Podróże

Karolina Szlasa (Forum Odpowiedzialnego Biznesu): Warto podróżować odpowiedzialnie

Odpowiedzialne podróżowanie bierze pod uwagę trzy aspekty: ekologię, kwestie społeczne oraz ekonomiczne. Jak to wygląda w praktyce? Dlaczego warto podróżować odpowiedzialnie? O tym opowie nasz gość Karolina Szlasa z Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

Tomasz Słodki: Odpowiedzialne podróżowanie to jakie?

Karolina Szlasa: Podróżowanie w sposób odpowiedzialny, to jest takie podróżowanie, które bierze pod uwagę trzy aspekty i równoważy je między sobą. Czyli pierwszy aspekt, dotyczący środowiska naturalnego, po drugie – kwestie społeczne i po trzecie, kwestie ekonomiczne. Czyli w obszarze środowiska, minimalizujemy swój negatywny wpływ na środowisko.

T.S: Czyli przykładowo możemy pojechać jednym samochodem w 5 osób, a nie 5 osób i każdy swoim?

K.S: Dokładnie, czyli nie to co widzimy rano – po jednej osobie w samochodzie, tylko staramy się jak najwięcej osób do niego upchnąć. A jeżeli możemy, to wybieramy rower. Nie zostawiamy śmieci, nie pakujemy rzeczy w pojedyncze, plastikowe opakowania. Staramy się oszczędzać wodę, staramy się też oszczędzać prąd.

Po prostu takie rzeczy, które na co dzień też robimy. Ten drugi obszar, czyli społeczeństwo dotyczy relacji z lokalną społecznością i tutaj z jednej strony, przed wyjazdem warto się zapoznać z kulturą, z historią kraju, do którego jedziemy, czy regionu, jeżeli jedziemy do Polski i gdzieś szanować tę kulturę. Te zwyczaje, które są tam na miejscu.

T.S: Czyli np. nie wchodzimy do świątyni z odsłoniętymi ramionami, bo obowiązuje taka zasada i nie mówimy, że jesteśmy z Europy, to nam wolno wszystko, tylko po prostu szanujemy.

K.S: Tak, dokładnie. W ten sposób obrażamy tych ludzi. Czy np. do świątyni buddyjskiej, zdejmujemy buty i nakrycie głowy. Także warto o takich rzeczach przeczytać, są różne przewodniki, w Internecie jest mnóstwo informacji, ludzie też piszą blogi, fajnie się zapoznać, żeby po prostu tych ludzi potem nie krępować swoją obecnością. Bo nie o to chodzi.

T.S: I ekonomiczne?

K.S: I ekonomiczne, czyli po prostu kupowanie lokalnych produktów, korzystanie z usług lokalnych przedsiębiorców, korzystanie z np. przewodnika, który jest na miejscu, a nie wypożyczanie przez biuro podróży, czy tu operatora, przewodnika, który przylatuje z nami. W ten sposób, zostawiamy tam pieniądze.

Szczególnie to jest ważne, jeżeli podróżujemy do krajów rozwijających się, które mają mniej pieniędzy, więc nie dziwmy się, że np. wstępy do różnych parków narodowych, czy w ogóle do różnych miejsc turystycznych, dla turystów są wyższe niż dla ludności lokalnej. To jest uzasadnione, dlatego że my po prostu zarabiamy więcej.

T.S: Polacy, czy w ogóle Europejczycy wyjeżdżając do różnych krajów, przestrzegają tego odpowiedzialnego podróżowania, czy raczej machają ręką i sobie myślą: jeden papierek więcej, czy jedna foliowa torebka, to i tak nic nie zmieni?

K.S: No niestety nie jest z tym najlepiej, jest to w ogóle temat taki nieznany w Polsce, on się dopiero rozwija na świecie tak naprawdę, natomiast w zeszłym roku forum wspólnie z dwoma fundacjami: Fundacja Kultury Świata i Fundacja Partners Polska, zorganizowały taki konkurs: Moje odpowiedzialne wakacje i przyszło bardzo niewiele zgłoszeń, nad czym ubolewaliśmy. Także myślę, że ta świadomość jest jeszcze niska, dlatego staramy się to promować, mamy np. taki profil na Facebooku Odpowiedzialna turystyka i tam wrzucamy różne informacje na tematy praktyczne.

Co możemy zrobić, fajne jakieś praktyki firm, organizacji turystycznych, hoteli, nawet linii lotniczych. Inicjatywy, które po prostu promują właśnie odpowiedzialną turystykę.

T.S: Jak szanować kulturę?

K.S: Przede wszystkim, to są te zwyczaje, o których mówiłam, czyli pomyślmy sobie o tym, że przyjeżdża ktoś do nas i pluje nam na ulice. To jest widok, który w Azji jest normalny, natomiast dla nas jest dosyć szokujący. Dlatego jeżeli jedziemy w jakieś miejsce, szczególnie jeżeli jest to odmienna religia, no to nie chodźmy w bikini, nawet po plaży w niektórych krajach nie można chodzić w bikini, tylko trzeba się bardziej zakrywać.

To są takie właśnie rzeczy, które dotyczą z jednej strony religii, ale z drugiej strony też są takie zwyczaje, jak targowanie się. W wielu krajach, jest to uznawane za taki dobry obyczaj, żeby się potargować, zanim się coś kupi. Oczywiście musimy zachować zdrowy rozsądek i targować się tylko do pewnej granicy, bo w pewnym momencie my przeliczymy to sobie i okazuje się, że targujemy się o jakieś trzy grosze, które dla tego człowieka np. są dużą ilością pieniędzy.

T.S: Jak wybierać lokalny transport? Bo warto z niego korzystać wyjeżdżając do innego kraju.

K.S: Po prostu będąc na miejscu starajmy się szukać takich firm, które są lokalne. Czyli nie są to filie międzynarodowych korporacji. Fajnie też jest, tak jak mówiłam, spróbować np. korzystać z roweru, jeżeli jest to możliwe. Ja w zeszłym roku byłam w Laosie i miałam taką możliwość, żeby skorzystać właśnie z darmowego roweru, który oferowało centrum turystyczne. Przy okazji, na bagażniku, wożąc ich reklamę.

W ten sposób zwiedziłam Wientian stolicę Laosu, która była niewielka i tak naprawdę było to bardzo przyjemne, bo można było też się zawsze zatrzymać, wyjść. A jednak samochodem, to wiadomo jak to jest, trzeba też dostosować się do lokalnego ruchu, także myślę że, warto też w ten sposób podróżować.

T.S: Ty też podróżujesz trochę. Które kraje są ci najbardziej bliskie?

K.S: Od paru lat podróżuję do Azji Południowo-Wschodniej, byłam w Indonezji, na Filipinach i właśnie w Laosie i Kambodży w zeszłym roku.

T.S: Jak obserwujesz tam odpowiedzialne podróżowanie? Turyści jakoś starają się, choć w minimalnym stopniu odpowiedzialnie podróżować?

K.S: No jest to bardzo różne, są też takie zjawiska, szczególnie właśnie w Azji widoczne i to są efekty właśnie turystyki, jak np. prostytucja, prostytucja też dziecięca, także podróżując wracajmy uwagę na takie rzeczy.

Możemy się np. zaangażować w jakiś wolontariat na miejscu, w organizacjach, które zwalczają czy handel ludźmi, czy właśnie takie zjawiska jak właśnie prostytucja. Można też np. podróżować na zmianę z angażowaniem się w projekty woluntarystyczne. I w ten sposób spędzić nawet rok podróżując.

T.S: Podasz jakiś przykład?

K.S: Np. jak byłam na Filipinach, to na jednej wyspie była szkoła, do której można było, i ja to zrobiłam, pójść i uczyć dzieci angielskiego. To jest taki najprostszy sposób dla nas, wolontariatu zagranicznego.

Czyli te lekcje angielskiego, ponieważ zazwyczaj dla ludzi z krajów rozwijających się, jest to pomost do wyjścia dalej, do lepszego życia, niż mieli ich rodzice. No bo angielski oznacza lepszą pracę, możliwość wyjazdu, lepszego zarobku.

T.S: Forum Odpowiedzialnego Biznesu jakiś czas temu zorganizowało konferencję poświęconą odpowiedzialnemu podróżowaniu, jakie wnioski z tej konferencji?

K.S: No wnioski smutne, to znaczy w Polsce odpowiedzialnego podróżowania generalnie nie ma. Ja przygotowując prezentację na tę konferencję, szukałam biur podróży, które oferują właśnie takie ekoturystyczne np. ośrodki, albo w ogóle jakiekolwiek wyjazdy z uwzględnieniem kwestii odpowiedzialnego podróżowania.

Było jedno takie biuro, jest to filia niemieckiego biura podróży, która oferuje właśnie ekoturystyczne ośrodki. Czyli takie ośrodki, które minimalizują swój wpływ na środowisko, czyli trochę mniej zużywają wody, też angażują lokalnych przewodników i tak dalej. Natomiast generalnie w Polsce zjawisko to jest jeszcze bardzo mało znane.

T.S: Dziękuję za rozmowę.

Gościem Tomasza Słodkiego była Karolina Szlasa.

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś