Bartosz Paczyński

Maciej Mroczyński (Archimen): Musimy sami wyznaczać kierunek, zamiast gonić za konkurencją

Jaki jest przepis na sukces w biznesie? Co zrobić, aby wyprzedzić konkurencję? Czym jest model psiej krzywej pościgu? O tym w nowym programie Herosi Biznesu opowie, Maciej Mroczyński, członek zarządu firmy Archimen.

Bartosz Paczyński: Witam Państwa bardzo serdecznie w cyklu Herosi Biznesu, pod szyldem Content Hero. Moim gościem jest dziś Maciej Mroczyński przedsiębiorca, który pierwszą firmę założył w wieku sześciu lat. Zatrudniał dwie osoby, a później w niej nawet nie pracował.

Moim pierwszym pytaniem jest, to jak wyprzedzić konkurencję w dzisiejszym świecie?

Maciej Mroczyński: To jak wyprzedzić konkurencję najlepiej pokazuje tzw. model psiej krzywej pościgu. To jest model, dzięki któremu Jagiełło walczył z Krzyżakami pod Grunwaldem i to on czekał w cieniu, a Krzyżacy walczyli pod słońce.

B.P: Czyli dzięki zastosowaniu psiej krzywej pościgu, mamy możliwość tak przeanalizować sytuację biznesową naszą, czy też konkurencji, żeby albo ją dogonić, albo nawet prześcignąć?

M.M: Dokładnie tak. Chodzi o prześcignięcie, gdyż gonienie konkurencji skazuje nas zawsze na bycie z tyłu. Tę strategię przyjął Związek Radziecki, przy rywalizacji z USA. Dlaczego upadł? Bo skupił głównie swoje wysiłki i pieniądze na tym, aby wykradać wynalazki, a potem je kopiować.

B.P: Wiesz, mówisz o tym, że jeżeli jakiś pionier w danej dziedzinie wypuszcza raport albo jakiś produkt to de facto konkurencja jest na spalonej pozycji, bo nawet biorąc te dane i stawiając ten produkt, jako wzór już są z tyłu?

M.M: Mniej więcej tak. Świadomy przedsiębiorca nie powinien skupiać się na zbieraniu informacji i poświęcaniu czasu i energii na ich przetwarzanie, ponieważ tak naprawdę w czasie kiedy on zbiera te informacje, konkurencja wypuszcza kolejne.

B.P: Co należy zrobić, aby to nas gonili, a nie żebyśmy to my gonili tego króliczka?

M.M: Trzeba postępować mądrze. Takim przykładem jest Steve Jobs, który nie kopiował konkurencji i nie patrzył na to, co chcą ludzie, ale przewidział, czego będą chcieć. Tak wpadł na pomysł tysiąca piosenek w kieszeni, czyli iPoda. On stwierdził, że to będzie przyszłość. Podczas ogłaszania tego wynalazku iPod był już pożądaną przez wielu ludzi zabawką.

B.P: Dobrze, skoro już wiemy, dlaczego Jagiełło wygrał z Krzyżakami i dlaczego Steve Jobs, jako wizjoner przewidział, czego będą potrzebowali ludzie i odniósł sukces, to jak prześcignąć tę konkurencję, skoro większość osób nie ma wśród swoich talentów takiego daru przewidywania? Jest na to jakaś recepta?

M.M: Jagiełło nie gonił Krzyżaków, tylko wyszedł im naprzeciw, przewidział, dokąd pójdą i poszedł tam najpierw. Dlatego zajął lepsze pozycje i składowych wygranej było więcej. Natomiast żeby przewidzieć kierunek rozwoju rynku, trzeba mieć trochę talentu i umiejętności oraz być takim wizjonerem, jakim był Steve Jobs.

On dzięki temu, że zrozumiał, jak działa rynek, czego będą chcieć klienci, zaczął to robić odpowiednio wcześnie. Ta przewaga, jaką dało mu wypuszczenie iPoda, trwa od kilkunastu lat, aż do dziś. Są pewne zasady, w jaki sposób prognozować to, dokąd zmierza rynek, ponieważ, to jaki on będzie, zależy od wielu czynników.

Trzeba umieć zrobić prognozę w kilku płaszczyznach, a potem odpowiednią metodą ją scalić i wyciągnąć wnioski. Tą metodą zajmuje się nauka decyzyjna. Nauka, jak podejmować decyzje w biznesie na podstawie faktów i jak je sprawnie wdrażać.

B.P: Dzięki Tobie jedna z firm w branży farmaceutycznej znacząco zwiększyła swoje obroty, po tym, jak Twoje metody przewidywania i prognozowania zmian, pozwoliły wdrożyć takie rozwiązania biznesowe i taki system sprzedaży, który zaowocował ogromnym wzrostem wyników.

Jak to zostało zrobione? Jak dokonać tego, aby wyprzedzić konkurencję na bazie obserwacji, jest może jakiś wzorzec w tej sprawie?

M.M: Nie ma jednej uniwersalnej metody. Tak samo, jak nie ma jednej, metody np. jak być dobrym piłkarzem. Trzeba spojrzeć na to, jakie ktoś ma talenty i jak wykorzystać to do tego, aby ograć przeciwnika. Piłkarz taki jak Robert Lewandowski jest bardzo dobrym napastnikiem.

Ale jeśli byśmy postawili go na bramce, nie byłby już tak wybitnym piłkarzem. Nie ma jednej metody, która każdemu da efekt. Trzeba spojrzeć na to w kilku płaszczyznach. Po pierwsze na człowieka: jakie on ma umiejętności, talenty i które aspekty jego mocnych stron można wykorzystać. Po drugie-jaką ma firmę.

Co to przedsiębiorstwo potrafi, czym dysponuje i jakie umiejętności jej pracowników można wykorzystać. Po trzecie- jakie jest otoczenie tej firmy, czyli jacy są klienci, jaki jest rynek i dokąd on zmierza. Dopiero odpowiednie decyzje na każdym szczeblu, zestawione razem dają wspólną strategię, którą ta firma konsekwentnie realizuje.

B.P: Czyli de facto jest ta psia krzywa pościgu, która mówi o tym, że jest jeden lider w danej branży, którego cała reszta goni, ten lider wyznacza kierunek i trendy, i żeby przekuć ją na nasz sukces musimy bardzo mocno zainwestować w ludzi, ale przede wszystkim w siebie, jako człowieka, który ten biznes prowadzi?

Bo to prezes, dyrektor, bądź właściciel działalności gospodarczej, nadaje tor i ramy, w których albo odniesiemy sukces, albo nie. Więc czy jest jakaś jedna prosta recepta na prześcignięcie konkurencji?

M.M: Skupienie się na tym, w czym jest się najlepszym. Tak, jak powiedziałeś, prezes i właściciel firmy jest pierwszą osobą, która nadaje kierunek.

Istotne jest to, aby on nadał właściwy kierunek tej firmie, ponieważ jeżeli będzie kopiował te firmy, to będzie tylko kopią tych firm, a on powinien zrobić najlepszą wersję swojej firmy, na podstawie swoich możliwości i umiejętności.

Wtedy się wyróżni. Powinien też przewidywać, to co zadzieje się na rynku, wiedzieć gdzie patrzeć, jak to interpretować i jak na tej podstawie decydować. Dopiero wtedy może zdecydować jak dobrać najlepszych ludzi, którzy mogą pomóc mu w realizowaniu jego wizji. Przede wszystkim muszą chcieć ją realizować.

B.P: To jest bardzo ważne, bo większość przedsiębiorców jest nastawiona na taki tor: firma to ja, lecimy, dawajcie, osiągniemy ten cel! No, ale co w momencie, gdy ludzie nie widzą tej samej wizji?

M.M: Nie widzą, dlatego że nie czują, że ich przywódca właściwie decyduje. Jeżeli czują, że podejmuje dobre decyzje i robi to regularnie, wtedy dużo chętniej angażują się w takie działania, ponieważ wiedzą, że ich wysiłek pójdzie we właściwą stronę.

Jak rozmawiałem z kilkoma pracownikami bardzo dobrze prosperujących firm, to oni powiedzieli mi, że zastanawiają się, jak to jest, że ich prezes przez tyle lat, podjął tyle właściwych decyzji i za każdym razem miał rację. W związku z tym są dumni, że w tej firmie pracują i chcą to robić, ponieważ wiedzą, że im się to opłaci.

A po drugie, jak to często mówię, każdy chce grać w zwycięskiej drużynie. Jeżeli prezes jest mądrzejszy, patrzy przenikliwie i działa w aspekcie swoich mocnych stron, przy czym wykorzystuje talenty swoich ludzi, to wtedy oni chcą dla niego pracować.

B.P: Czyli podsumowując, krzywa pościgu przekuje się na nasz sukces, jeżeli przestaniemy, gonić i będziemy de facto tym liderem i zmienili myślenie, abyśmy to my wyznaczali trendy.

Dodatkowo kluczem są ludzie w każdej firmie, wyciągnięcie z nich ich talentów i to, aby pozwolić im robić to, w czym są najlepsi. Wtedy firma będzie się rozwijać. A jeżeli taka firma ma jednak problemy, to może przyjść do Ciebie?

M.M: Oczywiście, jeżeli ma problemy, to jest tego powód. Trzeba więc znaleźć przyczynę tych problemów oraz rozwiązanie. Jeżeli działamy w psiej krzywej pościgu właściwie, to działamy w aspekcie naszych celów. Wtedy zmuszamy konkurencję do tego, aby reagowała na nasze działania.

Tak jak, gdy Steve Jobs wymyślił iPoda i konkurencja musiała się do tego dopasować. Nie mogła go ignorować właśnie dlatego, że wykonał właściwy ruch zgodnie z modelem psiej krzywej pościgu. Jeżeli zrobimy to właściwie, to konkurencja będzie musiała się do tego odnieść.

B.P: Moim i Państwa gościem był Marcin Mroczyński, człowiek, który doradza jednym z największych firm w Polsce i na świecie, jak zoptymalizować procesy tak, aby wyprzedzić konkurencje.

Gościem Bartosza Paczyńskiego był Maciej Mroczyński.

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś