BIZNES

Jerzy Filipowicz-Limanówka (Optimatis): Społeczeństwo musi być gotowe na rozwój sztucznej inteligencji

Dziś w programie Roberta Gontkiewicza Smart Office, gościem będzie Jerzy Filipowicz-Limanówka z firmy Optimatis. Pasjonat i znawca zagadnienia, jakim jest sztuczna inteligencja. Porozmawiamy o tym, czym jest uczenie maszynowe oraz możliwościami, jakie daje firmom jego zastosowanie.

Robert Gontkiewicz: Powiedz, skąd wzięła się u Ciebie fascynacja sztuczną inteligencją?

Jerzy Filipowicz-Limanówka: Sztuczność i inteligencja wydały mi się nietypowym i niepasującym do siebie połączeniem. Zastanawiałem się jak coś, co jest cyfrowe, może być inteligentne i czy może się to odbywać na takim samym poziomie jak u człowieka. Rozmawiamy tutaj o Smart Office, o inteligentnym biurze, a w tym kontekście, według mnie sztuczna inteligencja jest dalszym etapem rozwoju organizacji, które świadczą usługi i chcą podnosić swoją efektywność. Dlatego naturalne było dla mnie to, że warto się temu przyjrzeć, zastanowić się jak można tego użyć i co właściwie ten termin oznacza.

R.G: W tym programie staramy się w czytelny i zrozumiały sposób tłumaczyć zagadnienia związane z technologią. Jakbyś miał w prosty sposób wytłumaczyć: czym jest sztuczna inteligencja?

J.F-L: W kwestii formalnej jest to tworzenie pewnych inteligentnych programów lub nawet całych systemów IT. Oznacza to, że dodajemy do programu pewien obszar decyzyjny, który pozwala nam działać w sposób efektywniejszy i bardziej sprawny.

R.G: Czym jest taki inteligentny program komputerowy?

J.F-L: Jest to algorytm, który charakteryzuje się tym, że posiada pewne trzy elementy. Musi mieć zdecydowany cel np. problem, który będzie chciał rozwiązać poprzez uczenie się. Potrzebujemy także pewnego wzorca, zestawu cech i parametrów, które pozwolą uczącemu się algorytmowi osiągnąć ten cel, oraz zestawu danych, na których program będzie operował w celu osiągnięcia swojego założenia.

R.G: Jakie konkretne zastosowanie ma sztuczna inteligencja w biznesie?

J.F-L: Trudno wskazać przypadki, w których sztuczna inteligencja nie została wykorzystana. Nie trzeba mówić o podstawowych przypadkach użycia, bardziej należy wskazać te najbardziej rozpoznawalne. Jeżeli chodzi o Smart Office, to powinniśmy skupić się na tym, co jest nam najbardziej potrzebne. Co robi nasze biuro i w których miejscach moglibyśmy je zautomatyzować. Podstawą jest oczywiście obsługa klienta.

Komunikacja człowieka z automatyzowanym algorytmem to pierwsze miejsce, w którym powinniśmy wykorzystać sztuczną inteligencję. Możemy też pokusić się o bardziej zaawansowane zastosowania jak np. RPA. To nie jest tylko automatyzacja prostych czynności, ale także dodanie tego smart do działania algorytmów.

R.G: Jest wielka moda na sztuczną inteligencję. Pojawiają się roboty takie jak Sophia, która dostała nawet obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. A jak firmy zapatrują się na sztuczną inteligencję?

J.F-L: Z jednej strony obserwuje niedowierzanie, a z drugiej nadzieję i patrzenie na przyszłość jako czas, w którym automatyzacja naprawdę odciąży człowieka w wielu prostych, a może nawet i bardziej skomplikowanych zadaniach.

R.G: Wszędzie są dwie strony medalu. Z jednej strony wszyscy są zafascynowani możliwościami, a z drugiej strony? Jakie są wady sztucznej inteligencji?

J.F-L: Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że dziś obserwujemy właśnie ten zachwyt i bezkrytyczne wdrażanie wszędzie gdzie jest to możliwe tego typu rozwiązań. Warto pokusić się o chwilę refleksji i krytyczne spojrzenie. Mówimy tutaj o dwóch problemach. Po pierwsze akceptacja społeczna. Te rozwiązania będą oddziaływać na bardzo dużą liczbę osób i nie ma pewności czy społeczeństwo to zaakceptuje.

Może pojawić się także problem z zatrudnieniem. Oczywiście, chcemy automatyzować te zawody, które wymagają niskich kompetencji, ale potencjalnie część ludzi może jednak stracić pracę. Pojawić się mogą także problemy prawne. Musimy dokładnie zastanowić się nad tym, czy wszystkie elementy określane jako sztuczna inteligencja, mogą być w łatwy i zgodny z obowiązującym systemem sposób zaadaptowane i uruchomione.

R.G: Rozmawialiśmy przed programem o czymś takim jak samoprowadzący się samochód.

J.F-L: No właśnie. W takich krajach jak Wielka Brytania czy USA być może pojawienie się takiego rozwiązania jak autonomiczny pojazd bez kierowcy samodzielnie podejmujący decyzje, w dłuższym odcinku czasu będzie do zaakceptowania zarówno przez prawo, jak i społeczeństwo. Czy jednak ten wynalazek przyjąłby się w Polsce? Pamiętajmy o ewentualnych szkodach wyrządzonych przez taki pojazd. Nowy system prawny powinien być gotowy do tego, aby zalegalizować tego typu rozwiązania.

R.G: Twoim zdaniem maszyny nasz zdominują?

J.F-L: Nie jestem aż takim prorokiem, ale wiem, że w perspektywie 10-15 lat, jest to niemożliwe. Warto dać szansę tym algorytmom i przyjrzeć się, w jaki sposób eksplorują nasz świat i jak mogą pomóc rozwiązać nam nasze problemy. Obserwujmy to, jak się uczą, przez cały czas mając na uwadze to, że człowiek jest najważniejszy i powinien te rozwiązania kontrolować. Jeżeli spełnimy te dwa czynniki, nie grozi nam Matrix.

R.G: Dziękuję za rozmowę.

Gościem Roberta Gontkiewicza był Jerzy Filipowicz-Limanówka.

 

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś