Biznes

Krzysztof Szymański (Finatio): Banki często mają o nas informacje, których nawet się nie spodziewamy!

Weryfikacja klienta ubiegającego się o kredyt to często temat tabu. Dlaczego czasami mimo tego, że spełnimy wszelkie wymagania, bank odmówi nam finansowania? O tym porozmawiamy z naszym dzisiejszym gościem — Krzysztofem Szymańskim, ekspertem kredytowym z firmy Finatio.

Tomasz Słodki: Jak przebiega weryfikacja klienta, który stara się o kredyt?

Krzysztof Szymański: To jest bardzo ciekawy temat, bo jest to często trochę temat tabu. Klient czasami trafia do banku i nie wie, z jakiego powodu odmówiono mu udzielenia kredytu.

Niekoniecznie to jak nasza działalność prosperuje i jakie dochody przynosi, może mieć wpływ na to, czy ten kredyt dostaniemy. Możemy być idealni pod tym względem, a bank, tak czy inaczej, odmówi nam udzielenia kredytu.

Tutaj pojawia się ciekawa kwestia, bo różne banki, różnie podchodzą do weryfikacji klienta.

Często czerpią dane ze źródła, z którego nawet byśmy nie przypuszczali. To jest właśnie ta różnica — w jednym banku klient może dostać odmowę z jakiegoś powodu, którego nie będą chcieli nam wyjawić, ponieważ przykładowo jest taki dział powołany w tym banku np. dział ryzyka, dział analiz, a oprócz tego niedawno zaczęły się pojawiać działy takie, jak działy antyfraudowe.

Czyli w przypadku kiedy klient tam trafia, jest weryfikowany w różnego rodzaju sposób i stamtąd czasami wychodzi, a czasami nie wychodzi.

T.S: Teraz proponuję, abyśmy pobawili się w słownik pojęć bankowych i kredytowych. Czym jest BIK?

K.S: BIK to Biuro Informacji Kredytowej, jest to jedyny w Polsce rejestr, który zajmuje się przetwarzaniem w taki sposób, że mamy informacje na temat historii naszych zobowiązań, statusów płatności, historycznych zobowiązań, gdzie i banki i instytucje finansowe mogą tworzyć tego rodzaju rejestry, w celu ochrony bezpieczeństwa sektora finansowego.

Tutaj mamy na stan obecny dwa rodzaje tych rejestrów: BIK Osoba Fizyczna i BIK Przedsiębiorca, czyli historia związana z naszą działalnością gospodarczą, więc po NIP-ie można znaleźć historię.

T.S: A czy to się przeplata? BIK prywatny z BIK-iem z działalności gospodarczej?

K.S: Są kredyty związane z działalnością gospodarczą i wtedy zaciągamy kredyt w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a nawet prowadząc taką działalność, możemy skorzystać z kredytu gotówkowego, na osobę fizyczną,mimo że do wyliczania zdolności kredytowej posłużyły nasze dochody z działalności gospodarczej.

Jest to taka subtelna różnica, ale w każdym razie banki nieraz pytają, jeśli składamy wniosek o kredyt na osobę fizyczną, pytają czasem o ten BIK Przedsiębiorcy, ale nie robią to wszyscy, więc czasami, gdy jesteśmy krystaliczni w BIK-u jako przedsiębiorca, możemy nadal wziąć kredyt, bo przykładowo bank tego nie weryfikuje, ale to, co możemy zauważyć to, to, że ten system się zacieśnia i bank chce coraz bardziej sprawdzać i weryfikować tych klientów, czy na pewno będą dobrze spłacać swoje zobowiązania.

T.S: A czym jest BIG?

K.S: BIG to Biuro Informacji Gospodarczej. Tutaj znajdują się informacje nie typowo bankowe, ale np. związane z niezapłaceniem za rachunek telefoniczny, za gaz, światło, czy nawet faktury za jakąkolwiek inną usługę.

Co ciekawe, jest to nie usystematyzowane, bo dziś BIG-ów jest chyba z pięć w Polsce, więc do tych wszystkich BIG-ów musimy się zgłaszać, czy przypadkiem nie jesteśmy tam wpisani.

Bo teoretycznie, nasz wierzyciel powinien nas zawiadomić o zamiarze, czyli ustala termin, a jeżeli my w tym czasie nie zapłacimy, to dopiero powinien nas umieścić w takim rejestrze. Jednak czasami gdzieś, nam się to zapomni, przesyłkę odbierze ktoś inny i wtedy pojawia się pytanie, gdzie my właściwie jesteśmy.

Mało tego, że w takim BIG-u możemy się znaleźć za nie zapłacony rachunek, czy np. za fakturę związaną z prowadzoną działalnością gospodarczą, to są jeszcze osobne rejestry dla osób fizycznych i firm!

W Polsce jednak istnieją trzy główne BIG-i, m.in. KRD — to są prywatne firmy, jednak one wykonują, zadania w celu weryfikacji, sprawdzają czy nasz kontrahent jest w porządku, ale także banki dokonują tej weryfikacji.

T.S: W tych prywatnych firmach?

K.S: I w bankach i w tych firmach. To, że klient spłaca kredyty, nie oznacza, że np. mógł nie zapłacić jakiemuś kontrahentowi kilkadziesiąt tysięcy złotych, sprawa sądowa jest w trakcie, a w przypadku przegranej może to oznaczać, że nie będzie miał on w ogóle płynności finansowej, a firma się rozsypie.

T.S: A gdzie jeszcze banki weryfikują tę naszą historię?

K.S: Tak, jak wspomniałem po pierwsze to BIK, drugie BIG, istnieje także Bankowy Rejestr Dłużników, do którego trafia się, jeśli obsługiwaliśmy zobowiązanie nieterminowo dłużej niż 60 dni i minęło 30 dni od poinformowania nas o zamiarze przetwarzania naszych danych w tymże rejestrze.

Kiedy tam trafiamy, wszystkie banki komercyjne to sprawdzają i jesteśmy praktycznie przekreśleni. Więc, mimo że np. w BIK-u informacja jest niewidoczna, może być np. widoczna w Bankowym Rejestrze Dłużników. Innym z takich rejestrów jest np. baza BIOW i do niej trafiają informacje, gdzie np. mamy rachunki bankowe.

Więc jeżeli nie wyjawimy tych informacji, pokazując wyciągi z banków, bank może to zweryfikować.

Mało tego, gdy udając się do jednego banku i podstawiając fałszywy dokument, analityk działu bezpieczeństwa tego banku, może dodać taką notatkę i automatycznie wszystkie banki, które będą weryfikować ten BIOW, trafią właśnie na informację, związaną z tym, że posługiwaliśmy się nieprawdziwymi dokumentami. No i to, automatycznie przekreśla naszą możliwość finansowania w sektorze bankowym.

T.S: A mamy jakiś wpływ na to, jak te informacje wyglądają? Możemy je wykasować lub zmieniać?

K.S: W przypadku tych BIG-ów, po spłacie zobowiązania nasz wierzyciel ma obowiązek, w ciągu 14 dni od chwili spłaty całości zobowiązania, wykreślić nas ewentualnie z takiego rejestru.

Więc tu jest sprawa prosta. W przypadku BIK-ów, przedsiębiorca praktycznie nie ma możliwości wymazania takiego wpisu, a osoba fizyczna ma taką możliwość, przy wycofaniu zgody na przetwarzanie danych osobowych, ale tutaj musiałby nastąpić zbieg pewnych zdarzeń, żeby ewentualnie, bank nam na to poszedł no i przede wszystkim, musimy złożyć z własnej inicjatywy taki wniosek do banku i przede wszystkim spłacić to zobowiązanie.

Bo niespłacone zadłużenie, nie może być wymazane z historii widocznej dla innych banków, które oceniają naszą wiarygodność płatniczą.

T.S: Dziękuję za rozmowę, zapraszam na stronę finatio.pl.

Gościem Tomasza Słodkiego był Krzysztof Szymański.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś