Biznes

Piotr Bucki: Jestem człowiekiem od słów

Gościem kolejnej odsłony programu Helpzy — pierwszej na świecie platformy społecznościowo-dobroczynnej, w której dawanie jest ważniejsze niż branie, będzie Piotr Bucki — specjalista i pasjonat komunikacji. Opowie nam dziś o tym, jak słowo może być narzędziem biznesowym i terapeutycznym zarówno w karierze zawodowej, jak i codziennym życiu.

Konrad Kwiatkowski: Dziękuję, że przyjąłeś zaproszenie, bo nie łatwo Cię złapać, jesteś osobą bardzo zabieganą.

Piotr Bucki: Tak, ale czasami udaje się mnie spotkać. Zwłaszcza w kilku miastach w Polsce, gdzie często pracuję.

K.K: Piotr od ponad 16 lat pomaga szlifować ludziom komunikację w różnych obszarach, m.in. w swojej najnowszej książce Porozmawiajmy o komunikacji. Czym się zajmujesz i w czym pomagasz innym ludziom?

P.B: Jest kilka obszarów, w których ja się specjalizuję, natomiast takim moim najbardziej ukochanym i pasjonującym jest słowo. Przy czym ja słowo traktuję jako klucz do wielu obszarów, czyli najważniejsza jest komunikacja, którą rzeczywiście pomagam projektować i szlifować.

Uważam, że ma być nie tylko narzędziem biznesowym, ale także można powiedzieć, że terapeutycznym służącym do osiągania dobrostanu, czyli tego, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i mamy w ujęciu filozoficznym dobre, spełnione życie. Więc ta książka, którą napisałem, dotyka wielu tych obszarów, oczywiście jest głównie książką dotyczącą komunikacji w ujęciu biznesowym, bo tam jest sporo o prezentacjach, wystąpieniach, pisaniu, ale jest też o dobrych rozmowach i spotkaniach, bo wszędzie tam w grę wchodzi słowo.

Przy czym jest jeden bardzo ważny dla mnie wyróżnik – to jest metoda empiryczna. Ja nie dzielę się radami, które pochodzą tylko i wyłącznie ode mnie i są wynikiem mojego wewnętrznego przekonania albo jakiejś intuicji, tylko są po prostu sprawdzane empirycznie. Wszystkie te rady, które daję tu i daję w ogóle podczas działania z firmami w różnych branżach to jest to wynik empirii, czyli tego, co jest sprawdzalne. Jeżeli ja proponuję komuś interwencję bazującą na słowie, na komunikacji to, to jest coś, co zostało wcześniej przebadane, a nie coś, co zostało przeze mnie wymyślone i opublikowane jako droga do lepszego funkcjonowania.

Więc jeżeli podaję sposoby na zarządzanie uwagą innych ludzi, to są to sposoby, które wynikają z psychologii poznawczej i działania na podstawie którego widzimy, jak mózg przywiązuje się do pewnych rzeczy, a do innych nie. Oczywiście o mózgu nie wiemy wszystkiego, ale także pasjonuje się jego działaniem. Jednak przede wszystkim interesuje mnie słowo różnym ujęciu: pisane, mówione — jestem po prostu człowiekiem od słów.

K.K: Jesteś człowiekiem od słów i pomagasz innym w projektowaniu ich w jakiś sposób. Powiedziałeś, że pomagasz firmom i instytucjom. My poznaliśmy się na jednym ze szkoleń, kiedy młodym przedsiębiorcom tak zwanym start-upowcom, pomagałeś ułożyć komunikat, który byłby komunikatem jasnym i klarownym dla potencjalnych użytkowników.

Powiedz mi, jakie było twoje największe wyzwanie w dotychczasowej, 16-letniej karierze?

P.B: Wiem, że to brzmi banalnie, ale ja bardzo lubię wyzwania i lubię naprawdę trudne sytuacje, Oczywiście wewnątrz samej trudnej sytuacji tak tego nie czuję, bo kiedy przykładowo mam kogoś, kto bardzo jest trudnym uczestnikiem mojego warsztatu, albo kogoś, kto zupełnie inaczej myśli na jakiś temat, albo kogoś, kto ma bardzo trudny do okiełznania charakter, to w samej tej sytuacji ja muszę bardzo dużo pracować, by jednak zachować się jako szkoleniowiec, mentor i nauczyciel, a nie jako osoba, nad którą emocje wzięły górę.

Więc takie wyzwania zdarzają się często, za każdym razem, gdy spotykam się z zupełnie nowym podejściem albo np. z osobą, która ma bardzo nikły szacunek do nauki, którą ja z kolei z zapałem uprawiam. To są takie trudności, na które natrafiam codziennie. Dlatego każdego dnia wieczorem siadam sobie i piszę trzy rzeczy, które mógłbym zrobić lepiej następnym razem. To jest takie pisanie codzienne, które naprawdę pozwala mi spojrzeć troszkę inaczej na dany problem, czy na wyzwanie i – co więcej – ja opisuję wtedy nie problem przez pryzmat tego, jaki ja jestem, tylko dlaczego tak się mogło stać i co mogę poprawić.

Dzięki temu, taki układ jest znowu przebadany i to też pomaga. Oddalam się od problemu i od wyzwania i mogę inaczej na to spojrzeć. Natomiast takim dużym wyzwaniem biznesowym jest nadal pomaganie jak największej liczbie osób. Jednak się działa w pojedynkę, to trudno jest się skalować. Jeżeli ktoś wymyśliłby lekarstwo albo szczepionkę na jakąś bardzo ważną chorobę i mógłby ją wyprodukować w odpowiednio dużej ilości, to nie musi być wszędzie i nie musi jej podawać osobiście.

K.K: Dlatego tu jesteśmy tutaj wspólnie i mówimy do widzów Słodki Live, byśmy Cię mogli trochę skalować.

P.B: Tak, ja wymyśliłem też sobie różne sposoby na to skalowanie. Czasami są to i takie elementy, ale ja jestem też praktykiem. Zdaję sprawę, że takie spotkanie jak nasze jest bardzo fajne, bo może być inspiracją do pewnych poszukiwań dla widzów, ale myślę też, że ja jestem warsztatowcem i praktykiem, więc najważniejsze są ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Trening – muszę mieć to. Zachęcam też ludzi, żeby nie myśleli sobie, że gdy posłuchają o tym, jak warto komunikować, to będą się lepiej komunikowali.

Do tego są też takie sposoby jak chociażby moja książka, ona jest tak naprawdę podręcznikiem, bo są tam ćwiczenia. To jest książka użytkowa i tak samo użytkowe są fiszki, taki mój drugi projekt. Chciałem sprawdzić, czy metoda, która do tej pory była wykorzystywana do nauki języków obcych, przełoży się na nauczanie kompetencji miękkich, które najczęściej są kojarzone ze szkoleniami albo z mentoringiem, lub z procesem ciągłym.

K.K: Powiedz, jak te fiszki się nazywają?

P.B: One mają taką dosyć szumną nazwę Kompetencje XXI wieku, bo ja mam szczere przekonanie, że jest kilka takich kompetencji, które warto sobie kształtować w XXI wieku. Na pewno są to kompetencje związane z komunikacją i dlatego mamy aż trzy tytuły, które są związane z tym. To jest taki mój ukłon w kierunku wystąpień, prezentacji, ale także pisania i są tam też elementy związane z motywacją, zarządzaniem stresem i z obroną przed manipulacją.

Chciałbym zaznaczyć, że ten projekt nie tworzę tylko ja, bo uznaję się za specjalistę tylko w niektórych obszarach, natomiast są ludzie, którzy znają się na pewnych rzeczach o wiele lepiej niż ja i mogę tylko wskazywać, z kim chciałbym by ten projekt powstawał. Dlatego do projektu został zaproszony Artur Jabłoński, który napisał bardzo fajne fiszki na temat tego, jak pisać, żeby czytali, czyli on zajął się tą stroną pisania. Rafał Żak, który napisał świetne fiszki dotyczące obrony przed manipulacją gdzie mamy tak naprawdę bardzo fajną zabawę, którą możemy codziennie wykonywać. Dostajesz kartę jak do gry, na której z jednej strony jest próba manipulacji Tobą, a z drugiej strony jak jest rozbrojony ten argument. Więc to jest taki projekt, który tak się toczy, że jest pewnym sposobem na skalowanie.

K.K: Każdy może te fiszki kupić?

P.B: Tak, to są fiszki, które są ogólnie dostępne. Moją ideą i wydawcy, z którym to tworzyłem, było też to, żeby cena nie była zaporowa. Ja mam, może dziwne myślenie z punktu widzenia biznesowego, ale mam naprawdę dużą chęć docierania do wielkiej ilości ludzi z tą właśnie wiedzą.

W związku, z czym nie chciałem, żeby była ona elitarna, czy też jak to niektórzy nazywają, prestiżowa. Chodziło o to, by stworzyć produkt, który będzie osiągalny. Żeby można było sobie coś, co normalnie zawiera się w czterech dniach szkolenia, kupić za około 20 zł. Ja mam kilka wartości, którymi chcę się kierować w życiu i może paradoksalnie, ale pieniądze nigdy nie były tą wartością. Ja uznaję, że pieniądze są jedynie przyjemnym skutkiem ubocznym dobrze prowadzonej roboty i dobrze prowadzonych działań.

K.K: Jakbyś mógł powiedzieć do wszystkich widzów, jak nazywają się te fiszki i gdzie można je kupić, bo to jest pewnie coś, czym ludzie są zainteresowani

P.B: Fiszki nazywają się po prostu Fiszki – Kompetencje XXI wieku można je zakupić na stronie wydawnictwa, czyli fiszki.pl, bo to są dokładnie te same fiszki, które do tej pory były używane do nauki języka. Są w Empikach, aczkolwiek Empik jest takim dystrybutorem, który lubi być wybredny, więc nie zawsze się je dostanie. W sieci zawsze je znajdziecie, wystarczy wpisać w wyszukiwarce Bucki i fiszki.

K.K: W duchu idei Helpzy, że dawanie jest ważniejsze niż branie, czym mógłbyś się podzielić z naszymi użytkownikami? Jest coś co sprawi, że ich życie ma szansę stać się lepsze, ciekawsze, bardziej interesujące?

P.B: Pierwsza, to porada to taka, żeby przejrzeli swoje życie pod kątem pięciu czynników składowych, które znajdują się w akronimie PERMA, czyli – positive emotions, czyli sprawdzenie, czy są w ich życiu pozytywne emocje, włączając w to nadzieje, pozytywne interpretacje tego, co się w ich życiu dzieje wokół nich i pozytywne emocje związane z drugim człowiekiem. Następnie zastanowienie się, czy są tam rzeczy związane z zaangażowaniem, czyli engagement. Czy robią rzeczy, w które mogą się angażować, w pracy, w hobby w czymkolwiek.

Jeżeli mają takie zajęcia, to kultywować je, robić ich coraz więcej. R – relations – czy są w relacjach z drugim człowiekiem, czy widzą sens, czy mają je poukładane albo przynajmniej starają się nad nimi pracować. M – meaning – czy widzą celowość swoich działań. A – accomplishments – czyli osiągnięcia, ale nie osiągnięcia, że ja mam lepiej, tylko czy osiągam to, do czego sam chcę dążyć, czy jestem lepszą wersją siebie każdego dnia.

Kolejna ważna rzecz, na którą chciałbym zwrócić szczególną uwagę, to jest to, aby starać się pozytywnie interpretować pod koniec dnia zdarzenia. Jednak nie zaklinać rzeczywistość, bo to jest bardzo duża różnica pomiędzy optymizmem a optymistycznym działaniem. Optymizm działa tak, że ktoś wsiada do samochodu i nie zapina pasów i mówi: ja jestem optymistą, nic mi się nie stanie. To nie jest optymizm, to jest głupota. Jeżeli chodzi o optymistyczne działanie, to jest świadomość tego, że ja mogę interpretować pewne zdarzenia z bardziej pozytywnym nastawieniem i działać w tym duchu potem.

Bo to nie chodzi o bieda-coaching z książki Secret, że trzeba pozytywnie myśleć i coś się stanie, bo się nic nie stanie od samego pozytywnego myślenia. Jednak od pozytywnego interpretowania i działania w tym duchu może stać się bardzo dużo dobrego i pomaganie w Twoim duchu, w duchu platformy Helpzy to jest jeden z elementów, który sprawia, że łatwiej jest nam osiągnąć dobrostan.

K.K: Dziękuję za rozmowę!

Gościem Konrada Kwiatkowskiego był Piotr Bucki.

 

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień