Gnyszka Live

Patryk Sławiński (Media Visage): Podnosimy poziom imprez, dzięki innowacjom

Kolejnym gościem Macieja Gnyszki, będzie Patryk Sławiński — znany wodzirej, który potrafi wyprodukować każdą imprezę — od targów w Cannes, aż po rekolekcje dla gimnazjalistów. O tym, jak to robi i o innych formach działalności opowie w programie Gnyszka Live.

Maciej Gnyszka: Jesteś człowiekiem-orkiestrą, gdyż ostatnio szukając adresu e-mail do Ciebie, miałem problem, bo nazwisko Sławiński pojawia się w bardzo różnych konfiguracjach. Zacznijmy może od tego, od czego zaczęła się nasza znajomość, czyli Wodzirejcollective.

Patryk Sławiński: Wodzirejcollective to grupa wodzirejów, didżejów, którzy zajmują się profesjonalną oprawą muzyczną i prowadzą różnego rodzaju imprezy. Od imprez okolicznościowych poprzez wesela, festyny, pikniki, a także zacne wydarzenia jak np. Noc Wolności, przy której mieliśmy okazję współpracować.

Jestem wodzirejem w zasadzie od 19 lat. W 1999 roku zaczęła się moja przygoda z wodzirejstwem, no i myślę, że na przestrzeni tych 20 lat dobijam do liczby tysiąca przeprowadzonych imprez.

M.G: A największa prowadzona przez Ciebie impreza to?

P.S: Myślę, że prowadzenie poloneza na Polach Legnickich dla 80 tysięcy ludzi w 2002 roku. To był prezent dla Jana Pawła II. Było tam 82-óch wodzirejów na 82-gie urodziny papieża.

M.G: Co najbardziej lubisz w pracy wodzireja i ilu masz współpracowników?

P.S: Myślę, że przede wszystkim najbardziej lubię niepowtarzalność każdej imprezy. Każde wydarzenie jest inne — inni ludzie, inni bohaterowie, więc jest to za każdym razem nowa przygoda. Scenariusz może być bardzo podobny, ale zawsze inna jest energia na parkiecie, jak i cały przebieg.

Cenię sobie także spotkania z ludźmi, bo spotykam ich wielu na swojej drodze. Jeżeli chodzi o Wodzirejcollective to mamy w tej chwili 5 działających ekip, które współpracują ze sobą w składach wodzirej i didżej. Didżejów jest oczywiście więcej w związku z tym, że oni częściej przebywają z danym wodzirejem.

M.G: No tak, alkoholizm…

P.S: Nie, akurat większość imprez, które prowadzimy, to imprezy bez alkoholu, gdyż na takich najbardziej nas potrzebują. Na innych dajemy ten implus, natomiast wiadomo, że jak jest alkohol, to gościom łatwiej jest się bawić.

M.G: Najdziwniejszy przypadek na imprezie?

P.S: Przypadków jest sporo. Wśród wielu wujków są takie charakterystyczne lwy parkietu i chcą na takich imprezach błysnąć i doradzają: proszę pana, ja też kiedyś grałem na imprezach — zagraj pan to i zobaczysz, że będzie pełen parkiet!

M.G: Dlaczego najbardziej lubisz imprezy organizowane przez Towarzystwa Biznesowe?

P.S: Tu mnie zastrzeliłeś tym pytaniem. Lubię, bo są oryginalne i na poziomie przede wszystkim. Nie widziałem tam osób, które, że tak powiem, zataczały się po ścianach.

M.G: Twoja druga działalność ładnie pachnie i dobrze smakuje.

P.S: Zgadza się. Jej początki łączyły się z początkami Towarzystw Biznesowych, gdyż będąc tam jako wodzirej, stwierdziłem, że fajnie byłoby rozszerzyć biznes o coś, z czym można pójść dalej i dzięki temu Towarzystwa Biznesowe mogą mieć dobrą kawę.

A że kawa była moją pasją, zacząłem interesować się kawą importowaną z Bolonii marki Attibassi i myślę, że w wielu firmach i kawiarniach ta kawa jest używana. Sam pan prezes Gnyszka raczy się nią w wielu momentach.

M.G: Absolutnie!

P.S: Natomiast to później ewoluowało w stacjonarną kawiarnię Graj Cafe w Otwocku. Jest to miejsce bardzo rodzinne, a w dobie zamkniętych sklepów my w niedzielę jesteśmy przygotowani na wizyty rodzin, mamy mnóstwo gier planszowych, lody naturalne i doskonałą kawę do tego.

M.G: Jak minęła ta ostatnia niedziela u Was?

P.S: Był wzmożony ruch, zgrały się tu dwie rzeczy, bo i ładniejsza pogoda no i więcej czasu.

M.G: No to podziękowania dla pana premiera…

P.S: Zdecydowanie.

M.G: A czym jest Media Visage?

P.S: To jest moje najmłodsze dziecko. Chociaż może nie, bo dziecko mam młodsze, które urodziło się dwa tygodnie temu…

M.G: No właśnie, jesteś posiadaczem karty dużej rodziny?

P.S: Tak, mam jedną kochaną żonę od samego początku i czwórkę dzieci w tym najmłodsza Kinga, która dzisiaj skończyła dwa tygodnie.

M.G: Pięknie. Wszyscy moi goście to bardzo prorodzinne chłopaki.

P.S: Jakże by mogło być inaczej. Media Visage to więc najmłodsze dziecko biznesowe. Jest to spółka, która w zasadzie zaistniała po Światowych Dniach Młodzieży, gdzie produkowaliśmy z Andrzejem Dubielem Festiwal Młodych na Błoniach. Na najważniejszym koncercie było 800 tysięcy ludzi.

Na kanwie tego zrodziła się idea, aby podnieść jakość chrześcijańskich imprez poprzez dostarczenie doskonałych multimediów. Wówczas zainwestowaliśmy w ekrany diodowe no i tak się zaczęło. W tej chwili nasza dioda jest na targach w Cannes, w Berlinie, a także na imprezie ewangelizacyjnej w Chorzowie dla dwóch tysięcy gimnazjalistów.

M.G: Czyli potraficie obsłużyć wszystko — od targów w Cannes aż po imprezę dla gimbazy.

P.S: Zdecydowanie. Na pewno podnosimy jakość imprez chrześcijańskich przez to, że jest ta dioda.

M.G: A poza tym, jakie jeszcze spektakularne realizacje macie na koncie?

P.S: Przykładowo to, co widzimy na zdjęciach, czyli duże wydarzenie Świadek Wolności, które miało miejsce we wrześniu. To była cała nasza produkcja, jeżeli chodzi o technikę, o dobór artystów, ekrany, czy realizacje kamerowe.

Było 10 tysięcy osób na placu Piłsudskiego i była to impreza w ramach kampanii społecznej Nie piję, bo kocham. Tych imprez było sporo Świadek Wolności w Nowym Targu, Strefa Chwały w Opolu, Bal Sternika w warszawskim Marriotcie, czy Chrześcijański Kongres Społeczny, za którym stoi Marek Jurek.

M.G: Różnego rodzaju imprezowanie jest stare jak świat. Czy można powiedzieć, że Wy wprowadzacie w to nowe technologie i nowego ducha?

P.S: Zdecydowanie. W styczniu prezentowaliśmy na targach eventowych zupełnie nową rzecz: połączenie wirtualnej rzeczywistości z prawdziwym światem. Można przykładowo zaaplikować wirtualnego prowadzącego na konferencje gdzieś w jakiejś salce, on będzie cały zmapowany, a na ekranie będzie się wyświetlał tak, jakby był to on.

M.G: Kto najczęściej korzysta z Waszych usług?

P.S: Myślę, że jednak organizatorzy dużych wydarzeń, gdzie produkujemy cały event, czyli agencje eventowe, miasta itp.

M.G: Najbliższa i najciekawsza impreza?

P.S: Pod koniec marca odpowiadaliśmy za oprawę pokazu mody, później rozpocznie się sezon wakacyjny, kolejny raz organizujemy festiwal Strefa Chwały w Starym Sączu, a także mamy już pytania ze stref kibica o dostarczenie ekranów na Mistrzostwa Świata.

M.G: Bezpośrednio ze studia jedziesz do Chorzowa, czy pracuje tam Twoja ekipa?

P.S: Pracuje tam moja ekipa, ale jutro jadę do Chorzowa, natomiast teraz jadę zawieźć pakiet do wysyłki do Cannes, bo jeszcze czegoś tam zabrakło.

M.G: No proszę. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Gościem Macieja Gnyszki był Patryk Sławiński.

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś