BIZNES

Jolanta Hałasa: (Global InterGold): W naszej firmie najważniejsze są relacje i współpraca

Jak w prosty przejrzysty sposób oparty na wzajemnych relacjach i współpracy zarobić nawet spore pieniądze? O tym w programie Przedsiębiorcy opowie nam nasz gość, przedsiębiorczyni z wieloletnim doświadczeniem w sektorze sprzedaży, klient i inwestor firmy Global InterGold Jolanta Hałasa.

Tomasz Słodki: Czym zajmuje się Twoja firma?

Jolanta Hałasa: Moja firma to za dużo powiedziane na tym początkowym etapie. Global InterGold to sklep internetowy zajmujący się sprzedażą sztabek złota inwestycyjnego od 1 do 100 gramów.

Moją firmą ten sklep stał się w momencie, kiedy zdecydowałam się zostać jego klientką i zaczęłam pracować, promując jego działalność.

Firma działa już ósmy rok na rynku, jesteśmy w ponad 250 krajach i mamy ponad trzy miliony klientów. Na telebimie widzimy właśnie nasz zasięg — jak widać, jest bardzo imponujący.

T.S: Zasięg to nie tylko kraje Europy, ale i całego świata tak naprawdę.

J.H: Zdecydowanie. Dodatkowo do obrotu złotem na całym świecie służą nam akredytacje, które posiadamy. DMCC, czyli obrót złotem inwestycyjnym w krajach Emiratów Arabskich i LBNA, czyli akredytacja na teren Unii Europejskiej.

T.S: Czy ja dobrze zrozumiałem, że mogę sobie wejść na stronę internetową i kupić przez Internet złoto?

J.H: Dokładnie tak. Rejestrujesz się w sklepie — bo tego wymaga jasno określony regulamin i można kupić sobie złoto inwestycyjne, tak samo, jak kupujemy inne rzeczy, ubrania czy suplementy,

T.S: One jakoś do mnie przychodzą, czy inwestuję w sztabki złota, które są gdzieś złożone?

J.H: To zależy od tego, jaką drogę obierzesz. Pierwsze rozwiązanie polega na tym, że rejestrujesz się do sklepu internetowego, płacisz jednorazowo lub w ratach i wtedy przesympatyczny pan kurier puka do Twoich drzwi i przywozi Ci sztabki złota. Wówczas mamy inwestycję.

A jeżeli chcemy współpracować z firmą i być jej klientem na zasadzie nie inwestycji, a zarabiania pieniędzy, to wtedy skutecznie rekomendujemy sklep i za to firma nas wynagradza, właśnie w sztabkach złota.

T.S: Czyli jeżeli Ty zarekomendujesz mi sklep, bo dzisiaj się o nim dowiedziałem, a ja kupię taką sztabkę złota, Ty dostaniesz prowizję, a do mnie kurier przyjdzie i dostanę swoją przesyłkę?

J.H: Niekoniecznie. Za samą rejestrację ja nie dostaję prowizji, bo firma nie płaci, że tak powiem brzydko za głowę. Ja mam Ci pomóc, abyś to Ty zarobił pieniądze.

Jeżeli Ty zarobisz, wtedy sklep wynagrodzi mnie. Nie ma takiego systemu, że rejestrujemy, oklepujemy i następny proszę.

Global InterGold bardzo duży nacisk kładzie na relację, współpracę i na to, aby ludzie zarabiali pieniądze.

Chyba że chcesz tylko inwestować, wtedy rejestrujesz się, kupujesz i jest po temacie.

T.S: Twoja historia życiowa doprowadziła Cię do tej firmy, opowiedz, jak do tego doszło.

J.H: To temat-rzeka jak chyba u każdego z nas. Uprawiałam w życiu kilka zawodów: byłam kelnerką, pracownikiem ochrony, menedżerem ogromnej hurtowni, byłam i jestem nadal kierownikiem całodobowych sklepów alkoholowych.

Mimo że zawsze wykonywałam to, co lubię, wiedziałam, że to nie jest do końca to. Zawsze mi czegoś brakowało. Jedyne pewne rzeczy to te, że ja muszę pracować z ludźmi.

Gdybyś zamknął mnie w czterech ścianach, dał mi biureczko, komputer nie wytrzymałabym dłużej niż tydzień.

Potrzebuję ludzi i tego, co wnoszą w moje życie, jak i tego, co ja im daję.

T.S: No właśnie, każda firma ma za zadanie pomóc innym, jak Ty to robisz?

J.H: To, co powiem, może jest kontrowersyjne, ale Ty mówisz, że firma ma za zadanie pomóc. Jak popatrzysz na to, co się dzieje na świecie, to chociaż teoretycznie masz rację, to praktyka pokazuje, że to nie jest tak do końca. Korporacje, duże firmy mają osiągnąć cel i wynik finansowy.

Bardzo często odbywa się to kosztem pracownika, który najciężej pracuje nad osiągnięciem tego wyniku, nie ujmując niczego górze.

Natomiast w naszej firmie ogromny nacisk kładzie się na relacje, na ludzi, na pracę zespołową i na to, aby wspólnie to osiągnąć. Dlatego tak jak wcześniej wspomniałam — dopóki nie pomogę Ci zarobić, to sama nic z tego nie mam. To jest właśnie praca zespołowa.

Spójrz co się dzieje na świecie — markowe ciuchy, piękny dom, czy drogi samochód nie świadczą o zasobności portfela właściciela. W lwiej części wszystko wzięte jest na kredyt, a jeżeli jest kredyt, to te rzeczy nie są Twoje.

Dlatego firma daje możliwość zarobienia. Jeżeli ktoś chce z tego korzystać — zapraszamy. Pomożemy, nauczymy i wytłumaczymy. Poprowadzimy za rękę do pewnego momentu. Przekazując wiedzę, wymagamy faktycznego uczenia się, żeby ten klient mógł też uczyć dalej.

T.S: Dużo mówi się ostatnio o innowacji. Jeżeli firma funkcjonuje innowacyjnie to gospodarka działa lepiej. Jak wygląda kwestia innowacji w Twoim biznesie?

J.H: Innowacyjny jest sam produkt, czyli złoto. To nie są trampki, to nie jest mebel, czy lampa. To złoto w sztabkach inwestycyjnych.

Drugą innowacją w moim odczuciu jest podejście firmy do współpracy i swoich klientów. Jak wspomniałam, bardzo duży nacisk wywiera się na relację, szacunek i uczciwość. Nie oszukuje się ani nie ubarwia. Jest jasny regulamin, który my jeszcze tłumaczymy, tak aby ludzie, podejmując decyzję, zrobili to naprawdę świadomie.

Kolejną innowacyjną rzeczą jest to, że zarówno my klienci, jak i firma otwarcie mówimy o tym, że istnieje coś takiego, jak wirus zadłużenia. Widać to wszędzie, ludzie są strasznie pozadłużani. Są całe spirale tych zadłużeń, z których nie mogą się wygrzebać, przez co są spięci i zestresowani i nie mogą normalnie funkcjonować. Odbija się to na rodzinach, w pracy na etacie i wszędzie.

Ludziom brakuje pieniędzy — takie jest moje zdanie. Jeżeli pozwolisz człowiekowi zarobić pieniądze, on mając środki od pierwszego do pierwszego, zaczyna spokojniej żyć.

A gdy zaczyna wieść spokojniejsze życie, jest przyjaźniejszy i zdrowszy.

T.S: No tak, bo nie ma tego garba na plecach, który powoduje, że jest mu źle, przez co jest zestresowany i niemiły.

J.H: Dokładnie.

T.S: Każdy zawód wymaga edukacji i dokształcania. Jak Ty podnosisz swoje kompetencje?

J.H: Robię to w bardzo nietypowy sposób, bo nie tak, jak wszystkim się kojarzy, czyli kolejny kierunek studiów itd. Kilka lat temu i musiałam i chciałam nauczyć się korzystania z Facebooka, co było dla mnie magią. Tego nauczyły mnie moje dzieci! Założyłam fanpage, mam Instagrama, kanał na YouTube…a to są wszystko rzeczy, których ja musiałam się od początku nauczyć.

Korzystam również ze szkoleń online, czytam książki autorstwa takich ludzi, jak Robert Kiyosaki. W ten sposób cały czas podnoszę kwalifikacje. Moja obecność tutaj też jest kolejnym progiem w tej dziedzinie, bo chciałabym wyjść do ludzi i pokazać to, co robię. Jeżeli ktoś zechce się uczyć tak jak ja — zapraszam!

T.S: Gdzie znajdziemy Cię w Internecie?

J.H: Jola Hałasa Global InterGold, to kanał na YouTube, a także na fanpage Facebooku. Zapraszam serdecznie.

T.S: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Gościem Tomasza Słodkiego była Jolanta Hałasa.

foto: Oskar Kujawa

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś