BIZNES

Mariusz Krzaczkowski (YetiForce): W YetiForce praca wre nawet po godzinach

YetiForce to ulepszona wersja systemu Vtiger CRM. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju firm. To, co wyróżnia ich na rynku to ogromna pasja i zaangażowanie. O to, jak wygląda profesjonalna praca na najwyższych obrotach, zapytaliśmy Mariusza Krzaczkowskiego dyrektora do spraw rozwoju w firmie YetiForce.

Tomasz Słodki: Co wspólnego w praktyce ma YetiForce z Vtiger CRM?

Mariusz Krzaczkowski: YetiForce skorzystało z Vtiger i zaczęło go niezależnie rozwijać.

T.S: Co Wam daje taka niezależność?

M.K: Mamy pełną kontrolę nad rozwojem systemu, dzięki czemu możemy wprowadzać nieograniczone zmiany i sami rozwijać się tak, jak mamy na to ochotę.

T.S: Dlaczego Vtiger, a nie inny system?

M.K: Vtiger ma dobrze napisaną licencję, która pozwala nam niezależnie rozwijać produkt.

T.S: Jak bardzo zmienił się YetiForce w porównaniu do Vtiger CRM?

M.K: Do systemu YetiForce wprowadziliśmy około 18 tysięcy zmian, dodaliśmy dziesiątki modułów dla użytkownika, które rozwijają ten system o procesy biznesowe, logistyczne, księgowe itd. Także w części konfiguracji wprowadziliśmy masę różnych zmian, które bardzo rozbudowują ten system. Dzięki temu, nasi klienci nie potrzebują zmian programistów ani narzędzi wspomagających rozwój, bo to wszystko posiada już system w oryginalnej wersji i bez dodatkowych opłat, co sprawia, że system ma bogatszą ofertę dla każdego użytkownika.

T.S: A co zmieniło się wewnątrz systemu?

M.K: Wprowadziliśmy wiele ulepszeń m.in. warstwę bezpieczeństwa, dodaliśmy masę nowych narzędzi, zmieniliśmy kod. System jest w 70% przepisany na nowo, dzięki czemu jest skuteczniejszy i bezpieczniejszy.

T.S: YetiForce skupia się wokół swojej społeczności?

M.K: Tak, kładziemy duży nacisk na społeczność. Ważny jest dla nas rozwój i komunikacja ze społecznością, staramy się, aby ciągle była jakaś interakcja. Możemy to zaobserwować, jak nasza społeczność ciągle rośnie i coraz bardziej się rozrasta.

T.S: YetiForce jest bardziej otwarty niż Vtiger CRM?

M.K: Tak, bo staramy się, aby ta komunikacja była cały czas. Widać to na przykładzie konkurencyjnych produktów, których społeczność bierze mniejszy udział w rozwoju produktu. My staramy się wszystkie zmiany  dodawać do systemu na bieżąco i ulepszać. Ludzie chcą nam przekazać coś od siebie i to dodają, bo widzą, że zostanie to wykorzystane od razu i nie będzie żadnych opóźnień. Nie czepiamy się drobnych zmian, które trzeba wykonać.

T.S: Powiedziałeś dzisiaj, przed wejściem do studia, że lubisz programować. Co jest w tym ciekawego?

M.K: To jest moja pasja, która przede wszystkim sprawia mi radość. Bez niej nie dałoby rady prowadzić tego systemu.

T.S: W Waszej firmie planujecie tworzyć wersje systemu, które widać u innych dostawców?

M.K: Nasz system ma tylko jedną wersję i nie planujemy żadnych innych, bo to go tylko niszczy i psuje nam renomę. Nowe wersje tak naprawdę, powstają tylko po to, aby na nich zarabiać. My mamy tylko jedną, darmową i nie mamy w planach tego zmieniać.

T.S: Czy YetiForce skupia się na płatnych SuiteCRM lub Vtiger CRM?

M.K: Nie, 80% modułów, które wykorzystuje się, w konkurencyjnych modułach u nas są darmowe. Nie potrzeba już nic kupować i rozwijać. My nie tworzymy modułów. Jest ich kilka, ale powstają tylko na zamówienie klientów. Tak naprawdę, system jest tak bogaty i dobrze wyposażony, że tego nie potrzebuje.

T.S: W systemie YetiForce mamy możliwość tworzenia własnych modułów?

M.K: Tak, system posiada wiele narzędzi umożliwiających rozbudowę, tworzenie i dostosowanie systemu do własnych potrzeb, bez konieczności wdrażania części programistycznej.

T.S: Czy zespół tworzący najlepszy system, sam musi być najlepszy?

M.K: Oczywiście. Zespół YetiForce cały czas jest rozwijany. Ciągle prowadzimy nabór nowych pracowników. Prowadzimy też szkolenia wewnętrzne, które rozwijają naszą wiedzę. Codziennie rano, kontrolujemy nasz kod i zespół. Sprawdzamy, co zostało wprowadzone, wyłapujemy ewentualne błędy i przy tym od razu edukujemy się, aby być coraz lepszym.

T.S: Ile czasu poświęcacie na rozwijanie swojego zespołu?

M.K: Praktycznie cały czas. Codziennie praca wre nawet po godzinach, czasami też w nocy. Ponadto ciągle prowadzimy cykl spotkań i szkoleń. Mamy harmonogram i wiemy, kiedy się spotykamy, edukujemy i wdrażamy nowe pomysły, które przychodzą na bieżąco.

T.S: Bardzo dziękuję za spotkanie.

Z Mariuszem Krzaczkowskim rozmawiał Tomasz Słodki.

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś