BIZNES

Sylwia Kiliś (trycholożka): Jako jedyny salon w Polsce wykonujemy skuteczną terapię przeciw wypadaniu włosów

Nanogen to linia profesjonalnych kosmetyków zawierających specjalne opatentowane składniki, które skutecznie hamują wypadanie, a także stymulują porost nowych włosów. Sylwia Kiliś jako jedyna fryzjerka w Polsce posiada te produkty w swoim salonie. O tym dlaczego ten wynalazek jest tak wyjątkowy opowie w programie Przedsiębiorcy.

Tomasz Słodki: Jesteś fryzjerką z ponad dwudziestoletnim stażem, ale dopiero od kilku dni funkcjonuje Twój nowy salon.

Sylwia Kiliś: Tak, otwieramy nowy salon, zapraszam serdecznie na Jana Pawła II 70 w Warszawie. Jesteśmy pierwszym profesjonalnym salonem, który pracuje na specjalistycznej linii Nanogen. Jest to pierwszy taki salon w Polsce i jak na razie jedyny.

T.S: No właśnie Nanogen — jakbyś mogła krótko opowiedzieć co to za kosmetyki i dlaczego ich używasz.

S.K: To produkty, które ja bardzo lubię, ponieważ pomagają mi w codziennej pracy z klientem, zwłaszcza z takim, który ma słabe i delikatne włosy. To nie jest produkt dla wszystkich, tak, jak już kiedyś mówiliśmy.

To preparat przeznaczony dla ludzi o słabych włosach, którzy chcą sobie w wygodny i bezpieczny sposób, utrzymać je na głowie oraz w rozsądny sposób pielęgnować. Skład tego kosmetyku jest rewelacyjny. Sama jestem w nim zakochana i jak myję głowę innym szamponem, niestety od razu czuję różnicę. Dlatego chciałam otworzyć taki salon — pierwszy w Polsce.

Tego rodzaju salony, które stosują tę profesjonalną terapię, na świecie istnieją już od dawna. Warto wspomnieć, że ta linia kosmetyków jest dostępna wyłącznie w salonach, jej nie ma w Internecie i nie jest ogólnodostępna, natomiast może być sprowadzona do profesjonalnego salonu. Ja o to starałam się trzy lata.

T.S: Żeby móc wykonywać terapię za pomocą tych produktów?

S.K: Aby w ogóle dostać tę linię i mam ją. Otwieram malutki salon, ale bardzo klimatyczny, więc zapraszam. Oczywiście używam tych produktów, jesteśmy jedyni i dlatego zachęcam, aby przyjść i na własne oczy zobaczyć różnicę.

T.S: No właśnie, ale o co tutaj chodzi. Dlaczego ten kosmetyk jest lepszy od dwudziestu innych, które są na rynku i namawiają nas do zakupu?

S.K: Oni są na tyle fajnym kosmetykiem, że nie muszą się aż tak bardzo reklamować, aczkolwiek ich reklamy na całym świecie pokazywały się w VOGUE i tego rodzaju czasopismach. Jest to firma z ponad 40-letnim stażem i zajmuje się tylko badaniem i produkcją tego preparatu. Ta marka reklamuje się swoją zaradnością i skutecznością, a jednocześnie bardzo rozsądnym składem.

T.S: Ma rozsądny skład?

S.K: Tak, bo to również jest dla mnie bardzo ważne, czego ja używam i czy jest to skuteczne. Wiadomo, że są różnego rodzaju kosmetyki, które wpływają bardziej lub mniej na skórę głowy i na włosy. Ja ten bardzo lubię, ponieważ on bardzo fajnie reguluje wszystkie procesy. Twórcy pracowali nad nim 40 lat i w tej chwili zdobyli główną nagrodę na świecie dla najlepszego kosmoceutyku.

Taka linia, która byłaby nieprofesjonalna, może być więc sprzedawana w aptekach. To nie jest więc zwykły, prosty kosmetyk drogeryjny. To jest już produkt pro leczniczy, on bardzo łagodzi różne stany skóry głowy i przede wszystkim zapobiega wypadaniu. Ma także działanie prewencyjne, więc można zacząć go stosować w momencie, kiedy już się zauważy narastający problem.

T.S: Zerkam na ten kosmetyk i co to właściwie jest, szampon?

S.K: Nie, to akurat jest odżywka, którą można nakładać też na skórę głowy. Także dla osób mających problemy z włosami, jest to świetne rozwiązanie, bardzo dobre i bardzo bezpieczne.

T.S: I to jest tak, że ja to sobie po prostu nakładam na głowę?

S.K: Tak, szampon trzeba trzymać powyżej minuty — bo musi mieć czas, aby zadziałać. On masuje Ci skórę głowy, a odżywka regeneruje. Nie mam serum, bo całe mi się sprzedało. Dopiero dzisiaj przychodzi nowa dostawa. Więc w takim zestawie jest jeszcze serum do wcierania, które pozostawia się na skórze głowy.

Jest to bardzo ciekawa historia i naprawdę cieszę się, że otwieram takie miejsce, pierwsze w Polsce. Zobaczymy, jak się przyjmie.

T.S: Tak, ale powiedz mi tak uczciwie — czy to działa i czy jest zdrowe dla naszej skóry?

S.K: Działa i jest bardzo zdrowe dla naszej skóry! Tam nie ma nic oprócz biotyny, hialuronu, mięty pieprzowej oraz specjalnego opatentowanego przez firmę składnika. Oni zbadali cząsteczkę, która w naszym organizmie jest odpowiedzialna za wzrost włosów, wyodrębnili ją i użyli w produkcie.

W związku z tym nie ma w nim żadnych mutacji genetycznych ani żadnej kombinacji. Jest to 40 lat badań nad kodem DNA i tym, co powoduje oraz hamuje łysienie.

Kiedy na coś chorujesz i nawet leczysz te choroby np. cukrzycę, czy tarczycę to włosy w tym czasie i tak Ci wypadają, bo organizm nie skupia się na dbaniu o nie. Tutaj możemy działać prewencyjnie.

Czyli jak ktoś ma jakiekolwiek problemy, może swobodnie tego używać, bo produkt ma atest Międzynarodowego Instytutu Matki i Dziecka we Francji. Więc mogą tego używać nawet kobiety, które karmią piersią. Nie ma z tym żadnego problemu. Mało tego, ta cząsteczka, którą firma opracowała, odpowiada tylko za wzrost włosa i za nic innego.

Gdyby tak nie było, to miałabym włosy wszędzie. Kosmetyk jest też dobry, ponieważ używamy go jedynie zewnętrznie. Ja nie lubię tych wszystkich tabletek i suplementów, bo o tym się też nie mówi, ale jak ktoś łyka za dużo chemii, to bardzo negatywnie wpływa na organizm. Często ktoś mówi: weź sobie biotynę, to Ci odrosną włosy! No tak, ale one wtedy odrosną wszędzie.

T.S: Wszędzie, czyli na plecach, nogach itd.?

S.K: No tak, bo biotyna stymuluje takie rzeczy i ona tutaj też jest. Natomiast, wprowadzamy ją tylko do mieszka włosowego. Ten szampon po to tak masuję głowę, aby te mieszki otworzyć i przyjąć składniki z odżywki i serum. Ten produkt ma także atest Międzynarodowego Instytutu Ochrony Środowiska, więc naprawdę jest ekologiczny i bezpieczny.

Nie ma tutaj żadnych przeciwwskazań do użycia. Oczywiście nie jest też testowany na zwierzętach i posiada atest tzw. produktu etycznego, ponieważ praca nad DNA wymaga pewnej etyki i on takową zachowuje.

T.S: Czyli nadaje się i dla wegetarian i dla wegan, a także jest etyczny.

S.K: No tak, tu pracowano nad DNA ludzkim, więc wymagało to pewnej etyki. Więc naprawdę jest to owoc czterdziestoletniej pracy brytyjskich naukowców. Myślę, że to ich ogromny sukces. Takie wynalazki to zupełnie inne spojrzenie na uciążliwy problem, dlatego jestem taka zachwycona.

T.S: Dlatego odsyłamy do Twojego salonu, między innymi w tej sprawie.

S.K: Zapraszam serdecznie, bo to naprawdę bardzo fajna rzecz i całkowicie bezpieczne kosmetyki. Adres do nowego salonu to Jana Pawła II 70, odsyłam też na mój profil na Facebooku.

T.S: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Gościem Tomasza Słodkiego była Sylwia Kiliś.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś