BIZNES

Jakie znaczenie ma licencja oprogramowania Open Source?

Licencja służy do ograniczania. W praktyce oznacza to, że nie pozwala nam na pewne działania, które z punktu widzenia naszej firmy byłyby istotne. Jak uważnie wybrać producenta pod względem licencji? Jak rozumieć jej treść? Na co uważać? O tym opowie Błażej Pabiszczak  założyciel i prezes Yeti Force.

Tomasz Słodki: Czym jest licencja oprogramowania?

Błażej Pabiszczak: Licencja to umowa pomiędzy firmą posiadającą majątkowe prawa autorskie do oprogramowania a osobą lub firmą, która z tego oprogramowania korzysta.

T.S: Które firmy powinny zainteresować się taką licencją?

B.P: Tak naprawdę od strony biznesowej dobrze by było żeby każda firma miała świadomość co zawiera oprogramowanie, czyli na jakiej działa licencji. Jest to istotne dla bezpieczeństwa i określenia ryzyka w firmie.

T.S:Czy firma odpowiada za błędy prawne?

B.P: Odpowiada, nawet jeżeli występują one z tytułu producenta. To firma swoim majątkiem ponosi odpowiedzialność za te błędy. Może co prawda pozwać producenta, jednak to ona w pierwszej kolejności odpowiada przed sądem.

T.S: Czym różni się licencjonowanie produktów otwartych i zamkniętych?

B.P: Od strony biznesowej praktycznie niczym. Można powiedzieć, że licencje Open Source mają mniejsze ograniczenia,a licencje producentów rozwiązań zamkniętych często są mniej korzystne dla użytkownika końcowego, ale nie jest to regułą. Warto każdy przypadek rozpatrzyć indywidualnie czyli musimy sobie porównać jakie są korzyści wynikające z licencji dla produktu otwartego, a jakie dla zamkniętego.

T.S: Czy licencja jest ważnym elementem procesu wyboru dostawcy?

B.P: Nawet bardzo ważnym. Często jeżeli chcemy wybrać jakieś oprogramowanie, szczególnie biznesowe, wówczas planujemy to z perspektywy kilku lat. Jeżeli dokonamy złego wyboru i licencja ogranicza nasze działania nie pozwalając nam elastycznie budować rozwój naszej firmy i pojawia się problem. Coś co wcześniej wydawało się dla nas fajne, nagle nas ogranicza. Dlatego ten wybór na samym początku jest o istotny.

T.S: Czy dostawca powinien dostarczyć nam listę wszystkich użytych licencji?

B.P: Często jest tak, że dostawca mówi nam, że dane oprogramowanie jest np. na licencji A. Jednak często są tam też różne inne licencje. W przypadku rozwiązań opensourcowych mamy tak, że produkt działa na licencji A, ale  korzysta np. z licencji B, C, D, F, G itd. Aby wziąć pod uwagę wszystkie aspekty prawne powinniśmy porównać co każda licencja daje naszej firmie. W jaki sposób licencje łącznie nas ograniczają lub jakie dają nam możliwości rozwojowe.

T.S: W jaki sposób nasza firma może ucierpieć z powodu licencji?

B.P: Jeżeli dokonamy złego wyboru np. zaufamy w 100 % producentowi, nie ważne czy rozwiązania otwartego czy zamkniętego i dochodzi do złamania warunków licencji wówczas taki właściciel może pozwać naszą firmę. Może od nas też żądać odszkodowania. Dlatego powinniśmy bardzo ostrożnie podchodzić do licencji i nie ufać ślepo producentowi  tylko skupić się na jasno zadeklarowanych przez firmę dostarczającą oprogramowanie aspektach.

Bardzo ważne jest to że jeżeli jest taka możliwość, że firma, która wdraża oprogramowanie podpisała się pod tym jakie wady i zalety oprogramowania są dostarczane. Tak żebyśmy mieli pełną świadomość tego co otrzymujemy od firmy zewnętrznej.

T.S: Czy producenci audytują swoje produkty pod względem licencjonowania?

B.P: Na pewno ci najwięksi producenci, z którymi spotykamy się na co dzień tacy jak Microsoft, mają wdrożone odpowiednie praktyki związane z dostarczaniem informacji o tym jakie licencje w jaki sposób są używane w ich oprogramowaniach.

Przykładowo jeden producent zapewnia listę pdf. gdzie mamy objaśnione, które licencje w jaki sposób są wykorzystywane w samym produkcie, natomiast inny już takiej listy nie dostarcza. Wówczas jest taki problem polegający na tym, że wiemy jaki główny produkt na jakiej licencji jest uruchamiany, ale nie mamy 100% pewności jakie inne licencje działają w ramach tego produktu. Dlatego bardzo ważne przy wyborze producenta otrzymać pełną listę wszystkich licencji używanych w oprogramowaniu.

My jako firma YetiForce mamy taką listę, dlatego klient na każdym etapie współpracy z nami może poprosić o dokument, który pozwala zweryfikować na ile ma świadomość tego jakie  licencje są użyte w oprogramowaniu oraz, przy pomocy swojego wewnętrznego działu prawnego, może sprawdzić na ile to co ustaliliśmy jest poprawne i dobre dla jego biznesu.

T.S: Często dochodzi do naruszeń licencji?

B.P: Bardzo często, zarówno w rozwiązaniach otwartych jak i zamkniętych, w przypadku gdy Microsoft czy inni duzi producenci zaczynają używać oprogramowania na licencji GPL. Wygląda to w ten sposób, że jeżeli producent używa tej licencji to jego główne oprogramowanie powinno się na niej opierać. Jest jednak bardzo dużo producentów, którzy używają oprogramowania na licencji otwartej, a nie stosują jej do swoich produktów.

Nie będę o tym zbyt długo mówił bo przykłady możemy znaleźć w Internecie. Przed dokonaniem wyboru możemy sobie wyszukać czy w rozwiązaniu otwartym są licencje, które mogą się ze sobą łączyć jeżeli nie, powinniśmy się zastanowić czy ten produkt jest dobry dla nas.

T.S: Jakie są najczęstsze naruszenia licencji?

B.P: Musimy mieć 100% świadomość tego na co licencja nam pozwala. Podam przykład licencji AGPL, jest bardzo popularna, wielu producentów jej używa. Ona działa w taki sposób, że wszystko co będziemy chcieli zbudować wokół produktu, który działa na jej podstawie też musi być na niej oparte. Często dostawcy jakiś modułów zapominają o tym i tworzą moduł na własnej licencji, ale klientowi dostarczają go na podstawie licencji AGBL – owej.

Kolejnym przykładem jest to, że ta licencja wymusza podanie kodu źródłowego w przypadku rozpowszechniania oprogramowania. Co to oznacza w praktyce? Kiedy nasza firma używa tego oprogramowania, a mamy pracownika zewnętrznego, który np. ma własną firmę i łączy się ze swojego komputera z naszym firmowym CRM wówczas dochodzi do rozpowszechnienia.

Dostawcy rozwiązań często zapominają o tym wspomnieć. Taka firma powinna dostarczyć kod źródłowy oprogramowania użytkownikowi końcowemu, który z niego korzysta. Dlatego my przy wyborze najlepszego oprogramowania YetiForce nie wybraliśmy licencji AGBL bo ona nie zbyt dobrze sprawdza się w biznesie. Ponadto musimy pamiętać, że licencji nie można zmieniać tzn. jeśli licencja ma treść od A do Z to nie powinniśmy jej zapisów w żaden sposób modyfikować.

Są producenci, którzy to robią, wypuszczają produkt pod swoją nazwą, a w praktyce nie można tak działać. Rzeczywisty właściciel praw majątkowych do tej licencji może nas pozwać do sądu. Dlatego warto skupiać się na tym aby w pełni rozumieć to co nam dostarcza producent i wykorzystywać to na co dzień w biznesie w świadomy sposób.

T.S: Dziękuję za rozmowę.

Należy pamiętać, że licencje służą do ograniczania praw. Szczególną uwagę warto zwrócić na długie licencje napisane w sposób niejasny, ponieważ często jest to celowy zabieg, aby użytkownik końcowy nie w pełni zrozumiał prawa, które nabywa razem z licencją.

Komentarze Facebook
Udostępnień
Click to comment

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ostatnio

Pierwsza na świecie telewizja nadająca regularny program na Facebooku i YouTube, produkująca profesjonalne treści filmowe we współpracy z polskimi przedsiębiorcami, artystami, dziennikarzami, muzykami.

Copyright © 2016 - 2017 by: Compas Multimedia Tomasz Słodki

Do góry
Udostępnień
ś