Agnieszka Mikos

Agnieszka Mikos i Marek Przywalny (DesignOmania): Nowoczesne mieszkanie musi być uniwersalne

DesignOmania jako jedna z 36 polskich firm prezentowała swoje produkty na prestiżowych targach Heimtextil 2018 we Frankfurcie, gdzie prezentowano najnowsze trendy w aranżacji wnętrz. Jaki będzie wyglądać mieszkanie  w przyszłości? O tym opowiedzą nam Agnieszka Mikos i Marek Przywalny.

Tomasz Słodki: Rozmawialiśmy ostatnio o targach Heimtextil 2018. Jakie trendy zaobserwowaliście tam na nadchodzący sezon?

Marek Przywalny: Żeby zacząć mówić o trendach na nadchodzące sezony, trzeba powiedzieć, że ustalanie trendów, nie tylko jeśli chodzi o wyposażenie i aranżacje wnętrz, ale w modzie i ogólnie nie polega na tym, że spotyka się grono tych samych osób dobrze się znających i przy kawie i mleku ustalają, co będzie teraz obwiązywać w najbliższym sezonie. 

Trendy najpierw polegają na przewidzeniu, jaki będzie styl naszego życia, czyli najpierw mówimy o trendach w stylu życia. Tutaj na targach Heimtextil określono cztery obszary, które wiążą się z naszym życiem.Przede wszystkim, trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że już pod koniec tego wieku większość ludzi na całym świecie będzie mieszkać w miastach. W 2030 roku będzie ponad 40 aglomeracji, które będą sobie liczyć ponad 10 milionów mieszkańców. Przyszłość, to jest miasto i w związku z tym trzeba się zastanowić, jak będzie wyglądało życie człowieka w tym mieście. Coraz więcej ludzi mieszka też w mniejszych rodzinach lub też sami.

A zatem te przestrzenie  są coraz mniejsze, a muszą być równie funkcjonalne i zaspokajać wszystkie aspekty naszego życia. Musi być wygodne miejsce do spania, do pracy, do przyjęcia gości, do odpoczynku. Dlatego przestrzeń to jest pierwszy obszar, który na Heimtextil był omawiany, bo musi być bardzo elastyczny.

Drugim obszarem, o którym mówiono, jest postęp wszelkiego rodzaju urządzeń do produkcji przedmiotów, również do wyposażenia wnętrz, takich jak drukarka 3D, która daje teraz możliwości właściwie zaprojektowania i wykonania sobie mebli na własne potrzeby lub na potrzeby małej lokalnej społeczności. Dlatego ja bym ten trend nazwał antyglobalizacją.

Ludzie będą się odchodzić od wielkich firm i koncernów, które produkowały masowo Będą za to małe wytwórnie, które zaspokoją potrzeby miejskiej lokalnej społeczności.

T.S: Czyli będą przeważały takie firmy jak Wasza. Robicie designerskie poduszki, krzesła, czy wezgłowia. Wasze wyroby są oryginalne, w małych nakładach i kierowane do tych, którzy chcą mieć dom urządzony oryginalnie i pięknie.

M.P: Tak, dokładnie. Kolejnym aspektem, jeżeli chodzi o przyszłość, bo ciągle mówimy o tym, że trendy określa się, wybiegając daleko w przyszłość, jest wzięcie pod uwagę tego, że niestety co kilka lat, zwykle co 5 lat podwajamy ilość śmieci i odpadów, jakie produkujemy. Strach pomyśleć co będzie za lat 15-20. Dlatego myśląc o przyszłości, o produkcji i o trendach cały czas preferuje się, propaguje się recykling.

Recykling nie tylko polegający na tym, że papier przetworzymy na wytłoczki na jajka, ale też na tworzeniu rzeczy pięknych, designerskich na bazie surowców wtórnych, które są naprawdę wyjątkowe, dzięki temu można zyskać strukturę, odcienie, materiały, połączenie metalu z kamieniem np. w płytkach ceramicznych, które wyglądają po prostu olśniewająco.

T.S: Czyli coś oryginalnego i jednocześnie ekologicznego?

M.P: Dokładnie. Chcemy ten świat zachować w jak najlepszej kondycji. No i ostatnim aspektem , który tutaj w studiu też bardzo widać, jest zieleń i żywe rośliny. Chodzi o to, żebyśmy się czuli dobrze i zdrowo. Poza tym musimy się w jakiś sposób odwoływać do natury. Jeżeli te aglomeracje się rozrosną do 10-20-30-40 milionów, to każdy będzie potrzebował odrobiny oazy.

T.S: W Słodki Live, mamy program Przestrzeń Patryka Gniedziejko, który właśnie mówi o architekturze krajobrazu. Sam jest architektem  i często rozmawia o tej tkance miejskiej, że jest za mało zieleni wszędzie. Więc to też jego pomysł, żeby tutaj właśnie sporo tej zieleni było.

A w jakim kierunku w ogóle zmierza ten temat aranżacji? Poza tym, o którym właśnie powiedziałeś, czyli więcej ekologii, więcej recyklingu, indywidualności?

M.P: Wspominałem ostatnio, że odwołam się do mojego ulubionego, w cudzysłowie, stylu skandynawskiego, który przez wiele, wiele lat obowiązywał w Europie, a u nas wciąż jest uwielbiany. Minimalizm, mało kolorów, bardzo konserwatywny, zachowawczy, chowający się w drugim szeregu.

T.S: A to nie jest tak, że Ikea nam tutaj wprowadziła ten styl skandynawski?

M.P: Bardzo się do tego przyczyniła , ale zawsze to ziarno musi paść na podatny grunt. W ogóle w Europie było też tak, że ten koniec wieku był momentem, kiedy wszyscy byli trochę zaniepokojeni. Mamy pluskwę milenijną, wielki znak zapytania, czy w XXI wieku nie obudzimy się na innej planecie. Stąd ten styl taki bardzo czysty, spokojny, bezbarwny. Bardzo się przyjął, bo w jakiś sposób nas wyciszał.

T.S: No tak, ale, mówiliście też o tym w poprzednich programach, że np. w PRL-u rzeczywiście wszystkie sypialnie  wyglądały tak samo i w Polsce ten styl jest faktycznie bardzo podobny. Wszyscy mają w mieszkaniach podobnie. To się zmienia ostatnio?

Agnieszka Mikos: Tak, jeśli teraz mówimy o tym, co będzie, do czego jakby zmierza ten świat, jeżeli chodzi o aranżacje wnętrz, to na pewno jest to wykorzystanie jakiegoś jednego produktu w różnych aranżacjach domu np. ktoś może sobie jakąś trójdzielną pufę, ułożyć ją w taki sposób, że będzie to jedno krzesło czy jedno siedzisko, natomiast może ją też sobie rozłożyć, bo np. przyjdzie więcej osób i będzie taka potrzeba.Oprócz tego, że ludzie odwiedzają targi i widzą te stoiska, odbywa się także bardzo wiele wykładów. Gdzieś tam w jednym miejscu zgromadzone są, konkretne produkty.

M.P: Przyszłe mieszkania muszą spełniać warunki takiej uniwersalności, adaptowalności. Czyli możemy coś przestawić, coś rozłożyć, mamy spanie. W zasadzie mamy łóżko i szafę w jednym. Te mieszkania są coraz mniejsze, ale muszą spełniać te same funkcje, dlatego tutaj bardzo dużo zależy od architektów, od projektantów, od artystów również. Ażeby zaaranżowali tę naszą przestrzeń, tak aby ona była funkcjonalna, minimalna i taka, w której chce się mieszkać.

Przyszłością jest adaptowanie naszego otoczenia do naszego sposobu życia.

T.S: Wspominamy dzisiaj także o Targach Heimtextil 2018, na których byliście, a czy planujecie kolejne wystawy lub targi?

A.M: Planujemy, bo uważamy, że warto, jest odwiedzać takie imprezy branżowe i bardzo byśmy chcieli powtórzyć jeszcze targi Heimtextil, dlatego że czym więcej razy firma się pojawia na takich targach, tym ten prestiż tej firmy rośnie. Ci, co widzieli nas w zeszłym roku, chcą nas odwiedzić.

T.S: A czy na tych targach też można było kupić Wasze produkty?

A.M: Nie, nie ma takiej możliwości. Widziałam, że niektórzy w jakiś sposób się tam dogadywali z firmami i być może mogli zakupić i po targach zgłosić się po odbiór, natomiast ogólnie nie można sprzedawać tam produktów. Można sobie po prostu zbierać zamówienia i po targach je realizować. Myślimy o targach Ambiente, które też są bardzo ciekawą imprezą, bardziej taką podobną do targów w Paryżu. Ta impreza gromadzi osoby indywidualne, więc też warto się tam pokazać. Są to targi bardzo ciekawe, fajne firmy, fajne projekty, można wiele rzeczy zobaczyć.

M.P: Zawsze w szafie mamy też kilka już gotowych strategii na trochę ciekawsze, z naszego punktu widzenia, miejsca. Takie np. jak Tokio. Mamy przygotowaną już strategię i pomysły na produkty, jakie chcielibyśmy tam zaprezentować. Azja to jest trochę inny konsument. Również i Stany Zjednoczone i Londyn.

A.M: Często firmy są dofinansowywane, jeśli chodzi o takie imprezy, nawet nie przez Unię, a przez państwo. Niestety my musimy sami na to zarobić no i to jest główny problem, że trzeba coś wybrać. Nie jesteśmy w stanie być wszędzie, natomiast widzimy, że np. firmy litewskie doskonale sobie radzą i są faktycznie na co najmniej dwóch takich imprezach w roku.

T.S: Trzymamy zatem kciuki za DesignOmanie, oby jak najwięcej targów na całym świecie.

M.P: Jeśli chodzi o targi, to w produktach było widać tę elastyczność, dopasowanie się do funkcji życia, dlatego tutaj przy okazji, chcielibyśmy pokazać taki mały gadżet. Na czym polega jego działanie? Chodzi o to, żeby przemyśleć, żeby jedna rzecz spełniała wiele różnych funkcji. To jest poduszka na walizce, z nią możemy pojechać sobie do pociągu, do samolotu i ściągnąć ją sobie. Ta sama poduszka może być też ozdobą na krześle. Można  założyć ją na krzesło, a prócz tego jest też zwykłą ozdobą na łóżku.

W nowoczesnym projektowaniu chodzi o to, aby jak najmniej przedmiotów spełniało jak najwięcej funkcji.

T.S: To jest bardzo fajny pomysł, szczególnie gdy ruszamy w podróż.

M.P: Obszar, w którym my też dobrze się czujemy, to jest ta miejska oaza. Do tego nawiązują nasze produkty, które również są w studio, czyli wszelkie motywy kwiatowe, flora i fauna. To nam się najbardziej podoba i tym wpasowaliśmy się w trendy. Pojawił się teraz bardzo ciekawy trend, jeżeli chodzi o projektowanie i kolory, czyli nocna flora i fauna, czyli na ciemnym tle motywy kwiatowe, zwierzęce. Przyszłość designu wygląda bardzo ciekawie.

T.S: Dziękuję za rozmowę.

Gośćmi Tomasz Słodkiego byli Agnieszka Mikos i Marek Przywalny.

 

 

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś