propsy PR Anna Kiedrzyńska-Tui i Bartosz Łopiński.

Z informacji, które mam wynika, że podobno jesteście pierwszą w Polsce agencją PR działającą przede wszystkim na rzecz organizacji non profit.

Anna Kiedrzyńska-Tui: Tak, jak najbardziej, ale nie tylko. Jesteśmy pierwszą agencją w Polsce, która działa dla projektów społecznych — czy to są organizacje pozarządowe, czy działania, które wspierają jakąkolwiek aktywność społeczną. Przykładowo są to przedsiębiorcy społeczni, firmy, które prowadzą działalność CSR — jesteśmy dla nich.

K.K: Czyli nie tylko organizacje społeczne, dobroczynne, ale także firmy, które chcą społecznie być zaangażowane?

Bartosz Łopiński: Tak, firmy, które chciałyby wprowadzić działania komunikacyjne oparte na CRS, czy o projekty społeczne mogą się do nas zgłosić. My jesteśmy taką agencją, która może im pomóc tę komunikację budować. Takimi projektami chcemy się zajmować i w nich się specjalizujemy. Głównie te projekty kojarzą się właśnie z organizacjami pozarządowym, ale tak naprawdę i w biznesie tego typu działania również są prowadzone, więc także ten obszar chcielibyśmy wspierać.

K.K: Możecie podać przykład, takiego projektu, którym chcecie się pochwalić?

A.K-T: Na przykład teraz prowadzimy kampanię edukacyjną wspólnie z fundacją Social Wolves, która jest organizatorem olimpiady projektów społecznych Zwolnieni z Teorii. Ta kampania pokazuje, że warto wziąć edukację w swoje ręce.

Organizacja rozmawiała z wieloma pracodawcami i z tych rozmów, jak również i z raportów dostępnych wynika, że w perspektywie 10-15 lat rynek będzie zautomatyzowany. Robotyka w znacznej mierze przejmie nasze działania w środowisku zawodowym.

Dlatego teraz trzeba zastanowić się nad tym, co zrobić, żeby system edukacji przygotował nasze dzieci do tego rynku pracy. Ta kampania prowadzi do tego, żeby pokazać, że nie ważne są te wszystkie reformy, nieważne zmiany legislacyjne i nie jest ważne wpompowanie kolejnych milionów złotych polskich w obecny system, dlatego że już dzisiaj możemy zrobić małe rzeczy a dobre i pokazujemy historię ludzi, którzy wzięli edukację w swoje ręce i wprowadzają te zmiany tu i teraz.

K.K: Skąd wziął się pomysł na Waszą nazwę?

B.Ł: Nad nazwą myśleliśmy długi czas, była to kwestia kilku miesięcy. To, co wymyśliliśmy, na początku jakoś nie do końca nas przekonało, ale czuliśmy, że musimy w końcu podjąć jakąś decyzję i finalnie tak naprawdę nazwa pojawiła się spontanicznie.

Stwierdziliśmy, że chyba oddaje to, co chcemy robić i te projekty, które chcemy wspierać. Więc już się dłużej nie zastanawialiśmy i stwierdziliśmy, że jest to nazwa, z którą będziemy się identyfikować, a która też mniej więcej pokazuje to, co chcemy robić.

A.K-T: Jest trochę tak, że propsy weszło do języka potocznego, ale też oczywiście to jest jakiś anglicyzm i wskazuje jakby szacunek ludzi.

K.K: Czyli w tę stronę mamy szukać?

A.K-T: W tę stronę mamy szukać, to jest język potoczny, język młodzieżowy, ale też język zwyczajny i naturalny. Taką samą komunikację chcemy tworzyć. Taką, w której Ty i ja rozmawiamy i nie używamy neologizmów, nie używamy sztucznych korporacyjnych słów.

B.Ł: Chcemy propsować nasze projekty i chcemy, żeby nasze projekty też były propsowane.

A.K-T: Idealnie to ująłeś.

K.K: Jak się wpada na taki pomysł, że tworzy się agencję PR do propsowania? Bo rozumiem, że macie bogate doświadczenie korporacyjne i PR-owe, więc jak się wychodzi z tego świata i nagle zakłada się nie dość, że własny biznes, to jeszcze biznes, który ma wspierać szeroko rozumiane inicjatywy społeczne, to jak to się dzieje?

B.Ł: To się wzięło z takiej naszej trochę wewnętrznej potrzeby. My od kilku lat jesteśmy w branży, obsługiwaliśmy zarówno duży biznes, jak i mały biznes. Przede wszystkim Ania ma duże doświadczenie w prowadzeniu komunikacji dla fundacji.

Z mojej perspektywy, fajnie jest realizować działania PR -owe dla dużych firm, bo jest na to duża przestrzeń, natomiast ja sam czuję poczucie sensu, kiedy mogę działać przy projektach społecznych, które mają też wpływ na kształtowanie się postaw społecznych, czy przy projektach, które mają głębszy sens nie tylko ten biznesowy. Po prostu sprawia to satysfakcję, choć nie ukrywam, jest to trudniejsze, ale traktujemy to jako wyzwanie.

A.K.T: I liczymy na to, że ten sens będzie zachowany cały czas w naszych działaniach.

K.K: A jak jest z tymi klientami – trudniej łatwiej się ich teraz pozyskuje? No, bo rozumiem, że cały czas jesteście w tym obszarze społecznej odpowiedzialności, więc jak to wygląda, jakie firmy wam się udaje pozyskać, kto do was zgłasza?

A.K.T: To jest trochę tak, że my wymyśliliśmy sobie Propsy i tę agencję zupełnie na nowo. Stwierdziliśmy, że na rynku jest masa agencji PR-owych -wiesz, ten rynek jest nasycony, ale nie ma takiej agencji, która by zrozumiała trzeci sektor i działania społeczne.

Tak nam się przynajmniej zdawało i jak na razie mam takie wrażenie. To się trochę pokrywa z tym, co się dzieje. Często jest tak, że organizacje pozarządowe same się do nas zgłaszają, mówią, że mają taki a taki problem, poszukują wsparcia jakichś konsultacji.

Organizacje, z którymi pracujemy, (bo my ich nie nazywamy klientami, ponieważ oni nie są w sensie ani biznesowym, ani operacyjnym) nie dość, że bardzo wspieramy komunikacyjnie to bardzo często też rozwojowo. Przy występach medialnych, przy komunikacji zewnętrznej, przy promocji ich działań itd.

To jest w ogóle taka relacja, nie na zasadzie biznes do biznesu, tylko raczej ludzie do ludzi. Jeszcze czegoś takiego ja przynajmniej nie doświadczyłam. Także, jeśli pytasz, jak się to dzieje — to Bartek ma rację, mówiąc, że jest to zupełnie nowy obszar, skoro trzeba zadziałać i jest to wyzwanie.

K.K: Czyli sami musicie się trochę pokazać się w mediach, żeby inni o was usłyszeli. Niech wiedzą, że są tacy szaleńcy, którzy wymyślili, że będą robili to i nawet im to wychodzi.

A.K-T: Wiesz, jak to jest, szewc bez butów chodzi, więc agencje PR-owe często nie dbają o własny PR. Ale my rozumiemy, że to jest ważne i jeśli sami tego nie będziemy robić, to dlaczego organizacje, z którymi pracujemy, miałyby to zrobić ?

K.K: Od jakiego czasu działacie na rynku?

A.K-T: Jesteśmy na rynku od stycznia.

K.K: A jakie mieliście największe wyzwanie do tej pory?

B.Ł: Naszym największym wyzwaniem tak naprawdę jest trochę zmiana postrzegania naszej całej branży przez te organizacje, z którymi współpracujemy. Nasza branża nie ma najlepszego PR-u.

Chcemy to troszeczkę zmienić, szczególnie właśnie, jeżeli chodzi o organizacje pozarządowe, które mają jakieś doświadczenia często nie do końca satysfakcjonujące. Wspólnie z tymi organizacjami staramy się im pokazać, że komunikacja, którą oni prowadzą, może przynieść im w perspektywie długofalowej wymierne korzyści.

Sami często tego nie doświadczali i to jest wyzwanie, bo często jak stykamy się z takimi organizacjami, to gdzieś widzimy takie trochę skrzywione miny, bo jakby namawiamy ich do robienia tak zwanego PR-u. Natomiast jak nam się udaje z nimi poznać i oni nas też poznają, to gdzieś tam widzą, że faktycznie działamy po to, żeby oni mogli się przede wszystkim rozwijać.

K.K: Jak ktoś czuje potrzebę zaprzyjaźnienia się z Propsami to można Was znaleźć propsypr.pl

A.K-T: Zgadza się, jesteśmy też na Facebooku i Twitterze. Chciałam dodać, że gdy w styczniu wyszedł wielki raport na temat finansowania trzeciego sektora, powstał pewien ferment wokół tego badania wokół tych badań. Wiele osób mówiło, że boją się profesjonalizacji.

A PR jest troszeczkę taką profesjonalizacją komunikacji, więc jeśli pytasz o wyzwanie, to ja bym też dodała do tego koszyczka, to żeby pokazać organizacjom pozarządowym i zespołom, które działają społecznie, że profesjonalizacja nie gryzie, a może przynieść dobro.

K.K: Faktycznie jest tak, że tutaj są duże obszary do rozwoju, jeśli chodzi o profesjonalizację właśnie działania czy to różnych inicjatyw społecznych, czy też organizacji, które w tym świecie się obracają i trochę mam też takie wrażenie, że bardzo często ktoś, kto się tym zajął, nie ma doświadczenia, ale ma dobre serce.

Jednak dobre serce nie zawsze oznacza określone umiejętności menedżerskie i kompetencje więc zakładam, że pewnie macie podobne doświadczenia.

A.K-T: Nie chcę tego oceniać. My ten jakiś czas temu zdecydowaliśmy się wspierać trzeci sektor, mamy 6 lat doświadczenia w tej branży, ja pracowałam również w administracji publicznej, razem pracowaliśmy w biznesie, także no to jest zupełnie inna praktyka.

To też się wzięło stąd, że generalnie nasza potrzeba stworzenia Propsy, była taka, że zobaczyliśmy w organizacjach pozarządowych bardzo duży zasób wiedzy merytorycznej.

B.Ł: Który w mediach w ogóle nie jest wykorzystywany. My jesteśmy zmęczeni tym przekazem w mediach takim opartym o emocje, głównie w kontekście o polityków, którzy często wypowiadają się na podstawie emocji. Natomiast wiem, że to jest kopalnia merytorycznej wiedzy i chcielibyśmy, żeby ta wiedza się przedostawała do poprzez media do odbiorców, którzy faktycznie mogą czerpać z tego korzyści

K.K: Ideą Helpzy jest to, że dawanie jest ważniejsze niż branie. Czym moglibyście się dzisiaj podzielić, co moglibyście podarować naszym widzom?

B.Ł: To, co moglibyśmy podarować to to, że jeżeli mówimy o organizacjach, to nie bójmy się mówić o tym, co robimy. Bo też widzimy, że czasami jest taka postawa, a jeżeli robimy dobre rzeczy, to właśnie warto się nimi dzielić i też jesteśmy po to, żeby o takich działaniach mogło się dowidzieć się jak najwięcej ludzi.

K.K: Dziękuję za rozmowę.

Gośćmi Konrada Kwiatkowskiego byli Anna Kiedrzyńska-Tui i Bartosz Łopiński.

Zapraszamy na stronę helpzy.com.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś