Architektura

Paweł Jaworski (Fundacja Napraw Sobie Miasto): Krajobraz miasta trzeba poznać wraz ze społecznością, która w nim żyje

Projektują miasto z ludźmi i dla ludzi w myśl, aby żyło nam się lepiej. Dzisiejszym gościem Patryka Gniedziejko jest Paweł Jaworski — urbanista, członek zarządu Fundacji Napraw Sobie Miasto i osoba odpowiedzialna za projekt Żywa Ulica.

Patryk Gniedziejko: Skąd pomysł na tego typu działalność?

Paweł Jaworski: My jesteśmy zespołem urbanistów i architektów, czyli szeroko pojętych projektantów, którzy zajmują się przestrzenią publiczną miast w różnych układach, tzn. pracowaliśmy w prywatnych firmach projektowych, a także część z nas pracowała w samorządzie. Widzieliśmy, że mechanizmy wytwarzania przestrzeni, jakie mamy albo nie działają wcale, albo nie działają w pewnych sytuacjach.

Szczególnym przypadkiem jest projektowanie ulic, czyli takich przestrzeni gdzie przecinają się interesy bardzo różnych osób, tzw. dobre rozwiązanie przestrzenne nie jest pojęciem oczywistym. Jest wyzwaniem to jak zaprojektować ulicę, żeby znaleźć takie rozwiązanie, które pogodzi różnych ludzi, którzy innych rzeczy potrzebują w tej przestrzeni, bo chcą w niej zrealizować swoje pomysły. No i dlatego działamy w ten sposób, w jaki działamy.

P.G: Budżet obywatelski – to jest inicjatywa prawie wszystkich miast w Polsce. Dla kogo jest skierowana i dlaczego jest tak istotna w kreowaniu naszej najbliższej przestrzeni?

P.J: My na mechanizm budżetu partycypacyjnego patrzymy w ten sposób, że dla nas jest to istotne uzupełnienie polityki miasta. Urzędnik patrzy od góry, mieszkaniec patrzy od dołu i gdzieś te perspektywy muszą się spotkać. Naturalnym miejscem spotkań jest przestrzeń sąsiedzka, czyli osiedla, na których mieszkamy, czy przestrzeń dzielnicy.

Wiedza, którą ma urzędnik opiera się na wiedzy o strukturach, wiedzy o całym mieście, o różnych systemach, które w nim funkcjonują. Mieszkaniec patrzy z perspektywy użytkownika i żeby tę wiedzę skleić, trzeba znaleźć mechanizm finansowy i organizacyjny. Czymś takim jest budżet partycypacyjny. Uzupełnia wiedzę mieszkańca o wiedzę urzędnika i odwrotnie, co pozwala nam tworzyć lepsze miasta, z lepszymi rozwiązaniami, które są dopasowane do potrzeb użytkowników.

P.G: Kilka lat temu z pozycji mieszkańca wziąłem udział w konkursie organizowanym przez fundację Napraw Sobie Miasto i projekt zajął pierwsze miejsce. Mówiłem wtedy, że pomysły tak jak budżet obywatelski powinny być na stałe wpisane w krajobraz naszych miast. A jaki jest obecny krajobraz miejski?

P.J: Każde miasto ma inny krajobraz i myślę, że jest to pierwsza rzecz, którą warto powiedzieć, bo to bardzo wpływa na to, w jaki sposób ja pracuję czy mój zespół urbanistyczny. Ten krajobraz trzeba poznać, trzeba zobaczyć, jakie on ma wady i zalety z punktu widzenia różnych użytkowników, którzy z tego krajobrazu korzystają, na niego patrzą i wykorzystują jego walory.

Czasami ten krajobraz jest krajobrazem zniszczonym w wyniku różnych procesów ekonomicznych, ekonomicznego upadku itd. Czasami ten krajobraz jest bardzo harmonijny i zrównoważony i pokazuje, że dana przestrzeń działa dobrze pod każdym względem czy to społecznym, czy ekonomicznym. Jednak krajobraz jest jakimś procesem, wynikiem tego, co się w danym mieście dzieje.

Więc ja zawsze unikam deklaracji, że on jest jakiś, bo każde miasto ten krajobraz ma inny i z jakiegoś powodu jest on właśnie taki i nie można powiedzieć, że jest on po prostu zepsuty czy brzydki, ładny. To trzeba poznać wraz ze społecznością, która w tym krajobrazie żyje, dla której ten krajobraz jest naturalnym otoczeniem.

P.G: Jakie są potrzeby mieszkańców tego krajobrazu? Jakie powinien spełniać funkcje krajobraz i jak winna powinna wyglądać ta estetyka, złoty środek tej estetyki?

P.J: Funkcji jest bardzo dużo, bo miasto jest dla większości z nas naturalnym otoczeniem życia i to takiego życia całościowego. Żyjemy cały rok w mieście i zaspokajamy tam wszystkie nasze potrzeby związane z życiem prywatnym, zawodowym oraz spędzaniem wolnego czasu. Każdy z tych aspektów dotyczy przestrzeni publicznej, więc nie ma takiej wyróżnionej funkcji, którą przestrzeń w mieście spełniać powinna.

Ona powinna służyć do przemieszczania się, do spotykania się z ludźmi, do prezentowania różnych treści kulturalnych, politycznych itd. Oczywiście poszczególne elementy tej przestrzeni się od siebie różnią w zależności, jaką funkcję pełnią, ale na ogół cała przestrzeń miejska można powiedzieć, że służy do wszystkiego, co człowiek może robić. To jak ta przestrzeń wygląda, jest właśnie wynikiem tego jak z tej przestrzeni wyglądamy.

Nie lubię zaczynać pytania od estetyki, bo dla mnie jest to odwrócenie tego, co jest istotne w kształtowaniu przestrzeni. Estetyka jest pewnym porządkiem, który wynika z tego, że z przestrzeni korzystamy i dla mnie estetyka jednego i drugiego miasta jest ze sobą nieporównywalna. Nie można powiedzieć, że przestrzeń Krakowa jest lepsza od przestrzeni Warszawy albo odwrotnie, bo te miasta służą do czegoś innego. Społeczności tych dwóch miast zaspokajają inne potrzeby w inny sposób. Takie złudzenie porównywania to jest taka perspektywa turysty, który tylko miasto zwiedza i raz jest tutaj, a raz gdzieś indziej.

P.G: Czyli jest kompilacją wszystkich funkcji i potrzeb, które zaistniały na dany czas?

P.J: No tak. Jeżeli mówimy o urbanistyce czy o planowaniu przestrzeni to jest to zarządzanie tymi wszystkimi interesami, które w przestrzeni się dzieją i które swój przestrzenny wyraz mają. To nie jest zarządzanie estetyką przestrzeni.

P.G: Czyli przestrzeń powinna być multifunkcjonalna?

P.J: Czasami jest tak, że mamy do czynienia z przestrzenią, która te wszystkie funkcje pełni naraz, ale też projektujemy przestrzeń, która swoją wyróżnioną funkcję mają, bo są np. miejscami transportowymi czy komunikacyjnymi, albo przestrzeniami spotkań, lub placowymi, gdzie odbywają się jakieś wydarzenia kulturalne.

P.G: Często spotykam się ze stwierdzeniem, że rynek u nas to betonowa płyta, ludzie narzekają na mnogość reklam na budynkach. Jakie są narzędzia albo pomysły na to, żeby to zmienić?

P.J: Narzędzi do zmiany jest bardzo dużo, nawet takich stricte prawnych, np. uchwała krajobrazowa, którą każda rada miasta może podjąć. Są narzędzia typu plany miejscowe, narzędzia inwestycyjne, czyli jakaś konkretna przebudowa przestrzeni. Tylko zanim te narzędzia zastosujemy, musimy się dowiedzieć, czego tak naprawdę potrzebujemy. To, co mówimy w takim pierwszym odruchu, to wcale nie musi być wyraz naszych potrzeb.

Nieraz pracując warsztatowo z mieszkańcami, dochodziliśmy do tego, że problem jest gdzie indziej, albo problem jest głębszy niż się na początku wydaje. To też jest naturalne, że pierwszy komunikat, jaki użytkownik kieruje do projektanta to jest brzydko, coś nie działa, ale projektant musi się dowiedzieć, o co tak naprawdę chodzi. To, że jest dużo reklam to nie problem.

Problem jest ukryty gdzieś głębiej, że przedsiębiorcy nie widzą problemów w takim funkcjonowaniu w przestrzeni publicznej, że nie korzystają z jej zasobów w inny sposób niż eksponowanie tylko reklam, które są nieestetyczne. To wszystko trzeba zgłębić, a później się tym problemem zajmować i dobrać odpowiednie narzędzie do problemu.

P.G: Czyli odpowiedzi musimy szukać u samych mieszkańców.

P.J: U mieszkańców, u urzędników, u przedsiębiorców, u różnych osób, dla których ta przestrzeń jest ważna.

P.G: Odpowiadasz za projekt Żywa Ulica, czym jest ten projekt, jaka jest jego idea?

P.J: Ten projekt poświęcony jest zamienianiu dróg w ulice. Droga to jest takie miejsce, po którym się poruszamy niestety najczęściej samochodem, a ulica to taka przestrzeń, która pełni różne funkcje. Ulica to w zasadzie podstawowa przestrzeń publiczna, którą mamy w mieście.

Czyli jest to miejsce, gdzie jest sklep, fryzjer, szkoła podstawowa, gdzie spotykamy się ze znajomymi. Gdzie są nasi sąsiedzi i gdzie przychodzimy na koncert, który organizuje urząd dzielnicy. Naszym celem jest stopniowe doprowadzanie do tego, żeby te przestrzenie, które pełnią funkcję komunikacyjną, zamieniały się w takie prawdziwe miejskie ulice.

P.G: To przykład takiej ulicy?

P.J:Tak, to ulica Dąbrowy Górniczej, która za sprawą Żywej Ulicy zmieniała się w rolę deptaku, zamiast drogi zastawionej samochodami. Myślę, że to, co wyróżnia nasze działania to, zastosowanie prototypów, czyli takich rozwiązań mobilnych, tymczasowych, które pokazują, jak dana przestrzeń mogłaby w przyszłości wyglądać.

P.G: A jeśli chcielibyśmy partycypować do tego projektu, wziąć w nim udział np. w kreowaniu tej przestrzeni, w budowaniu tych form przestrzennych to, co mamy zrobić?

P.J: Proponuje tworzyć projekty prototypowe. Tutaj patrzymy na zdjęcia, które pokazują najatrakcyjniejsze aspekty tego działania. Te projekty są bardzo skomplikowane zarówno pod względem organizacyjnym, jak i prawnym oraz narzędzi urbanistycznych, jakie są stosowane. To, co my robimy, to zmieniamy organizację ruchu na danej ulicy, wprowadzamy nowe meble miejskie, które pojawiają się tam na jakiś czas.

Prowadzimy badania społeczne i transportowe, żeby monitorować zmiany na ulicy i wyciągać z tego jakieś konkretne wnioski co do dalszej przebudowy. Tak więc tego projektu nie można tak po prostu rozpocząć, czy w pewnym momencie się do niego włączyć. Trzeba przejść przez cały proces projektowy, niemniej ja do takiej pracy zachęcam, ona ma duże swoje walory niezastępowane przez nic innego.

My często pracowaliśmy z mieszkańcami, projektując przestrzenie publiczne no i widzieliśmy, że takim podstawowym problemem jest to, że wielu użytkowników nie potrafi zobaczyć tego, co widzi już projektant w samym projekcie. No i prototyp służy właśnie do tego, żeby to pokazać.

P.G: Dziękuję za rozmowę.

Z Pawłem Jaworskim rozmawiał Patryk Gniedziejko.

 

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień