Festiwal Nie Zabijaj

Lubomir Puksa (menedżer): Muzyka romska to radość i szczerość

Muzyka cygańska to szczerość, radość i przede wszystkim autentyczność. W jaki sposób wyszukuje się muzycznych perełek z całego świata? Po czym poznać, że zespół jest naprawdę profesjonalny? O tym w kolejnej odsłonie programu Ethnosfera porozmawiamy z niezwykłym gościem, którym jest Lubomir Puksa – współpracujący z najlepszymi zespołami z całego świata.

Sławomir Król: Powiedz mi, co Cię przywiodło do Warszawy?

Lubomir Puksa: Chęć spotkania z Tobą i praca. Obecnie się teraz z kozackim zespołem z Rosji, który przebywa w trasie koncertowej dwa miesiące. Będzie w Polsce, Słowacji, Czechach, Austrii i na Węgrzech.

S.K: Znamy się już od 15 lat.

L.P: 15 lat plus VAT.

S.K: Pamiętasz, jak się poznaliśmy?

L.P: Nie, to było zbyt dawno.

S.K: Poznaliśmy się przez to, że zadzwoniłem do Ciebie i poprosiłem, abyś przysłał do Polski dobry zespół cygański, taki, który podoba się ludziom na Słowacji. No i Ty przysłałeś zespół Rikony Testverek, który wszystkich zdumiał. Był niczym pięść do oka, bo zupełnie nie pasował do konwencji festiwalu, mimo tego, że w swojej klasie był znakomity.

L.P: Zespół był genialny, ale w Zwierzyńcu były takie warunki, że zespół nie mógł zagrać na prawdziwych instrumentach takich jak skrzypce, kontrabas czy klarnet. Pogoda była taka, że ledwo było widać muzyka. W tej sytuacji wyciągnęli klawisze i zagrali muzykę, która na Słowacji nie za bardzo się podoba. Kojarzą się z festynami w stylu Dni Wiochy, Dni Miasta i słuchać jej można, jak ma się 0,3 promile. Na festiwalu w Zwierzyńcu była zupełnie inna publiczność.

S.K: Tak czy inaczej był to lekki falstart, ale przez noc piliśmy wino i rozmawialiśmy, polubiliśmy się i stwierdziliśmy, że chyba będziemy dalej pracować.

L.P: To wino pomogło.

S.K: Tak wino zdecydowanie pomogło, ale rozmowa z Tobą również. Poznałem Cię przede wszystkim od strony wyjątkowego specjalisty od zespołów cygańskich. W pewien sposób wyspecjalizowałeś się w muzyce cygańskiej i te grupy, które dzięki Tobie poznałem, były naprawdę znakomite i wyjątkowe.

L.P: Nigdy specjalnie nie orientowałem się w rozpoznawaniu muzyki romskiej czy cygańskiej. Jednak przy pracy z nimi wytworzyła się jakaś chemia, dzięki czemu bardzo dobrze ich rozumiem. Oni są prości. Jeśli mówisz im o alkoholu, pieniądzach i seksie, to cygański zespół jest Twój. Jest wiele wyjątkowych zespołów muzycznych, które grają różne gatunki muzyki romskiej. W Polsce wiele osób myśli, że jest to nurt na zasadzie hopa hopa, ale tych rodzajów jest dużo.

S.K: Zauważyłem, że Twój styl sprawiał, że te zespoły miały respekt przed Tobą.

L.P: Przy rozmowie z nimi ważne, aby pokazać wielki brzuch, bo oznacza to, że jesteś bogaty i masz dużo jedzenia. Ze szczupłym menedżerem, który nie pokaże dużo kasy, oni rozmawiać nie będą. Jest taki zespół, którego nie ma na całym świecie. Gra autentyczną muzykę sprzed 400 lat, która w Polsce została bardzo fajnie przyjęta. Jest zupełnie wyjątkowa, do grania używa się dzbanków do mleka, łyżek.

S.K: Mówisz o zespole Fláre Beás, który występował też na Festiwalu EtnoPort w Poznaniu, dzięki Tobie poznałem ten wspaniały zespół. Wszyscy byli nim zachwyceni. Właśnie dzięki Tobie poznałem zespoły cygańskie, które często zaczynały w taki sposób, a później dawały wysokiej klasy cygańskie show.

L.P: Właśnie o to chodzi. Autentyczność, prawdziwość, brak sztuczności. Ludzie od razu to od nich czują i wiedzą, że to jest dobre. Biały muzyk, który chce grać z cygańskim zespołem, musi być bardzo dobry. Ludzie czują tę prawdę na scenie, dlatego to lubię.

S.K: Tak jak wspomniałem, dzięki Tobie poznałem mnóstwo znakomitych cygańskich zespołów i doceniłem właśnie tę autentyczność. W tej chwili jesteś dyrektorem artystycznym jednego z najciekawszych festiwali z muzyką romską w Krakowie.

L.P: Tak, trochę orientuję się w tych festiwalach muzyki romskiej, więc jestem logistykiem, a szefem jest pan Zenon Bołdyzer, genialna postać, która wszystko załatwia. Ja przywożę zespoły i ich pilnuje. Niestety ten nasz festiwal Międzynarodowe Dni Kultury Romskiej w Krakowie, jest wciąż mało znany. Pan Zenon nie promuje tego zbyt mocno, ale w porównaniu do innych festiwali z podobną muzyką, to ten nasz jest na najwyższym poziomie.

S.K: Byłem i widziałem, ale najciekawsze rzeczy działy się już po koncertach na cygańskim jem session. To jest już po prostu historia i trzeba tam być i to zobaczyć.

L.P: To jest życie! To nie są muzycy, którzy grają do określonej godziny. Oni jak grają, tak żyją, jak żyją, tak grają. Takie zespoły ja lubię i z nimi pracuję. Te najbardziej profesjonalne są najbardziej żywiołowe.

S.K: Pracowałeś z muzykami z Tybetu, z Tanzanii, z Japonii itd. Specjalizujesz się więc w muzyce autentycznej?

L.P: Tak, chociaż czasami zrobię coś komercyjnego — wiadomo, jogurt też trzeba mieć za co kupić.

S.K: Jesteś stałym bywalcem w Polsce. Dzięki Tobie poznałem też np. takie miejsca jak Etno Chata — świetne miejsce koncertowe i towarzyskie.

L.P: Jedno z niewielu miejsc na prawdziwe czucie muzyki.

S.K: Pomagałeś mi też organizować festiwal w Węgorzewie.

L.P: Tak, super festiwal.

S.K: Zespoły cygańskie, które przyprowadziłeś, bardzo się spodobały.

L.P: Dlatego, że pokazały prawdziwe życie i świetną muzykę.

S.K: Praca z Tobą jest bardzo przyjemna, bo nigdy nie ma nerwów. Jest spokój. Nie ma złych emocji. Nawet jak jesteśmy na siebie źli, to jakoś się dogadujemy. Myślę, że to przez Twój charakter.

L.P: Myślę, że ta, bo wszystko da się zrobić, jeśli się chce. Raczej denerwuję się w domu przed festiwalem, ale jak już tam dojadę i wiem, że muszę przygotować osiem zespołów, to już wszystko idzie. Jednak charakter też ma znaczenie.

S.K: Teraz przyjechałeś z rewelacyjnym zespołem Volnyj Don, który jest najlepszym irlandzkim zespołem w Rosji, grającym tradycyjną muzykę.

L.P: Oni są bardzo autentyczni i nawet dwa razy grali na Placu Czerwonym w Rosji, a to więcej niż Paul McCartney.

S.K: Lubomir, mamy wiele planów na naszą współpracę. Także czekam na następną wizytę w Warszawie. Dziękuję za rozmowę.

Gościem Sławomira Króla był Lubomir Puksa.

 

 

 

 

 

Komentarze Facebook
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś